Puścił Bąka i wygrał!
Jacek Zieliński miał nosa do zmian: dwaj młodzi rezerwowi błyskawicznie zmajstrowali zwycięskiego gola.
Radość Koroniarzy po jedynym golu w tym spotkaniu. Fot. PAP/Marian Zubrzycki
W sierpniowym starciu katem drużyny z Łodzi był Morgan Fassbender, który zdobył dwa gole. Niemiec pucharową rywalizację mógł rozpocząć równie dobrze, ale Steve Kapuadi wyręczył bramkarza i uratował swój zespół. Scyzoryki lepiej wyglądały na początku spotkania, szukały szybkiego gola, ale z czasem do głosu dochodzili gospodarze. Bliski szczęścia był Sebastian Bergier, który z niewielkiej odległości trafił w słupek. Identycznie pod koniec pierwszej części zakończyła się akcja Stipe Biuka. Z dystansu próbował z kolei Emil Kornvig, ale Rafał Mamla był na posterunku.
W drugą połowę lepiej weszli Łodzianie. Z dystansu próbował Bergier, a interwencja Mamli nie była zbyt pewna, ale z dobrym efektem. Kilka minut później do rzutu wolnego podszedł Karol Świderski, ale minimalnie się pomylił.
Konkret przyszedł ze strony Korony. Będący na boisku od niespełna 120 sekund Konrad Ciszek dobrze wrzucił w pole karne, a tam również wprowadzony chwilę wcześniej Daniel Bąk głową wpakował piłkę do siatki. Młodzi dali radę – asystent ma 18 lat, a strzelec gola jest dwa lata starszy. Trzeba przyznać, że trener Jacek Zieliński czuł pismo nosem i dokonał świetnych roszad!
Dla Korony to już siódme zwycięstwo z rzędu nad Widzewem. Nad trenerem Aleksandarem Vukoviciem pojawiają się ciemne chmury…
Miłosz Cebo
◼ Widzew Łódź – Korona Kielce 0:1 (0:0)
0:1 – Bąk, 73 min
WIDZEW: Ilić – Krajewski, Wiśniewski, Kapuadi, Garcia – Biuk (64. Świderski), Alvarez, Selahi (64. Papanikolaou), Kornvig (80. Males), Fornalczyk – Bergier. Trener Aleksandar VUKOVIĆ.
KORONA: Mamla – Barczak, Rubezić, Mosór, Pięczek (71. Matuszewski) – Jakubczyk, Remacle (60. Lingr), Hellebrand – Davidović (71. Ciszek), Stępiński (71. Bąk), Fassbender (81. Sotiriou). Trener Jacek ZIELIŃSKI.
Sędziował Patryk Gryckiewicz (Toruń). Widzów 15578. Żółta kartka - Papanikolaou.
