Przykurzony znak rozpoznawczy

Chorzowianie szczycą się (jeszcze) najwyższą frekwencją w 1. lidze, choć w głębi duszy mają świadomość marnowanego potencjału.

Widoczna z tyłu „niebieska ściana” może być jeszcze bardziej niebieska. Fot. Marcin Bulanda/Press Focus

RUCH CHORZÓW

Czas reprezentacyjnej nudy to dobry moment, aby się czymś pochwalić. Przy Cichej na razie nie mogą użyć do tego przeciętnych co najwyżej wyników, więc skorzystali z najmocniejszej broni, jaką od lat dysponuje Ruch – społeczności. Wokół Niebieskich poczucie rozczarowania, marazmu i postępującej beznadziei są wyczuwalne jak smog w Delhi, bo wiadomo, że oczekiwania są tam gigantyczne. Mimo tego jednak żaden inny klub w 1. lidze nie może pochwalić się wyższym wynikiem średniej frekwencji. Na ten moment, po dziewięciu kolejkach i czterech meczach u siebie, na Stadion Śląski chodzi średnio 9 553 kibiców.

Opolskie co nieco

Na pierwszy mecz z Miedzią, w niedzielne popołudnie i fajną pogodę, przyszło kilkadziesiąt osób ponad 10 tysięcy. Potem był hit sezonu z najatrakcyjniejszym rywalem, Lechią Gdańsk, i jego sporą delegacją w sektorze gości – 11 252. Na poniedziałkowego beniaminka ze Skierniewic przyszło 7 409 fanów, a na sobotnie Podbeskidzie Bielsko-Biała – którego fani zaliczyli niekoniecznie imponujący, ale w ich skali rekordowy, kilkusetosobowy wyjazd – 9 488 kibiców. Średnia Ruchu raczej w górę w tej rundzie nie pójdzie, bo przeciwnicy przyjeżdżający do Chorzowa będą średnio atrakcyjni. Można liczyć na „co nieco” w najbliższym spotkaniu u siebie z Odrą Opole w derbach ziemi górnośląskiej (piątek 16 października), ale kolejny oponenci – Pogoń Grodzisk Mazowiecki, Warta Poznań, Puszcza Niepołomice i Bruk-Bet Termalica Nieciecza – na kolana nie rzucają. No i wtedy będzie już typowa polska pogoda...

Ekstraklasa czyni cuda

A po co te wszystkie wyliczenia? Po to, żeby uzmysłowić sobie, że w Niebieskich drzemie dużo uśpionego potencjału. Skoro nawet mimo ogólnego braku ekscytacji meczami Ruchu, topornej 1. ligi, średnich rywali na mecze chodzi stałe minimum, to pytanie brzmi, gdzie jest maksimum? Gdy 14-krotni mistrzowie Polski byli w ekstraklasie, jako zespół niemal non stop zaangażowany w rozpaczliwą, by nie powiedzieć z góry przegraną walkę o utrzymanie, „wykręcili” średnią rzędu niemal 18,5 tysiąca fanów. Oczywiście wynik ten był podbity 50-tysięczną publiką z Widzewem, który w przypadku ponownego awansu Ruchu do elity zapewne znowu by się pojawił. A przecież w ekstraklasie jest teraz także Wisła Kraków, fani Chorzowian... „zaprzyjaźnili się” ze Szczecinianami, są Górnik Zabrze i GKS Katowice... To mógłby być znakomity wynik frekwencyjny, gdzie – jak wiemy – wynajem Stadionu Śląskiego jest drogi. więc dużo kibiców potrzebnych jest do tego, aby wszystko się ładnie spięło. No i... też można ładnie zarobić.

Zastrzyk dla Lechii

To też kolejna kwestia, o której trzeba powiedzieć. Bieżący sezon jest pierwszym, w którym Ruch w Kotle Czarownic nie będzie miał meczu na 50 tysięcy osób – bo nie ma ani Widzewa, ani Wisły. To z kolei oznacza 1-2 miliona złotych mniej w budżecie, bo tyle potrafił na takim spotkaniu zarobić klub. Średnia frekwencja bez takiego „zastrzyku” też będzie siłą rzeczy niższa, zresztą już wkrótce Ruch straci palmę pierwszeństwa w 1. lidze. Może nie 50, ale prawie 40 tysięcy widzów można bowiem spodziewać się na derbach Trójmiasta w Gdańsku, gdzie Lechia zagra z Arką 18 października. Spadkowicz na razie nie ma wybitnej frekwencji (niecałe 7 tysięcy), ale derbami wyraźnie podkręci swój wynik.

Być jak GieKSa (?)

Wnioski? Ruch dla swojego dobra powinien jak najszybciej awansować do ekstraklasy, co przesadnie odkrywcze nie jest. A że wtedy frekwencja potrafi pójść w górę (abstrahując od faktu, że cała ekstraklasa zalicza w tej kwestii „bum”), pokazał GKS Katowice. W sezonie awansu – średnia niecałe 4 tysiące, „podkręcona” zresztą znakomitą wiosną i meczem z Wisłą Kraków (prawie 7,5 tys.). Bieżący sezon na nowym stadionie? Ponad 11 tysięcy! Jeden rabin powie – więcej niż Ruch. Drugi rabin – ale Ruch ma niewiele mniej, będąc w zastoju i w 1. lidze...

Piotr Tubacki

TOP 5 ŚREDNIA FREKWENCJA 1. LIGI

1. Ruch

9553

2. Arka

9340

3. Lechia

6860

4. ŁKS

5722

5. Odra

5380


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się