Rachunek nieprawdopodobieństwa

LIGOWIEC - Paweł Czado

Sezon szalony jak nigdy, więc snucie najbardziej dziwacznych, mogłoby się wydawać, teorii i zdumiewających scenariuszy jest według mnie uprawnione jak nigdy. Chyba każdy z nas czuje się, jakby od lipca zeszłego roku jeździł na ligowym rollercoasterze, bo przecież w tym sezonie nikt nie mógł czuć się w tej lidze zawsze mocny albo przynajmniej lekkopółmocny", ale i też nikt nie mógł czuć się permanentnie słaby czy wręcz mizerny... Można doznać zawrotu głowy od ciągłych wahań nastroju względem dosłownie każdej drużyny. Zespoły, które wydawały się mocne, traciły na rozpędzie, te którym z początku buksował silnik - potrafiły rozpędzić się w przyjemnym dla oka ślizgu. Poniższa układanka będzie więc „szalona”, ale użycie w kontekście tematu tego tekściku słowa „nieprawdopodobna” byłoby już - siłą rzeczy - zwyczajną przesadą.  

Pospekulujmy więc najprościej, najklarowniej jak się da...

XXXI kolejka

Arka - Górnik, zwycięstwo gości. Możliwe? Możliwe. Raków - Jagiellonia, remis. Możliwe? Możliwe. 

XXXII kolejka

Górnik - Zagłębie, zwycięstwo gospodarzy. Możliwe? Możliwe. Piast - GKS Katowice, zwycięstwo gości. Możliwe? Możliwe. Raków - Korona, zwycięstwo gospodarzy. Możliwe? Możliwe. 

XXXIII kolejka

GKS - Jagiellonia, zwycięstwo gospodarzy. Możliwe? Możliwe. Piast - Raków, zwycięstwo gości. Możliwe? Możliwe. Wisła - Górnik, zwycięstwo gości. Możliwe? Możliwe. Radomiak - Lech, zwycięstwo gospodarzy. Możliwe? Choć dla wielu wątpliwe, jednak możliwe. 

XXXIV kolejka

Górnik - Radomiak, zwycięstwo gospodarzy. Możliwe? Możliwe. Pogoń - GKS, zwycięstwo gości. Możliwe? Możliwe. Lech - Wisła, zwycięstwo gości. Możliwe? Choć dla wielu wątpliwe, jednak możliwe. 

W efekcie tak wyglądałaby czołówka końcowej tabeli sezonu 2025/26: 

1. Górnik - 61 pkt
2. GKS - 56 pkt

3. Lech - 55 pkt

Żeby było jasne, muszę to zaznaczyć z całą mocą, na jaką mnie stać: powyższa wyliczanka nie jest w żadnej mierze rachunkiem przeciw komuś lub czemuś... Nie ma na celu umniejszanie szans i przewag choćby obecnego lidera. To jedynie zwrócenie uwagi na fakt, że niczego nie można być pewnym. Ktoś zapewne w tym miejscu zauważy: Lech w tym sezonie ani razu nie przegrał dwóch meczów z rzędu, dlaczegóż więc teraz miałby przegrać aż trzy? Jednak dlaczego całkowicie wykluczyć, że Lechowi też może zdarzyć się dłuższa zapaść - właśnie w kluczowym momencie. Czy ktoś da głowę, że nie? Lech zaczynał zresztą ten sezon właśnie od zapaści. Pamiętacie nieszczęsny start - czyli druzgocące 1:4 z Cracovią? Przegrał też z innymi zespołami walczącymi dziś o utrzymanie - Lechią, Piastem (tylko 0:1, a mógł wyżej, bo Patryk Dziczek nie wykorzystał karnego), Widzewem czy Arką... 

Ten ranking ma jedynie przypominać, że w tym najbardziej szalonym z szalonych sezonów - rzeczywiście może wydarzyć się wszystko. Może zdarzyć się choćby, że żadnej z górnośląskich drużyn nie będzie na podium i powyższe zestawienie jest nic nie warte. Bo pewne w tej chwili jest jedynie, że spada Bruk-Bet. 

Nic więcej.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się