Przeklęte trafienie!

Słoweńcy są w tym sezonie feralnym rywalem Biało-czerwonych.

Patryk Krężołek zdobył gola, a mógł jeszcze trafić trzy razy. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

 REPREZENTACJA

Trzeci mecz Biało-czerwonych w tym sezonie ze Słoweńcami i trzecia porażka jednym golem. Na osiem dni przed mistrzostwami świata Dywizji 1A Polacy przegrali w Tychach 2:3, jednak nie rozdzierajmy szat, bo to był mecz towarzyski. W grze naszej drużyny było wiele nerwowości i nie wykorzystaliśmy dwóch przewag, choć pod bramką było wiele gorących spięć.

To jedna z ostatnich przymiarek personalnych i trudno się dziwić, że selekcjoner Pekka Tirkkonen zdecydował się na cztery pełne formacje. Do końca nie jesteśmy przekonani czy takie rozwiązanie wybierze Fin na turniej mistrzowski. Między słupkami po raz pierwszy stanął Tomaš Fučik, bo w poprzednich bronili Maciej Miarka (2:3 po dogrywce) oraz Michal Kieler (3:4).

Nasi zaczęli mecz przeciętnie i Słoweńcy, grający po raz pierwszy w tym okresie przygotowawczym przejęli inicjatywę, więć Fučik musiał być czujny i wykazać się refleksem. Jednak w 12 min nie zdołał zapobiec utracie gola. W szeregach defensywnych zabrakło komunikacji i Żan Jezovsek precyzyjnym uderzeniem posłał krążek do siatki.

Strata gola podziałała mobilizująco na Biało-czerwonych, którzy zdecydowanie przyśpieszyli tempo akcji i zaczęli grać składniej. Do remisu doprowadził Patryk Krężołek, który po powrocie z Sokolova znów błyszczy na naszych taflach. W 18 min zdecydował się na silne uderzenie i Żan Us odbił „gumę” przed siebie, a Krężołek ją przejął i umieścił w siatce. Wychowanek KTH Krynica posiada instynkt strzelecki i w pełni go wykorzystuje. Prowadzenie naszemu zespołowi dał niezawodny w tym sezonie Aron Chmielewski, który popisał się akcją w swoim stylu. W 19 min szybkim dryblingiem zgubił dwóch rywali, wymanewrował bramkarza i posłał krążek do siatki. Podopieczni Tirkkonena po niemrawym początku dość nieoczekiwanie kończyli tercję wynikiem 2:1.

Goście, mimo początku przygotowań do MŚ elity, prezentowali się solidnie, a mimo to nasi hokeiści w drugiej odsłonie stworzyli kilka dogodnych sytuacji, ale zawiodła skuteczność. W 31 min przed szansą stanął Mateusz Bryk, ale jego strzał minął cel. Minutę później Krężołek, podczas gry w osłabieniu, znalazł się w sytuacji sam na sam, ale nie zdołał jej wykorzystać. W 37 min Chmielewski i minutę później Mikołaj Syty też mieli dobre sytuacje, ale znów brakło koncentracji w kluczowych momentach. Naszym hokeistom nie udało się podwyższyć wyniku, zaś Słoweńcy wyrównali. Znów była luka w obronie i Filip Sitar to wykorzystał. Szkoda, bo trzeba się sporo napracować na gola, a traci się bramki w sytuacjach, których można byłoby uniknąć.

Mieliśmy nadzieję na korzystny wynik, ale w 42 min Słoweńcy objęli prowadzenie w dość szczęśliwych okolicznościach. Marcel Mahkovec otrzymał podanie zza bramki i natychmiast uderzył, a krążek odbił się jeszcze od pleców naszego bramkarza i wpadł do bramki. Potem nasi hokeiści rzucili się do odrabiania strat. Szymon Kiełbicki w krótkim odstępie (51 i 53 min) miał okazję do wyrównania, ale Us nie dał się zaskoczyć. W końcowych fragmentach kotłowało się pod bramką gości, ale krążek nie wpadł do bramki. W 58:55 min Fučik zjechał z lodu, ale i ten manewr nie przyniósł efektu.

Kolejna porażka ze Słowenią w tym sezonie. Może w dzisiejszym rewanżu (18.30) będzie znacznie lepiej.


◼ Polska – Słowenia 2:3 (2:1, 0:1, 0:1)

0:1 – Jezovsek – Bericic (11:57), 1:1 – Krężołek – Wałęga (17:09, 2:1- Chmielewski – Bryk (18:55), 2:2 – Sitar – Sabolic – Ograjensek (35:27), 2:3 – Mahkovec – Simsic (41:04)

Sędziowali: Wojciech Czech i Paweł Kosidło – Łukasz Sosnierz i Michał Żak. Widzów 1238.

POLSKA: Fučik; Ciura – Pociecha, Naróg – Górny, Bryk (2) – Biłas, Schafer – Wanacki; Krężołek – Wałęga – Kiełbicki, Wronka – Paś – Łyszczarczyk, Mroczkowski – Komorski (2) – Chmielewski, Maciaś – Syty – Gościński. Trener Pekka TIRKKONEN.

SŁOWENIA: Us; Cosic (2) - Gregorc, Urukalo – Podrekar (2), Stebih – Crnovic, Bohinc – Percic; Ograjensek – Sitar – Sabolic, Drozg – Simsic – Mahkovec, Kuralt – Maver – Sever, Sodja – Bericic (2) – Jezovsek. Trener Edo TERGLAV.

Kary: Polska – 4 min, Słowenia - 6 min

Włodzimierz Sowiński

24 STRZAŁY oddali Biało-czerwoni i zdobyli dwa gole. Słoweńcy mieli o 9 uderzeń mniej, ale byli skuteczniejsi.

100. WYSTĘP zaliczył w reprezentacji Aron Chmielewski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się