Przyszedł czas na stadion
Rozmowa z Szymonem Michałkiem, prezydentem Chorzowa
Szymon Michałek chce, żeby budowę stadionu Ruchu rozpoczęto w 2027 roku. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
Poznaliśmy koncepcję nowego stadionu Ruchu Chorzów przy ulicy Cichej 6. Arena będzie mogła pomieścić około 22 tysięcy widzów. Ile będzie kosztować budowa?
– Dokładny koszt poznamy dopiero wtedy, kiedy będziemy mieli zakończony projekt i na jego podstawie wycenę inwestorską. Na dziś to bardziej „wróżenie z fusów”. Robimy rozeznania rynkowe i jesteśmy na bieżąco z cenami wykonania tego typu obiektów. Proszę zwrócić uwagę, że przy wyburzeniu starej Cichej 6 mieliśmy 17 ofert i zakres ich był od 900 tysięcy do kilkudziesięciu milionów. Ten temat jest bardzo nośny, bo Ruch Chorzów jest jednym z ostatnich tak dużych klubów bez nowego stadionu. Wiele firm się tym tematem dzięki temu interesuje. A im więcej chętnych, tym większa szansa na to, że cena będzie niższa.
Kiedy kibice mogą się spodziewać rozpoczęcia budowy?
– Pierwszą trybunę chcemy wybudować w latach 2027-28. Jest to związane z tym, że na początku 2026 roku będziemy rozpisywali przetarg „zaprojektuj i wybuduj”. Zakładamy, że ten przetarg potrwa 6-8 miesięcy, po czym nastąpi etap powstania projektu architektoniczno-budowlanego, który też potrwa kilka miesięcy.
Skąd zebrane zostaną środki na budowę stadionu?
– Na ten moment mamy zarezerwowane środki na pierwszą trybunę. W budżecie na przyszły rok, który jeszcze nie został przegłosowany, mamy zaprojektowane 17 milionów złotych, które ma wystarczyć na projekt i rozpoczęcie prac budowlanych. To, co zapewniamy w budżecie miasta, jest tym, na co Chorzów może sobie pozwolić. W planie minimum jest trybuna VIP z całym zapleczem. Chcemy ją zbudować ze środków miejskich wraz z jedną trybuną za bramką, jeśli kosztorys inwestycyjny na to pozwoli. Kredyt bankowy będzie jednak niezbędny i każde miasto się nim posiłkuje. Chorzów nie zatopi się w spirali zadłużenia.
Kiedy stadion będzie gotowy?
– Tego nikt nie jest w stanie powiedzieć. Jest to zależne od wielu czynników. Mieliśmy rozstrzygnięty konkurs w ministerstwie sportu, ale po zmianie władzy podjęta została decyzja o ściągnięciu tych środków. Nadal liczymy na wsparcie ministerstwa sportu i data końca budowy będzie zależna od tego, czy uda nam się ściągnąć środki zewnętrzne.
Na którym etapie budowy Ruch Chorzów będzie mógł zagrać pierwszy mecz na nowym obiekcie?
– Jeżeli nic po drodze się nie zmieni i w czwartek rada miasta przegłosuje środki przeznaczone na budowę stadionu oraz będzie to robiła także w każdym kolejnym budżecie, a także, jeśli nie będziemy mieli zbyt przeciągających się kwestii przetargowych, nasz plan zakłada, że po wybudowaniu trybuny VIP w latach 2027-28 i po odbiorze budowlanym jej i boiska chcemy powrócić na Cichą 6.
Czy Chorzów, biorąc pod uwagę m.in. problem z zamkniętą estakadą, stać na to, żeby rozpocząć budowę stadionu Ruchu?
– Przez 14 lat rządów mojego poprzednika była wzniecana potrzeba budowy stadionu przez miasto. Gdyby 14 lat temu kibicom ktoś powiedział, że tego stadionu nie będzie, dziś bylibyśmy w innej sytuacji, mielibyśmy inne potrzeby społeczne. Od lat mówiono, że budowa rozpocznie się zaraz, że już wbijana jest pierwsza łopata. Proszę mi uwierzyć, że jest to ogromna potrzeba kibiców, ale też mieszkańców Chorzowa w różnym wieku. Był czas na różne budowy, a teraz przyszedł czas na stadion.
Nie boi się pan, że po czasie pozostanie pan z jedną wybudowaną trybuną?
– Kiedy powstanie pierwsza trybuna, nikt po mnie nie sprzeda tego terenu – na przykład – na cele inwestycyjne. Gdy ta trybuna powstanie, mieszkańcy będą mogli cieszyć się tym, że mają nowy obiekt.
