Przerwana seria Trefla
Siedem długich lat czekali kibice w Dąbrowie Górniczej, by ich MKS pokonał sopocian. Wreszcie zła seria się skończyła!
W Dąbrowie Górniczej przełamanie: MKS w końcu pokonał faworytów znad morza! Fot. Facebook MKS Dąbrowa Górnicza
Do Dąbrowy Górniczej przyjechał najbardziej niewygodny dla gospodarzy rywal. MKS po raz ostatni w sezonie zasadniczym wygrał z Treflem... w 2018 roku! Teraz sopocianie znów pojawili się w roli faworytów, bo w razie wygranej wróciliby na fotel liderów.
Gospodarze nie bardzo chcieli im ułatwiać zadanie: mają przecież własne problemy, zamierzali przerwać serię czterech kolejnych porażek. W pierwszej połowie MKS wykonał duży krok w stronę niespodzianki, dzięki dobrej grze Luthera Muhammada i Rona Curry'ego (ten duet miał do przerwy 22 punkty) schodził na długą przerwę z 9 punktami zaliczki (48:39). Miejscowi nie ustępowali rywalom pod tablicami (22-19 w zbiórkach), świetnie spisywali się w rzutach z dystansu(7/12 w trójkach przy ledwie 3/12 gości).
W drugiej połowie gospodarze dokończyli dzieła zniszczenia defensywy rywali - koszykarze Trefla nie mieli pomysłu na ograniczenie świetnej skuteczności dąbrowian, którzy bardzo rzadko mylili się przy rzutach, zwłaszcza tych z daleka! W czwartej kwarcie trener Mikko Larkas mógł tylko bezradnie rozłożyć ręce i wpuścić na boisko wszystkich swoich rezerwowych. - Chcieliśmy zagrać od pierwszej minuty z dobrą energią i zaangażowaniem. Zawodnicy nawzajem się wspierali. Tego nam brakowało w poprzednich meczach, gdy szybko opuszczaliśmy głowy - mówił po spotkaniu trener MKS, Krzysztof Szablewski. - Bardzo potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Cieszę się, że zawodnicy pokazali, że mogą zagrać na dużej intensywności, z wolą zwycięstwa. Mieliśmy aż 21 asyst, pięciu zawodników zdobyło powyżej 10 punktów, w zasadzie wszyscy zapisali się w protokole. To jest jedyna droga do dalszego budowania zespołu i grania w tej trudnej, wymagającej lidze - dodał szkoleniowiec.
Dzięki wygranej MKS przesunął się w tabeli o dwie pozycje, po siedmiu kolejkach jest na miejscu jedenastym. Jeszcze przed przerwą reprezentacyjną dąbrowianie zagrają u siebie z Górnikiem Wałbrzych.
DĄBROWA GÓRNICZA: Muhammad 22 (2x3), Bonner 16 (1x3), Bogucki 12, Curry 11 (2x3), Garcia 11 (2x3) - Peterka 6, Piechowicz 3 (1x3), Montgomery 6, Załucki 6, Wojdała. Trener Krzysztof SZABLOWSKI.
SOPOT: Schenk 15 (1x3), Witliński 12, Goins 9, Scruggs 6, Kacinas 4 - Addae-Wusu 14 (2x3), Cowels 10 (2x3), Zapała 9, Kiejzik 2, Nowicki.Trener Miko LARKAS.
◼ PGE Start Lublin – Zastal Zielona Góra 77:91 (15:23, 22:31, 18:25, 22:12)
LUBLIN: Mack 16, Put 9 (1x3), Krasuski 5 (1x3), Hawkins 4, Griffin 2 - Wright 18 (1x3), Ford 13 (3x3), Pelczar 8 (2x3), Szymański 2, Turewicz, Kępka. Trener Wojciech KAMIŃSKI.
ZIELONA GÓRA: Garrison 17 (3x3), Maughmer 14 (2x3), Mazurczak 13 (2x3), Fayne 11, Cartier 7 (2x3) - Szumert 17 (1x3), Woroniecki 6 (1x3), Sulima 3, Matczak 2, Sitnik 1. Trener Arkadiusz MIŁOSZEWSKI.
◼ Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń - Anwil Włocławek 95:101 (24:20, 27:26, 19:37, 25:18)TORUŃ: Thomasson 15 (2x3), Langović 11 (1x3), Szlachetka 10 (2x3), Kulig 10, Smith 6 (1x3) - Kunc 27 (4x3), Lapornik 11 (2x3), Brenk 5 (1x3), Sowiński, Lipiński. Trener Srdjan SUBOTIĆ.
WŁOCŁAWEK: Mucius 18 (2x3), Michalak 18, Lockett 15 (2x3), Fridriksson 11 (1x3), Słupiński 7 - Slaughter 10 (2x3), Borowski 10, Pearson 10, Kołodziej 2. Trener Grzegorz KOŻAN.
◼ AMW Arka Gdynia - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 85:69 (14:20, 27:17, 23:17, 21:15).GDYNIA: Łączyński 5 (1x3), Okauru 10 (1x3), Garbacz 8 (1x3), Tubutis 10, Ljubicić 4 - Ramey 20 (5x3), Zyskowski 18 (2x3), Barrett 10 (1x3), Hrycaniuk, Orłowski, Kowalczyk. Trener Mantas CESNAUSKIS.
WAŁBRZYCH: Cabbil 6, Marchewka 5 (1x3), Jogela 8, Pemberton 14 (2x3), Wyka 11 - Smith 13 (1x3), Anderson, Łapeta 1, Benson 9 (3x3), Kulka 2, Puchalski. Trener Andrzej ADAMEK.
◼ Tauron GTK Gliwice - Miasto Szkła Krosno 98:75 (19:17, 26:26, 23:20, 30:12)GLIWICE: Davis 27 (2x3), Godfrey 16 (1x3), Bender 14, Oguine 21, Grudziński 7 (1x3) - Cleaves 3 (1x3), Busz 4 (1x3), Gordon 2, Jodłowski 4. Trener Boris BALIBREA.
KROSNO: Góreńczyk, Brown-Soares 9 (2x3), Hensley 2, Watson 15 (1x3), Bockler 23 (3x3) - Jackson 22 (4x3), Jankowski, Łałak, Wójcik, Radić 4. Trener Edmunds VALEIKO.
|
1. Szczecin |
7 |
13 |
603:564 |
|
2. Legia |
7 |
13 |
609:544 |
|
3. Gdynia |
7 |
12 |
591:591 |
|
4. Sopot |
7 |
12 |
629:562 |
|
5. Włocławek |
7 |
11 |
638:594 |
|
6. Wrocław |
7 |
11 |
621:579 |
|
7. Słupsk |
7 |
11 |
628:590 |
|
8. Wałbrzych |
7 |
11 |
548:567 |
|
9. Dziki |
7 |
10 |
603:592 |
|
10. Zielona G. |
7 |
10 |
550:540 |
|
11. Dąbrowa G. |
7 |
10 |
588:595 |
|
12. Ostrów |
7 |
9 |
584:647 |
|
13. Lublin |
7 |
9 |
546"626 |
|
14. Toruń |
7 |
9 |
610:621 |
|
15. Gliwice |
7 |
9 |
534:616 |
|
16. Krosno |
7 |
8 |
569:623 |
Najbliższe mecze: Ostrów Wielkopolski - Krosno (20.11.), Gliwice - Gdynia, Włocławek - Słupsk (oba 21.11.), Dąbrowa Górnicza - Wałbrzych, Toruń - Zielona Góra (oba 22.11.), Legia - Dziki, Lublin - Wrocław, Sopot - Szczecin (wszystkie 23.11.).
(p)
