Punkty na wagę złota
Każde spotkanie w lidze ma teraz odpowiedni ciężar gatunkowy i... niesłychane znaczenie.
Pawlo Padakin (z lewej) oraz Olii-Petteri Vinikainen w niedzielę nie unikali twardych starć i pewnie teraz też tak będzie. Fot. Mirosław Woźnik/Press Focus
TAURON HOKEJ LIGA
Do zakończenia 4. rundy sezonu zasadniczego pozostały tylko dwa zaległe spotkania GKS-u Katowice - z ECB Zagłębiem Sosnowiec i STS-em Sanok. Jednak już teraz rozpoczyna się ostatnia seria meczów, która rozstrzygnie o lokatach poszczególnych zespołów. Do premii pierwszej części rozgrywek kandydują cztery zespoły i między sobą rozstrzygną, kto wystartuje z pozycji nr 1 do play offu. Najbliższe cztery tygodnie, z reprezentacyjną przerwą, zapowiadają więc spore emocje. Doborowy kwartet musi również uważać na pozostałe drużyny. Teraz każdy punkt jest na wagę złota i nie można sobie pozwolić na wpadkę.
Solidny maraton
GieKSa uczestniczyła w finałowym turnieju Pucharu Kontynentalnego w Nottingham, gdzie ostatecznie zajęła 4. miejsce.
- Nie daliśmy plamy, bo staraliśmy się walczyć z każdym rywalem – mówi bramkarz GKS-u, Michał Kieler. - Gospodarze imprezy byli nieco lepsi i w pełni zasłużenie odnieśli wygraną. Mieliśmy tak ułożony terminarz, że graliśmy trzy mecze z rzędu i to również miało wpływ na końcowy rezultat starcia o trzecią pozycję z duńskim zespołem Herning. Szkoda, że nie wskoczyliśmy na podium, bo byłoby to kolejne cenne osiągnięcie naszego hokeja.
Katowiczanie rozegrali trzy mecze z wymagającymi rywalami, do tego doszła jeszcze podróż z Wysp Brytyjskich. W tej sytuacji trudno się dziwić, że trenerzy odwołali wczorajsze zajęcia i po dzisiejszym porannym rozruchu przystąpią do meczu z Sanokiem.
- Żadnego rywala nie można lekceważyć i zespół z Sanoka potrafi dzielnie stawiać czoła – dodaje Kieler, który po raz kolejny otrzymał nominacje do kadry i chyba na dobre się w niej zadomowił. - Trzeba w miarę szybko „ustawić” ten mecz, strzelić kilka goli i grać już swobodniej. W ciągu tygodnia będziemy mieli pięć spotkań i to jest spore wyzwanie.
GieKSa ligową marszrutę ma co się zowie. Dzisiaj Sanok, a potem dwa mecze z Zagłębiem w Sosnowcu (w tym jeden zaległy), Unią u siebie i wyjazd do Tychów.
- Rzeczywiście ten rozkład meczów sprawia, że przed przerwą reprezentacyjną będziemy wiedzieli w jakim miejscu jesteśmy w tabeli – uśmiecha się bramkarz. - To niesłychanie ważne spotkania i potrzeba maksymalnej koncentracji. Jeżeli wskoczymy na swój poziom to wówczas mamy wszelkie dane, by znaleźć się na pierwszym miejscu. Ten zespół ma potencjał i wierzę, że osiągniemy cel.
Transfery lubią ciszę. Działacze i trenerzy pracują nad wzmocnieniami, ale to nie jest prosta sprawa. Rynek jest mocno przetrzebiony i o wartościowych zawodników teraz jest trudno. Niemniej w najbliższym czasie należy się spodziewać, że ktoś do GieKSy dołączy.
Pierwsze lub drugie...
Hokeiści GKS-u Tychy, obrońcy tytułu mistrzowskiego, mają jasny cel: pierwsze lub drugie miejsce po sezonie zasadniczym. - To byłaby fajna historia, bo sezon jest dla nas niezwykle trudny – mówi drugi trener, Adam Bagiński. - To wszystko jest do zrealizowania, ale pod jednym warunkiem: trzeba wygrywać, skrzętnie zbierać punkty, a wówczas będziemy usatysfakcjonowani.
Tyski zespół wygrał w Bytomiu 4:3 i już dzisiaj dochodzi do kolejnego spotkania między tymi zespołami, ale tym razem na Stadionie Zimowym.
- W Bytomiu mieliśmy piorunujący początek, zdobyliśmy trzy gole i mieliśmy grę pod kontrolą – relacjonuje szkoleniowiec. - Potem jednak nieco straciliśmy na jakości, zaś rywale się mocno zmobilizowali. A przecież mają w swoich szeregach wartościowych zawodników, potrafiących niekonwencjonalną akcją zaskoczyć przeciwnika. I tak też było. To będą dwa różne mecze, bo mam nadzieję, że zawodnicy wyciągnęli właściwe wnioski. Przede wszystkim musimy utrzymać wysoki poziom gry w dłuższym wymiarze czasowym. Ten element jest kluczowy dla końcowego sukcesu. Nie możemy oddawać rywalom inicjatywy. A tak właśnie było w Bytomiu... Mieliśmy rywali na łopatkach, a tymczasem pozwoliliśmy mu wrócić do gry. A potem były nerwowe chwile. W tej rundzie chcemy tego uniknąć. Mamy siły, szybkość i wysokie umiejętności techniczne, by odnosić zwycięstwa - dodaje.
Tak się ułożył harmonogram kolejki, że ponownie dojdzie do derbów Małopolski Unii z Cracovią w Oświęcimiu. W niedzielę było zaledwie 1:0 i może dzisiaj będzie nieco wyższy wynik – taką mają nadzieję miejscowi kibice. A ponadto mecz będzie transmitowany przez TVP Sport i tak będzie w każdej kolejce w ostatniej rundzie. Zatliła się iskierka nadziei, by hokej na dobre zagościł w telewizji...
Włodzimierz Sowiński
TAURON Hokej Liga
◾ OŚWIĘCIM, 18:00: Unia – Comarch Cracovia 4:2, 5:1, 4:1, 1:0 **
◾ KATOWICE, 18:30: GKS – STS Sanok 2:0, 5:0,7:0
◾ KARWINA, 18:30: JKH GKS Jastrzębie – Energa Toruń 3:5, 3:2 D, 2:1, 1:2
◾ ECB Zagłębie - pauzuje
* - wyniki meczów po 4. rundach** - transmisja w TVP Sport
- trzy mecze są transmitowane na platformie polskihokej. TV
