Przestrzelona stopa

KOMENTARZ „SPORTU” - Paweł Czado

Sprawa jest przykra, to nie ulega wątpliwości. Wiadomo, że nie da się bezustannie żyć przeszłością - zwłaszcza w klubie z takimi ambicjami, jak Górnik. A właśnie teraz, po tak wspaniałym sezonie, okazuje się, że znowu można snuć wielkie marzenia. Wiadomo, że rosną nowe pokolenia kibiców, które chcą nowych sukcesów, a nie słuchać opowieści o dawnych, bo kolejnych brak. Takie jest normalne życie.

W klubie z Roosevelta nie mają wrażenia, że komuś zrobili przykrość. Faktem jednak jest, że wielcy piłkarze Górnika, którzy tak naprawdę przecież nie oczekują niczego wielkiego - przyjemnie im jest jedynie kiedy się o nich pamięta - tę przykrość poczuli. Byli przywiązani do tych zdjęć, a nikt ich nie uprzedził o planach wobec nich. Poczuli więc przykrość, a wyrazicielem tej opinii jest Stanisław Oślizło.

Górnik ma niebywałą historię. Wierzmy, że proces tworzenia nowych, chwalebnych rozdziałów nie będzie wypychał za szafę chwalebnej przeszłości - byłoby to nic innego jak strzał w stopę. 

A przecież z przestrzeloną stopą trudniej strzela się gole!.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się