Raczej strata niż zysk

TRYBUNA KIBICA – Ruch Chorzów

Z wyjazdowego meczu Betclic 1. Ligi z Odrą Opole Ruch wrócił do Chorzowa z jednym tylko punktem. Jak do tego doszło, że podopieczni trenera Waldemara Fornalika stracili pewne – wydawało się – zwycięstwo?Początek piątkowej konfrontacji na Itaka Arena był po myśli Niebieskich, gdyż już w 7 minucie po golu Marko Kolara objęli prowadzenie 1:0. Podkreślam to, gdyż z ust wielu kibiców słychać żal i (uzasadnione) zastrzeżenia, że nie znaleźli w sobie dość determinacji i nie poszli po drugie trafienie. Tym bardziej że gospodarze przez całą pierwszą połowę nie znajdowali sposobu, by zagrozić debiutującemu w bramce Ruchu Bartłomiejowi Gradeckiemu. Za to w drugiej połowie zespół Jarosława Skrobacza przejął inicjatywę, czego pokłosiem był gol dający remis gospodarzom. Ale to piłkarze z Chorzowa mieli wszelkie dane ku temu, by wrócić do domów z trzema punktami, gdyż już w doliczonym czasie arbiter podyktował rzut karny dla Ruchu Chorzów. Niestety, egzekwujący „jedenastkę” Mateusz Szwoch nie dał rady pokonać bramkarza opolan – pomocnik Niebieskich trafił w słupek, a dobitki ominęły cel.

Czy zatem chorzowianie mogą być zadowoleni z remisu? I tak, i nie. Z jednej strony, gospodarze od 2007 roku nie potrafią ograć Ruchu w meczu o ligowe punkty, można więc było liczyć na prawo serii. Z drugiej, wracając do zmarnowanego karnego, uzasadnione jest uczucie niedosytu. Ale patrząc z jeszcze innej perspektywy, punkt zdobyty na wyjeździe można potraktować jako zysk. Należy jednak podkreślić, iż z czterech wyjazdów piłkarze Ruchu przywieźli raptem dwa punkty, co jak na zespół, który ma apetyt na walkę o awans do ekstraklasy, nie jest osiągnięciem wybitnym.

W Chorzowie żywią nadzieję, że w nadchodzących tygodniach będzie dużo lepiej. Chociażby dlatego, że cztery kolejne mecze Ruch rozegra na własnym terenie, czytaj: na Stadionie Śląskim. Najpierw z GKS-em Tychy, a potem kolejno z Miedzią Legnica, Zniczem Pruszków i Puszczą Niepołomice. Wypada, a wręcz należy zakładać, że zdobycz punktowa będzie niebagatelna. A od 6. miejsca – ostatniego w strefie barażowej – dzielą chorzowian ledwie trzy punkty...

Ryszard Czaban



Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się