Przedsezonowe szlify
W dwóch czwartkowych turniejach w Lesznie i Gnieźnie triumfowali obcokrajowcy.
W poprzedni weekend Mikkel Michelsen zajął trzecie miejsce podczas Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi, a wczoraj wygrał turniej w Gnieźnie. Fot. Marcin Karczewski / Press Focus
ŻUŻEL
Zawodnicy Unii Leszno pokazali, że są gotowi na walkę w ekstralidze na własnym obiekcie. Wczoraj odbył się memoriał Alfreda Smoczyka i to właśnie Byki były pierwszoplanowymi postaciami turnieju. Wygrał Ben Cook, który stracił tylko dwa punkty – dwukrotnie przegrał z zespołowymi partnerami: Piotrem Pawlickim oraz Grzegorzem Zengotą, którzy zajęli odpowiednio trzecie i czwarte miejsce. Piąty zmagania zakończył Keynan Rew, szósty był Janusz Kołodziej, a siódmy Nazar Parnicki. Lesznianie pokazali więc, że na własnym obiekcie są szybcy. Problem polega jednak na tym, że… nie mieli zbyt wielkiej konkurencji. W zawodach brakowało czołowych zawodników z ekstraligi. W większości zawodnicy Unii mierzyli się na torze z żużlowcami z drugiego stopnia rozgrywkowego. Zresztą jeden z nich wepchnął się między gromadę Byków, zajmując drugie miejsce po biegu dodatkowym z Piotrem Pawlickim. Ryan Douglas spisał się w Lesznie znakomicie. Australijczyk na dwa dni przed startem sezonu 2. ekstraligi bardzo dobrze zaprezentował się wśród ludzi, którzy w tym roku startować będą w elicie. To z kolei dobra wróżba dla drużyny, w której będzie jeździć, PSŻ-u Poznań, który zainauguruje zmagania w sobotnie popołudnie w Ostrowie Wielkopolskim.
A ekstraligowych nazwisk w Lesznie brakowało między innymi dlatego, że w tym samym czasie część ligowej elity walczyła w turnieju o koronę Bolesława Chrobrego w Gnieźnie. Na torze mogliśmy zobaczyć między innymi mistrza świata Bartosza Zmarzlika, który ponad tydzień temu wygrał zmagania w memoriale Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego w Częstochowie. Tam nie dał szans rywalom. Później, w miniony weekend, pechowo zajął piąte miejsce w Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostwach Ekstraligi. Z kolei w Gnieźnie rozpoczął od zajęcia czwartego miejsca. Później odrobił straty i ostatecznie pojechał w biegu barażowym, walcząc o finał. W nim zajął drugie miejsce (gwarantujące awans) i w ostatniej gonitwie stanął pod taśmą z Andrzejem Lebiediewem, Artiomem Łagutą i Mikkelem Michelsenem. Towarzystwo doborowe, więc zajęcie trzeciego miejsca nie było wstydem. Zwycięstwo odniósł Michelsen (Pres Grupa Deweloperska Toruń), drugi na mecie zameldował się Lebiediew (Stelmet Falubaz Zielona Góra).
Poza niezłą formą Zmarzlika kibice Motoru Lublin, który w pięciu ostatnich latach trzykrotnie sięgał po mistrzostwo Polski i dwukrotnie po wicemistrzostwo, nie mają powodów do zadowolenia. W turnieju w Gnieźnie wzięli też udział Mateusz Cierniak oraz Kacper Woryna. Ten pierwszy jest zawodnikiem na pozycję U-24 w Lublinie i spisał się kiepsko, kończąc zmagania na 16. miejscu, nie wygrywając ani jednego biegu. Tuż za nim uplasował się ten drugi, który jest nowym nabytkiem Motoru. W sumie zdobył tylko cztery punkty w pięciu biegach.
Kacper Janoszka
◼ Memoriał Alfreda Smoczyka w Lesznie
1. Cook 13 (2, 2, 3, 3, 3)2. Douglas 11+3 (3, 3, 0, 3, 2)
3. Pi. Pawlicki 11+2 (2, 3, 2, 1, 3)
4. Zengota 10 (3, 2, 2, 3, 0)
5. Rew 10 (1, 2, 3, 1, 3)
6. Kołodziej 8 (3, 1, 2, 0, 2)
7. Parnicki 7 (3, 0, 3, 0, 1)
8. Klindt 7 (0, 1, 3, 3, 0)
9. Kvech 7 (1, 3, 1, 2, 0)
10. Paluch 7 (2, 1, 0, 2, 2)
11. Musielak 6 (1, 3, 1, 0, 1)
12. Mania 6 (2, 0, 2, 2, 0)
13. Becker 6 (1, 2, 0, 2, 1)
14. Kowalski 5 (0, 1, 1, 0, 3)
15. Smektała 4 (0, 0, 1, 1, 2)
16. Jamróg 2 (0, 0, 0, 1, 1)
◼ Turniej o Koronę Bolesława Chrobrego w Gnieźnie
1. Michelsen 13 (3, 1, 2, 3, 1, 3)2. Lebiediew 15 (1, 3, 3, 3, 3, 2)
3. Zmarzlik 12 (0, 2, 3, 3, 3, 1)
4. Łaguta 12 (2, 3, 3, 2, 2, 0)
5. Dudek 10 (3, 3, 2, 0, 2)
6. O. Fajfer 9 (3, 3, 0, 2, 1)
7. Krakowiak 9 (1, 2, 1, 2, 3)
8. Chmiel 7 (3, 0, 3, 1, d)
9. Lindgren 7 (1, 0, 1, 3, 2)
10. Berntzon 7 (0, 2, 2, 1, 2)
11. Masters 6 (2, 1, 0, 0, 3)
12. Doyle 6 (2, 1, 2, 1, 0)
13. Cierniak 6 (2, 2, 0, 1, 1)
14. Woryna 4 (0, 1, 1, 2, 0)
15. K. Fajfer 3 (1, 0, 1, 0, 1)
16. Berge 0 (0, 0, 0, 0, 0)
