Prowadzi na szczyt
GKS Katowice pokonał Lechię Gdańsk i jest o krok od strefy gwarantującej grę w europejskich pucharach!
Bartosz Nowak (z prawej) był postrachem defensywy z Gdańska. Fot. PAP/Art Service
Choć w Katowicach europejskie puchary są w sferze marzeń, o których niewielu mówi na głos, bo w środowisku GKS-u twardo stąpają po ziemi, to fakty są takie, że drużyna trenera Rafała Góraka jest coraz bliżej czołówki ligi. To szokujące, patrząc przez pryzmat tego, że wiosenne zmagania zaczynała w strefie spadkowej. Obecnie jest o krok od wyprzedzenia Jagiellonii, która do niedawna była liderem! Wystarczy, że Katowiczanie w najbliższy wtorek pokonają Białostoczan w zaległym meczu...
Jak do tego doszło? Najprostszą odpowiedzią na to pytanie jest stwierdzenie, że GKS po prostu zaczął wygrywać. Zaczął grać skutecznie w ataku i przestał tracić bramki. Jego defensywa jest bardzo silna - w tym roku dała się zaskoczyć raptem cztery razy.
Przemodelowana obrona
Rafał Strączek w sobotni wieczór, gdy GieKSa rywalizowała z Lechią, zachował czyste konto. A to przecież nie było takie oczywiste, ponieważ gospodarze zagrali w mocno przemodelowanym bloku obronnym. Z powodu nadmiaru kartek nie mogli wystąpić kapitan drużyny Arkadiusz Jędrych oraz podstawowy defensor Alan Czerwiński. Z tego powodu z wahadła do obrony przeniesiony został Marcin Wasielewski, a z ławki do wyjściowej jedenastki wskoczył Marten Kuusk. Mimo tego GKS zagrał solidnie, nie pozwolił rywalom na wiele. A gdy już Gdańszczanie oddali celny strzał (przez 90 minut udało im się to tylko raz), na posterunku był Strączek, który popisał się fenomenalną paradą.
Nowak? Geniusz!
Nie tylko szczelną obroną GKS wygrał kolejny – czwarty z rzędu, wliczając starcie Pucharu Polski z Widzewem – mecz. Geniuszem w tym sezonie błyszczy Bartosz Nowak. Przed spotkaniem z Lechią odebrał statuetkę dla najlepszego piłkarza ekstraklasy w lutym. Całkowicie na nagrodę zasłużył, ponieważ w poprzednim miesiącu zagrał w czterech meczach, zdobył gola i zaliczył trzy asysty.
W sobotę wyprowadził drużynę jako kapitan. Opaska mu nie ciążyła, bo to dzięki jego formie Katowiczanie byli w stanie zdobyć dwa gole. W pierwszej połowie napędził akcję, podając do Sebastiana Milewskiego, który asystował przy trafieniu Mateusza Wdowiaka. Po zmianie stron idealnie zagrał do Ilji Szkurina, myląc całą obronę Lechii, a Białorusin spokojnie trafił do siatki. W ten sposób Katowiczanie wygrali 2:0. Nowak prowadzi GieKSę do europejskich pucharów, a sam coraz mocniej pracuje na powołanie od selekcjonera reprezentacji Jana Urbana.
Przy korzystnym wyniku trener Katowiczan dał szansę debiutu Jakubowi Kokosińskiemu, 18-letniemu napastnikowi, wychowankowi akademii im. Jana Furtoka.
Kacper Janoszka
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ GKS Katowice – Lechia Gdańsk 2:0 (1:0)
1:0 – Wdowiak, 39 min (asysta Milewski), 2:0 – Szkurin, 60 min (asysta Nowak)
GKS: Strączek 7 – Wasielewski 7, Klemenz 6, Kuusk 6 – Jirka 6, Kowalczyk 6, Milewski 7 (83. Rasak niesklas.), Galan 6 – Wdowiak 7 (76. Wędrychowski niesklas.), Szkurin 7 (83. Kokosiński niesklas.), Nowak 8 (89. Błąd niesklas.). Trener Rafał GÓRAK. Rezerwowi: Kudła, Gruszkowski, Markovic, Olsen, Rogala, Łukasiak.
LECHIA: Paulsen 4 – Wójtowicz 4 (68. Kłudka 4), Djaczuk 5, Rodin 4 (46. Pllana 4), Vojtko 4 – Kapić 5, Żelizko 4 – Sezonienko 3 (73. Głogowski niesklas.), Neugebauer 4 (64. Carenko 3), Cirković 4 – Kurminowski 3 (64. Wjunnyk 3). Trener John CARVER. Rezerwowi: Weirauch, Sarnawski, Bambecki, Kałahur, Mavraj.
Sędziował Marcin Kochanek (Opole) – 6. Asystenci: Dawid Golis (Skierniewice) i Maciej Kosarzecki (Opole). Czas gry 93 min (45+48). Widzów 11590. Żółte kartki: Kuusk (64, faul) – Żelizko (48, faul), Pllana (52. faul).
GŁOS TRENERÓW
John CARVER: - Wygrała drużyna lepsza. W pierwszej połowie graliśmy nieźle, stworzyliśmy jedną, dwie klarowne sytuacje. Po przerwie było zupełnie przeciwnie. To trudne do zaakceptowania. Tak nie powinno być, będziemy o tym rozmawiać. Najtrudniejsze było to, co przewidywaliśmy – zagraliśmy przeciwko solidnie zorganizowanemu zespołowi. Bardzo ciężko było złamać defensywę rywali podaniem.
Rafał GÓRAK: - Zawodnicy wykonali mnóstwo mrówczej pracy. Cieszy mnie nasz rozwój i to, że mam takich ludzi ze sobą. Ze wszystkich jestem bardzo zadowolony, ale to nie miejsce i czas na wystawianie laurek. Chcemy w ten stadion wsadzić GieKSiarską duszę, żeby rywale wiedzieli, że tu będą ciężkie zawody dla nich.
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| GKS | LECHIA | |
| 38 | posiadanie piłki | 62 |
| 7 | strzały celne | 1 |
| 6 | strzały niecelne | 13 |
| 5 | rzuty rożne | 5 |
| 2 | spalone | 2 |
| 9 | faule | 8 |
| 1 | żółte kartki | 2 |
