Przywrócone nadzieje

Wygrywając w Rzeszowie, Ruch podał sobie tlen, który wciąż pozwala marzyć o barażach. Gra Niebieskich musi się jednak poprawić.

Niebiescy mieli w Rzeszowie co świętować. Wygrali pierwszy mecz w 2026 roku! Fot. Marta Badowska/PressFocus

RUCH CHORZÓW

Wygrana w niesamowitych okolicznościach – tak ocenił wygrane 1:0 spotkanie trener Waldemar Fornalik. Trudno się nie zgodzić.

Pokazali determinację

Dla postronnego kibica mecz Rzeszowian z Chorzowianami był dobrym widowiskiem, ale dla trenera Ruchu tak kolorowo to już nie wyglądało. Na pewno pierwsza połowa, gdy graliśmy jedenastu na jedenastu, nie była najlepsza w naszym wykonaniu, ale nawet nie najlepiej grając, mieliśmy swoje sytuacje. Stal jest drużyną, która dobrze operuje piłką, gra ofensywnie. Wiedzieliśmy, że jeśli pozwolimy jej na zbyt wiele, to będzie stwarzać bramkowe okazje, ale nie zostały wykorzystane – analizował Fornalik. 

Gra często przenosiła się od jednej bramki pod drugą, a obie drużyny popełniały proste, by nie powiedzieć, że niekiedy niedopuszczalne błędy. Największy (wiel)błąd pojawił się w 47 minucie, gdy debiutujący Max Watson źle przyjął piłkę i sekundę później ratował się faulem na czerwoną kartkę. – W drugiej połowie, po czerwonej kartce, musieliśmy zejść do głębokiej defensywy i to pokazało, że stać nas też na taką obronę i determinację w grze. Gdy gramy po jedenastu, bardziej myślimy o konstruowaniu akcji niż o bronieniu. Strzeliliśmy gola, później jeszcze ze dwa razy zagroziliśmy bramce Stali, no ale oczywiście kotłowało się pod naszą bramką. Potrafiliśmy się z tego jednak wybronić i bardzo się cieszymy, że wywalczyliśmy punkty na bardzo trudnym terenie – zaznaczył zdecydowanie Fornalik.

Mogło być różnie

Faktycznie, choć Rzeszowianie nacierali, to nie wypracowali żadnej stuprocentowej sytuacji. Skoncentrowani Chorzowianie spisywali się bardzo dobrze, ale trudno było nie odnieść wrażenia, że gdyby rywal był nieco bardziej wyrachowany, to trafiłby do siatki Niebieskich. Dobrze dla przyjezdnych, że krótko po czerwieni zdobyli bramkę (jedyną w meczu), wykorzystując (wiel)błąd młodego duetu rzeszowskich stoperów, bo mogło być różnie. Przed przerwą kulała skuteczność – ofensywna i defensywna. Dwie dobre okazje miał Daniel Szczepan, grający w wyjściowym składzie pierwszy raz od 8 sierpnia i meczu z Pogonią Siedlce. Szczególnie tą drugą – po świetnym dograniu Shumy Nagamatsu – powinien lepiej wykończyć. Z tyłu z kolei zawiódł przede wszystkim Watson. Nie ma co skreślać Szweda po jednym występie, ale może i dobrze, że w kolejnym spotkaniu z Polonią Bytom nie zagra. Będzie miał czas na przemyślenie pewnych spraw i lepszą aklimatyzację.

Piotr Tubacki


2  MECZE na wyjeździe wygrał w tym sezonie Ruch. Po zwycięstwie w Łęcznej doszedł do komplet punktów w Rzeszowie. Mniej spotkań w delegacji wygrała tylko Odra Opole (1) oraz łęczniański Górnik (zero).

3 PIŁKARZY Stali ma już potwierdzone na przyszłe lato transfery. Wszyscy przenoszą się na Górny Śląsk. Pomocnik Szymon Kądziołka wybrał Polonię Bytom, ale akurat on z Ruchem przesiedział całe spotkanie na ławce. Z kolei dwóch obrońców, Patryk Warczak i Michał Synoś, trafi do Górnika Zabrze. To właśnie Synoś... „pomógł” Niebieskim strzelić gola.


Nie powinni tego przegrać

Wspominaliśmy już kilkukrotnie, że z historycznego punktu widzenia Ruch ma patent na Stal Rzeszów. Potwierdziło się to i w bieżących rozgrywkach. Niebiescy są jedyną drużyną, która dwukrotnie ograła Żurawie w obu spotkaniach, nie pozwalając im nawet na strzelenie jednego gola. Tego stanu nie powtórzy żaden inny rywal Rzeszowian w tym sezonie. 

– Nie powinniśmy tego przegrać – mówił rozżalony trener Stali Marek Zub. – Ale jak powiedział mi na pożegnaniu trener Waldemar Fornalik, z którym znam się wiele lat: taka jest piłka. Trudno się z tym nie zgodzić, ale też trudno przejść obojętnie po przegranej w takich okolicznościach – dodał 61-letni szkoleniowiec.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się