Przybysze z innej planety
LIGA EUROPY
Dla Ostrowa Wielkopolskiego wizyta THW Kiel, czterokrotnego triumfatora Ligi Mistrzów, trzeciej siły Bundesligi w poprzednim sezonie, w meczu 5. kolejki LE była wielkim świętem. Takiej klasy zespoły w Polsce gościły jedynie w Płocku czy w Kielcach przy okazji Ligi Mistrzów. - Dla nas to drużyna zupełnie z innej planety, dysponująca 10-krotnie większym budżetem. Owszem, w sporcie zdarzają się niespodzianki, ale twardo stąpamy po ziemi. Może to źle zabrzmi, ale chcemy... przegrać jak najniżej – powiedział przed meczem prezes ostrowskiego klubu Jakub Kaszuba , pamiętając, że w Kilonii Ostrovia przegrała 21:34, ale kibice w 3mk Arenie Ostrów w pierwszej połowie przecierali oczy ze zdumienia. Zaczęło się od bramek Kamila Adamskiego oraz Przemysława Urbaniaka i do 26 minuty (4:3, 7:6, 10:8, 12:10) goście nie potrafili złamać oporu Biało-czerwonych. Dopiero wtedy objęli pierwsze w meczu (12:13), którego nie oddali już do końca meczu.
Dla ostrowian był to ostatni mecz przed własną publicznością. Po pięciu kolejkach z jednym zwycięstwem nad BSV Berno nie mają już szans na awans do kolejnej fazy (kwalifikują się po dwa najlepsze zespoły z ośmiu grup). Za tydzień czeka ich wyjazd do Szwajcarii, w Bernie powalczą o 3. lokatę. BSV przegrało wczoraj z Montpellier 29:37 (17:24).
Zbigniew Cieńciała
OSTROVIA: Krekora, Zimny, Ligarzewski – Adamski 3, Urbaniak 4, Kamyszek 3, Klopsteg 1, Frankowski 1, Marciniak, Smolikow 2, Burzak 6, Szpera, Chojnacki 2, Krok 1, Gajek 2. Kary: 6 min. Trener Kim RASSMUSEN.
KIEL: Perez de Vargas, Wolff – Duvnjak 1, Reinkind 2, Landin Jacobsen 1, Overby 1, Dahmke 1, Laube 5, Johansson 5, Ankermann 5, Dahmke 1, Zerbe 3/1, Ellefsen a Skipagotu 3, Imre 5/2, Nacinović. Kary: 4 min. Trener Filip JICHA.
Sędziowali: Anatolii Novykov (Ukraina) i Mindaugas Gatelis (Litwa). Widzów 2500.
