Przebudzenie po przerwie

Robert Lewandowski powrócił do pierwszego składu Barcelony, która musiała gonić wynik w meczu z Eintrachtem.

Jules Kounde (z prawej) zapewnił Barcelonie zwycięstwo. Fot. PAP / EPA

LIGA MISTRZÓW

Hitem szóstej kolejki Ligi Mistrzów miało być spotkanie Interu Mediolan z Liverpoolem. W wyjściowej jedenastce ekipy z Lombardii trener Cristian Chivu nie znalazł miejsca dla Piotra Zielińskiego. 105-krotny reprezentant Polski szybko jednak wszedł na murawę, ponieważ już w 11 minucie kontuzji doznał Hakan Calhanoglu i to właśnie Zieliński go zastąpił. Mecz był bardzo wyrównany, bramkarze się nie mylili, więc na gola musieliśmy czekać do 88 minuty – wówczas błąd w obronie popełnił Alessandro Bastoni, który sfaulował rywala w polu karnym. Z rzutu karnego gola zdobył Dominik Szoboszlai i The Reds wrócili do Anglii ze zwycięstwem. Przerwali przy okazji passę Interu, który wygrał 18 poprzednich meczów w Lidze Mistrzów na swoim stadionie.

Dublet Kounde

Pomimo tego, że w weekend Ferran Torres ustrzelił hat trick w starciu z Realem Betis (5:3), na spotkanie z Eintrachtem w Lidze Mistrzów w pierwszym składzie pojawił się Robert Lewandowski. Polak już w 10 minucie dał o sobie znać, umieszczając piłkę w siatce, ale jego trafienie zostało anulowane z powodu spalonego. Interwencja zespołu sędziowskiego dodała sił przyjezdnym z Niemiec, którzy skazywani byli na pożarcie. Tymczasem zawodnicy z Frankfurtu ruszyli do ataku i wyszli na prowadzenie. Jednym podaniem do Ansgara Knauffa defensywa Dumy Katalonii została zgubiona, a 23-latek, pokonując Joana Garcię, mógł cieszyć się z drugiego gola w Lidze Mistrzów. Blaugrana dała się pocieszyć Eintrachtowi z gola do końca pierwszej połowy. Hansi Flick musiał jednak wygłosić płomienną przemowę w szatni, ponieważ po zmianie stron jego piłkarze odwrócili losy meczu. Najbardziej zmotywowany na boisko powrócił Jules Kounde – prawy obrońca do 53 minuty ustrzelił dublet. Chwilę później okazję na gola miał Lewandowski, ale postanowił oddać piłkę Marcusowi Rashfordowi, a ten przestrzelił. W 66 minucie Polak opuścił boisko, a za niego wszedł Torres. Będący w świetnej formie Hiszpan prowadzenia nie podwyższył, ale Barcelona i tak dowiozła wygraną do ostatniego gwizdka.

Chelsea na kolanach

Po serii czterech meczów bez porażki w Lidze Mistrzów Atalanta podejmowała rozpędzoną Chelsea. W poprzedniej kolejce rozgrywek The Blues wygrali 3:0 z Barceloną, dlatego zespół z Bergamo musiał mieć się na baczności, jeśli myślał o zakończeniu rywalizacji chociażby z punktem. Londyńczycy w 25 minucie zademonstrowali swoją siłę, gdy Joao Pedro wpisał się na listę strzelców. Atalanta wytrzymała bez utraty kolejnego gola do końca pierwszej połowy i… zaraz przerwie ruszyła do odrabiania strat. W 55 minucie na listę strzelców wpisał się Gianluca Scamacca, który stracił cały poprzedni sezon przez kontuzje, a teraz wraca do formy. W rozgrywkach 2023/24 poprowadził zespół do zwycięstwa w Lidze Europy, a we wtorek zdobył pierwszego gola w europejskich pucharach od maja 2024, gdy Atalanta grała w półfinale LE z Olympique’m Marsylia. Scamacca dał Atalancie sygnał, że Chelsea można pokonać. Uwierzył w to Charles De Ketelaere, który świetnym strzałem w 83 minucie zapewnił ekipie Raffaele Palladino trzy punkty. Cały mecz z perspektywy ławki oglądał Nicola Zalewski.

Kacper Janoszka


◾ Kajrat Ałmaty – Olympiakos 0:1 (0:0)

0:1 – Martins (73)

Bayern Monachium – Sporting 3:1 (0:0)

0:1 – Kimmich (54, samobójcza), 1:1 – Gnabry (65), 2:1 – Karl (69), 3:1 – Tah (77)

Atalanta – Chelsea 2:1 (0:1)

0:1 – Joao Pedro (25), 1:1 – Scamacca (55), 2:1 – De Ketelaere (83)

Barcelona – Eintracht Frankfurt 2:1 (0:1)

0:1 – Knauff (21), 1:1 – Kounde (50), 2:1 – Kounde (53)

Inter Mediolan – Liverpool 0:1 (0:0)

0:1 – Szoboszlai (88, karny)

Monaco – Galatasaray 1:0 (0:0)

1:0 – Balogun (68)

PSV – Atletico Madryt 2:3 (1:1)

1:0 – Til (10), 1:1 – Alvarez (37), 1:2 – Hancko (52), 1:3 – Sorloth (56), 2:3 – Pepi (85)

Royale Union SG – Marsylia 2:3 (1:2)

1:0 – Khalaili (5), 1:1 – Paixao (15), 1:2 – Greenwood (41), 1:3 – Greenwood (58), 2:3 – Khalaili (71)

Tottenham – Slavia Praga 3:0 (1:0)

1:0 – Zima (26), 2:0 – Kudus (50, karny), 3:0 – Simons (79, karny)


1. Arsenal

5

15

14:1

2. Bayern

6

15

18:7

3. Atalanta

5

13

8:6

4. PSG

5

12

19:8

5. Inter

6

12

12:4

6. Real M.

5

12

12:5

7. Atletico

6

12

15:12

8. Liverpool

6

12

11:8

9. Tottenham

6

11

13:7

10. BVB

5

10

17:11

11. Chelsea

6

10

13:8

12. Man City

5

10

10:5

13. Sporting

6

10

12:8

14. Barcelona

6

10

14:11

15. Newcastle

5

9

11:4

16. Marsylia

6

9

11:8

17. Galatasaray

6

9

8:8

18. Monaco

6

9

7:8

19. PSV

6

8

15:11

20. Bayer

5

8

8:10

21. Karabach

5

7

8:9

22. Napoli

5

7

6:9

23. Juventus

5

6

10:10

24. Pafos

5

6

4:7

25. Royale Union SG

6

6

7:15

26. Olympiakos

6

5

6:13

27. Brugge

5

4

8:13

28. Athletic

5

4

4:9

29. Kopenhaga

5

4

7:14

30. Eintracht

6

4

8:16

31. Benfica

5

3

4:8

32. Slavia

6

3

2:11

33. Bodo/Glimt

5

2

7:11

34. Villarreal

5

1

2:10

35. Kajrat

6

1

4:15

36. Ajax

5

0

1:16

1-8 – awans, 9-24 – play off

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się