Przedłużone męki
ZAPRASZAMY NA STADIONY
Kacper Janoszka
Przedłużone męki
Najpóźniej w najbliższy poniedziałek powinny kończyć się zmagania piłkarskie na zapleczu ekstraklasy. Ostatnim meczem powinno być spotkanie Miedzi Legnica z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Jednak na zakończenie I-ligowych emocji będziemy musieli poczekać aż do wtorku. Właśnie wtedy odbędzie się zaległy mecz Zagłębia Sosnowiec z Chrobrym. Choć „dodatkowe” spotkanie w teorii powinno budzić same pozytywne emocje, to w przypadku sosnowieckiej drużyny mało kto cieszy się na kolejne starcie. Drużyna Artura Derbina z pewnością najchętniej zorganizowałaby sobie przerwę zimową już w październiku. Kibice też nie narzekaliby, jeśli przez chwile nie musieliby oglądać męczarni Zagłębia. Tymczasem katusze sosnowiczan zostaną przedłużone, a ich mecz u siebie będzie zwieńczeniem zmagań przed przerwą zimową. Czy należy oczekiwać wielkiego widowiska? Nie, podobnie zresztą jak w piątek podczas pojedynku sosnowiczan z Wisłą Płock.
Co ciekawe, to właśnie zespół Chrobrego będzie dobrym wyznacznikiem tego, która drużyna z konurbacji śląsko-dąbrowskiej poniżyła się w ostatnim półroczu bardziej. Oprócz wtorkowego pojedynku z Zagłębiem, wcześniej w sobotę głogowianie podejmą u siebie GKS Katowice. Oczywiście podopieczni Piotra Plewni nie są najbardziej wymagającym przeciwnikiem, ale w przypadku zespołów z Katowic i Sosnowca każdy rywal umiejący prosto kopnąć piłkę może stanowić ogromne zagrożenie.
