Przystanek - Edynburg

Reprezentacja w tym sezonie ma różne odcienie, ale wyniki są na wysokim poziomie. Jak będzie teraz?

Paweł Zygmunt zapewne będzie jednym z liderów reprezentacji podczas turnieju w Edynburgu. Fot. Mateusz Sobczak/PresFocus

REPREZENTACJA

Sezon międzynarodowy w wykonaniu Biało-czerwonych jest jak do tej pory niezwykle udany. Za nimi dwa, zwycięskie turnieje w ramach nowego formatu międzynarodowej federacji (IIHF), czyli Europejskiego Pucharu Narodów, w Sosnowcu oraz w Budapeszcie. Nasza reprezentacja odniosła pięć zwycięstw: 2 razy z Włochami po 4:2, z Wielką Brytanią 1:0, z Francją 4:2 po karnych oraz z z Węgrami 5:2. Zespół trenera Pekki Tirkkonena przegrał tylko ze Słowenią 2:3 po dogrywce. Teraz reprezentację czeka kolejna taka impreza, tym razem na lodowisku Murrayfield w Edynburgu i już w pierwszym dniu będzie okazja zrewanżować się Słowenii, a potem zagramy z Ukrainą oraz Brytyjczykami.

Szeroka grupa

Selekcjoner Tirkkonen z góry założył, że podczas tych turniejów zostanie sprawdzona szeroka grupa potencjalnych reprezentantów i w pierwszych dwóch imprezach zobaczyliśmy aż 41 zawodników, w tym czterech bramkarzy. Po występach w Edynburgu dojdzie jeszcze trzech: absolutny debiutant, obrońca Błażej Chodor (GKS Katowice) oraz napastnicy, Christian Mroczkowski (BS Polonia) i Łukasz Nalewajka (JKH GKS Jastrzębie), powracający po kilku latach do zespołu narodowego. Ten tercet znajdował się na liście rezerwowych i zajął miejsce kolegów z różnych względów nieobecnych i stoi przed szansą debiutu, tak jak w przypadku Chodora, czy też odświeżenia sobie kontaktu z kadrą. To już ostatni taki turniej, gdzie można eksperymentować personalnie, bo w kwietniu kadra będzie uszczuplona i zobaczymy w niej już potencjalnych uczestników mistrzostw świata Dywizji 1A w Sosnowcu.

Fiński szkoleniowiec zapewne ma już ustalony trzon reprezentacji, ale teraz zapewne chciałby rozwiać wszystkie wątpliwości jakie nim targają.

Różne barwy

W naszym przekonaniu reprezentacja, jaką oglądaliśmy w dwóch poprzednich turniejach, była silniejsza niż ta, którą zobaczymy od dzisiaj w Edynburgu.

- Mocno z tym stwierdzeniem polemizowałbym – wpada w słowo dyrektor reprezentacji, Jarosław Rzeszutko. - Przede wszystkim jest inna, ale też ma swoich liderów, od których oczekujemy pełnego zaangażowania. Z Czech przecież przyjechali Krzysztof Maciaś i Paweł Zygmunt z klubów ekstraligowych oraz Damian Tyczyński z I-ligowego Frydka-Mistka. Ciekawi jesteśmy jak zaprezentuje się Bartosz Fraszko, który po raz pierwszy pojawił się tym towarzystwie, bo wcześniej wyeliminowały go kontuzje. Z kolei Maciaś w listopadowym turnieju wystąpił tylko w jednym spotkaniu i na dodatek grał na środkach przeciwbólowych, bo zmagał się z bólem stopy.

Młodszy z braci Maciasiów nie tak dawno przedłużył kontrakt z Witkowicami i pewnie będzie chciał pokazać całą gamę swoich umiejętności. Zresztą, nie tylko on, bo przecież pozostali chcieliby udowodnić, że zasługują na nominacje do kadry i grę w drużynie. Jedno jest pewne, że reprezentacja w tym sezonie ma różne odcienie, ale wyniki są na wysokim poziomie.

Zestawienie formacji

W kadrze mamy trzech bramkarzy i każdy z nich dostatnie szansę gry, bo podobnie było na poprzednich imprezach. Nie wiemy, który z nich wystąpi ze Słowenią, choć, naszym zdaniem ktoś z dwójki Michał Kieler – Maciej Miarka, bo Tomas Fučík bronił w listopadzie. Poniżej prezentujemy poszczególne formacje na inauguracyjny mecz ze Słowenią. Za siłę ofensywną będą odpowiadali m.in. Patryk Wronka z Fraszką oraz Zygmunt z Maciasiem, zaś w roli środkowych wystąpią - mający rewelacyjny sezon Szymon Kiełbicki oraz Tyczyński. Głównie z tych napastników będą się składały formacje specjalne, do których dojdzie jeszcze po jednym obrońcy (Bryk lub Naróg) oraz napastnicy Mroczkowski lub Brynkus. Gra w osłabieniu będzie spoczywała na 3. i 4. formacji, ale oby takich chwil było jak najmniej. W kolejnych potyczkach ataki mogą być nieco zmodyfikowane, a w defensywie za dużo wyboru nie ma, bo będziemy grali na siedmiu obrońców.

Nasi rywale, Słoweńcy i Brytyjczycy, wystąpią potem w mistrzostwach świata elity w Szwajcarii, zaś Ukraińcy będą rywalizowali w naszej dywizji. Na trasie Biało-czerwonych jest teraz przystanek Edynburg, zaś w kwietniu pojawią się kolejne i wówczas one będą prowadziły do mety w Sosnowcu podczas mistrzostw świata Dywizji 1A.

Włodzimierz Sowiński

Reprezentacja Biało-czerwonych

◾ Bramkarze: Fučík (11/0)*, Kieler (6/0), Miarka (21/0) 

Obrońcy: Bryk (140/10) – Bizacki (21/3), Górny (104/3) – Jaśkiewicz (83/5), Naróg (20/1) – Schafer (2/0), Chodor (0/0) 

 Napastnicy: Wronka (96/9) – Kiełbicki (12/2) – Fraszko (32/7), Zygmunt (77/8) – Tyczyński (34/5) – Maciaś (31/5), Brynkus (25/3) - Syty (23/3) – Mroczkowski (10/3), Ślusarczyk (13/2) – Jarosz (17/0) – Lewandowski (25/2), Ł. Nalewajka (8/2).

w nawiasach podajemy liczbę występów oraz goli w reprezentacji


PROGRAM TURNIEJU
Czwartek (5.02.): Polska – Słowenia (15.00 czasu polskiego)**, Wlk. Brytania – Ukraina (19.30)
Piątek (6.02.): Ukraina – Polska (15.00), Wlk. Brytania – Słowenia (19.30)
Sobota: (7.02.): Słowenia – Ukraina (15.00), Wlk. Brytania – Polska (19.30)
** mecze będą transmitowane online na stronie TVPSPORT.PL i w aplikacji TVP Sport – mobilnej i Smart TV.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się