Raków gra o pełną pulę
Chcemy zająć pierwsze miejsce, jeśli tylko będzie taka możliwość – odważnie deklaruje przed ostatnim meczem w roli trenera Rakowa Marek Papszun. Wieczorem wicemistrz Polski gra z Omonią Nikozja.
Piłkarze Rakowa niemalże prosto z samolotu trenowali na stadionie Omonii/Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus
LIGA KONFERENCJI
Na lotnisku w Pyrzowicach w otoczeniu piłkarzy Rakowa, którzy środowym przedpołudniem odlatywali do Larnaki (lotnisko w Nikozji nie jest przystosowane do obsługi tak dużych lotów czarterowych) na starcie ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji dominującym tematem był wykup przez miasto terenów Elanexu, na którym ma stanąć nowy stadion piłkarski. – Nic to nie zmienia – skomentował człowiek od lat związany z częstochowskim klubem. - Być może opuszczenie przeze mnie Częstochowy zmobilizowało w końcu włodarzy miasta i postanowili działać. Kibicuję mocno, aby ten stadion powstał – skomentował już na przedmeczowej konferencji Marek Papszun jednocześnie podkreślając, że starcie z Omonią będzie dla niego definitywnym pożegnaniem z częstochowskim klubem. – Trudno zaplanować emocje, na pewno jest to moment wzruszający i mam nadzieję, że zakończymy to happy andem. Musimy zrobić wszystko, aby wygrać. Chcemy zająć pierwsze miejsce w Lidze Konferencji, jeśli tylko pojawi się taka możliwość – kontynuował szkoleniowiec.
Omonia? „Siła w drużynie”
Czego należy spodziewać się po Cypryjczykach? Kadra 21-krotnych mistrzów Cypru wyceniana jest na 16,7 mln euro, co z pewnością nie rzuca na kolana, ale na kilku zawodników z pewnością warto zwrócić uwagę. Najwyżej wycenianym przez Transfermarkt (1,5 mln euro) graczem Omonii jest 5-krotny reprezentant Szwecji Muamer Tanković. Na pewno nie jest jednak największą gwiazdą drużyny. W lidze cypryjskiej zdecydowane częściej asystuje (5) niż strzela gole (zaledwie jedno trafienie), w fazie ligowej LK jeszcze ani razu nie znalazł się w kadrze meczowej. W klubie duże nadzieje wiązali z reprezentantem Maroka – Ryanem Mmaee, ale pod koniec listopada napastnik nabawił się urazu przywodziciela. Najlepszym strzelcem w tej sytuacji jest Willy Semedo (9 goli + 5 asyst lidze oraz 5+1 w LK), który niedawno świętował wraz z reprezentacją Republiki Zielonego Przylądka awans na mundial. - Organizacja gry stoi u nich na bardzo wysokim poziomie, zresztą trener Berg to bardzo wysoka półka. Widać tam jakość i odpowiedzialność. Mają trójkę ofensywnych graczy, którzy dają liczby, ale bardzo dobrze w obronie gra też Senou Coulibaly. Ich największą siłą jest drużyna. Urok piłki polega na tym, że gdy wszystko wskazuje na 0:0, to może być 4:4. Nie będziemy kalkulowali i zagramy o zwycięstwo - oceniał Papszun.
Polskie wątki
W kadrze Omonii możemy znaleźć dwóch polskich zawodników (na Ligę Konferencji nie są zgłoszeni). Mowa o Mariuszu Stępińskim, który miał już okazję skonfrontować się w europejskich pucharach z Rakowem w barwach Arisu Limassol oraz o pochodzącym z Częstochowy Mateuszu Musiałowskim. Obaj obecnie są jednak postaciami marginalnymi w klubie z Nikozji. Pierwszy obecnie ma duże problemy z grą na Cyprze, ostatni raz na boisku pojawił się 19 października, brakowało dla niego miejsca nawet na ławce rezerwowych i ponoć najchętniej wróciłby do ekstraklasy. Niedawno poważne zainteresowanie piłkarzem wyrażał Widzew. - Głównym powodem, dla którego nie gra, są kontuzje i za mało treningów. Teraz trenuje dobrze i znalazł się w kadrze meczowej – odpowiadał zapytany o Polaka, który znalazł się w kadrze meczowej rywali Rakowa na ostatni, rozegrany w poniedziałek mecz z AEK Larnaka (1:1) trener Omonii Henning Berg (w przeszłości prowadził m. in Legię Warszawa). Musiałowski zaledwie trzy razy w tym sezonie pojawił się na placu gry, i to biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki.
Zmiana klimatu
Gdy samolot z piłkarzami Rakowa wzbijał się w przestworza, termometry w Częstochowie pokazywały zero stopni. Gdy lądował na Cyprze osiemnaście na plusie. Czy taka zmiana klimatu może mieć wpływ na dyspozycję drużyny? – Wieczorem będzie chłodniej, więc na przebieg meczu raczej nie będzie miało to żadnego wpływu. Mamy cały dzień na adaptację, patrzę na to pozytywnie, bo zaznamy trochę słońca – odpowiadał trener Rakowa.
Remis praktycznie zapewni wicemistrzom Polski grę od razu w 1/8 finału. Wygrana może zagwarantować jedno z dwóch czołowych miejsc po fazie ligowej, której mają swoją wagę – rozstawienie w kolejnych fazach rozgrywek.
Mariusz Rajek, korespondencja z Cypru
◼ Omonia Nikozja – Raków Częstochowa
dziś 21.00 – Polsat Sport 1 (transmisja łączona), Polsat Sport Extra 2
