Przewaga bez efektów
Mimo że przez znaczną część spotkania warunki dyktowali goście, to do Bielska-Białej wracali na tarczy.
Jan Ciućka cieszył się wczoraj tylko raz... Fot. FB/Rekord Bielsko-Biała
Niezwykle istotne dla dolnego rejonu tabeli spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków przyjezdnych. Sygnał do ataku dał Tomasz Boczek, którego uderzenie głową po rzucie rożnym z trudem sparował Maciej Krakowiak. Aktywność gości wymierny efekt przyniosła w 12 minucie, kiedy indywidualną akcją popisał się Jan Ciućka. Pomocnik Rekordu zszedł z piłką do środka i precyzyjnym strzałem z 16 metrów nie dał bramkarzowi najmniejszych szans. Kaliszanie, choć początkowo zepchnięci do defensywy, potrafili odpowiedzieć w najmniej oczekiwanym momencie. Wykorzystali zamieszanie po wrzucie z autu, kiedy piłka spadła pod nogi Jakuba Jelenia. Wypożyczony z Górnika Zabrze napastnik uderzył natychmiastowo, a piłka po rękach Wiktora Kaczorowskiego wpadła do siatki. Mimo optycznej przewagi i kilku groźnych szarż Daniela Ściślaka czy Wojciecha Łaskiego, pierwsza połowa zakończyła się remisem, który nie zdawał się nie oddawać w pełni przebiegu zdarzeń na boisku.
Druga odsłona miała podobny scenariusz - Rekord starał się budować ataki pozycyjne, podczas gdy gospodarze czyhali na stałe fragmenty gry i kontrataki. Kluczowy moment nastąpił po godzinie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jakub Paszkowski strzałem głową dał miejscowym prowadzenie.
Bielszczanie do samego końca dążyli do wyrównania. Blisko celu był Ciućka, którego uderzenie minęło obramowanie bramki, oraz wprowadzony z ławki Kacper Kasprzak, groźnie uderzający głową po centrze Dawida Mazurka. W końcówce w pole karne KKS-u wędrowały kolejne dośrodkowania Jana Sobocińskiego, jednak defensywa gospodarzy, choć momentami rozpaczliwie, zdołała wyjść obronną ręką z oblężenia. Wygrana miejscowych sprawiła, że dystans punktowy dzielący obie ekipy niebezpiecznie się zmniejszył...
(gru)
OCENA MECZU⭐⭐⭐
◼ KKS 1925 Kalisz - Rekord Bielsko-Biała 2:1 (1:1)
0:1 - Ciućka, 12 min, 1:1 - Jeleń, 22 min, 2:1 - Paszkowski, 60 min (głową)
KALISZ: Krakowiak - Flak (85. Cierpka), Wypych, Kieliba, Staszak, Grabowski - Danielak (69. Zawistowski), Andruszko, Paszkowski (85. Derkacz), Hirosawa (69. Janiak) - Jeleń (79. Zdybowicz). Trener Damian NOWAK.
REKORD: Kaczorowski - Pawłowski, Boczek, Sobociński, Poznański (70. Mazurek) - Tekieli (64. Klichowicz), Ściślak (78. Kasprzak), Gibiec (70. Ryś), Ciućka, Łaski - Świderski (64. Hornik). Trener Piotr TWOREK.
Sędziował Błażej Syropiatko (Szczecin). Widzów 400.
Żółte kartki: Danielak, Wypych, Zdybowicz, Staszak, Zawistowski.
