Przegrali z ekonomią
Kędzierzyński klub oficjalnie pożegnał Bartosza Kurka. Strata kapitana nie jest jedyną złą wiadomością.
Bartosz Kurek grał w ZAKSIE tylko przez rok. Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE
Dla sympatyków klubu z Kędzierzyna-Koźla ostatnie dni przyniosły przygnębiające informacje. Po pierwsze, działacze oficjalnie poinformowali o odejściu Bartosza Kurka. Jego druga przygoda z ZAKSĄ trwała tylko rok; pełnił funkcję kapitana. „Był nie tylko liderem na boisku, ale również prawdziwym wzorem zaangażowania, profesjonalizmu i ducha walki. Pomimo pechowej kontuzji, której doznał na samym początku sezonu ligowego, powrócił do gry i przez cały sezon był filarem drużyny, inspirując młodsze pokolenia zawodników oraz dodając otuchy całemu zespołowi. Na przestrzeni ostatniego sezonu zgromadził rekordową liczbę dziewięciu statuetek MVP” – napisał klub w komunikacie.
ZAKSA z Kurkiem w składzie zakończyła rozgrywki na 5. miejscu. Doświadczony atakujący przyznał, że czuje niedosyt. – Mieliśmy kilka okazji, by osiągnąć lepszy wynik. Niestety, nie udało nam się ich wykorzystać, ale jestem przekonany, że klub wraca na właściwą drogę po tym jednym, pechowym sezonie. Wierzę, że w przyszłym roku ZAKSA wróci na należne jej miejsce – powiedział Bartosz Kurek, który prawdopodobnie wróci do Japonii. Ma występować w klubie z Tokio, w którym zastąpi innego atakującego z Polski, Macieja Muzaja. Dodajmy, że z ZAKSY odeszli też Daniel Chitigoi, Kajetan Kubicki, Maciej Nowowsiak, Mateusz Poręba, Andreas Takvam, David Smith i Marcin Janusz.
Drugi cios padł natomiast ze strony głównego sponsora. Grupa Azoty Kędzierzyn poinformowała bowiem, że w nadchodzącym sezonie nie udzieli wsparcia finansowego klubowi. – Biorąc pod uwagę nasze wyniki bieżące i sytuację finansową, mówimy wprost, że w najbliższym czasie nie jesteśmy w stanie partycypować w finansowaniu klubu. I to jest jasny przekaz. Oczywiście, jeżeli zgodnie z naszym wieloletnim planem poprawimy wyniki, to wrócimy do finansowania klubu. Bo ten klub jest przecież nasz i ten klub jest z Kędzierzyna-Koźla – powiedział podczas konferencji prasowej Mirosław Ptasiński, prezes zarządu i dyrektor generalny spółki.
(mic)
