Profesor Bednorz
Warszawianie planowo ograli JSW Jastrzębski Węgiel. – To był dla nas zimny prysznic – ocenił Nicolas Szerszeń, przyjmujący drużyny z Górnego Śląska.
Damian Wojtaszek swoimi obronami przyprawiał jastrzębian o ból głowy. Fot. PAp/Leszek Szymański
Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju plan na ten sezon już wykonali. Mimo niepewnego losu awansowali do play offu. W nim trafili na PGE Projekt Warszawa i niewielu dawało im jakiekolwiek szanse w tym starciu.
Gospodarze zaczęli od mocnego uderzenia. W dwóch pierwszych akcjach zablokowali Łukasza Kaczmarka, pokazując mu, jak trudne zadanie czeka go w Warszawie. Nieudane zagrania mocno zdeprymowały wicemistrza olimpijskiego z Paryża. Długo nie mógł dojść do siebie. Pierwszy punkt wywalczył dopiero za siódmą próbą. Jego koledzy też mieli kłopoty w ataku. Nie radzili sobie z blokiem oraz defensywą PGE Projektu. – Rywale w bloku i obronie zagrali bardzo dobrze. Nie mogliśmy się dobić do parkietu – z uznaniem w głosie chwalił stołecznych siatkarzy Nicolas Szerszeń.
Andrzej Kowal, trener JSW Jastrzębskiego Węgla, już przy stanie 1:6 po raz pierwszy poprosił o przerwę. Po wznowieniu gry jego podopieczni wciąż mieli kłopoty, ale z minuty na minutę grali coraz lepiej. Powoli odrabiali straty. Gdy po serii zagrywek Szerszenia wyszli na prowadzenie 17:15 zapachniało niespodzianką.
Zagrożeni Warszawianie weszli jednak na wyższy poziom. Jak profesor grał Bartosz Bednorz. Jego statystyki były imponujące: w meczu zdobył 19 punktów, miał 4 bloki, 2 asy, 68-procent skuteczności w ataku i 62-procent dokładności w przyjęciu. Jego koledzy spisywali się niewiele gorzej. Kevin Tillie i Damian Wojtaszek szaleli w obronie, a Jurij Semeniuk i Bartosz Gomułka w decydujących momentach nie zawodzili w ataku.
Jastrzębianie byli bezradni. Mimo prób nawiązania walki z kretesem przegrali końcówkę pierwszej i drugiej partii. W trzeciej niewiele mieli do powiedzenia. Przewaga gospodarzy była zdecydowana. Bednorz i spółka dokończyli dzieła.
Rewanż za tydzień w Jastrzębiu-Zdroju.
(mic)
I runda play off (do 2. wygranych)
◼ PGE Projekt Warszawa – JSW Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:21, 25:22, 25:19). Stan rywalizacji 1-0.
WARSZAWA: Firlej (2), Bednorz (19), Semeniuk (7), Gomułka (7), Tillie (14), Kochanowski (5), Wojtaszek (libero) oraz Weber (3), Kozłowski. Trener Kamil NALEPKA.
JASTRZĘBIE: Toniutti, Gierżot (11), Usowicz (3), Kaczmarek (9), Szerszeń (9), Brehme (7), Grenieczny (libero) oraz Zaleszczyk (1), Kufka, Tuaniga. Trener Andrzej KOWAL.
Sędziowali: Sławomir Gołąbek (Kędzierzyn-Koźle) i Magdalena Niewiarowska (Ludwinowo Zegrzyńskie). Widzów 3150.
Przebieg meczuI: 10:6, 15:10, 20:19, 25:21.
II: 10:6, 15:14, 20:18, 25:22.
III: 10:7, 15:10, 20:15, 25:19.
Bohater – Bartosz BEDNORZ.
Następne mecze: 28.03.: Rzeszów – Olsztyn, Lublin – Bełchatów; 29.03.: Zawiercie – Kędzierzyn-Koźle: 4.04.: Olsztyn – Rzeszów, Jastrzębie – Warszawa, Bełchatów – Lublin; 6.04.: Kędzierzyn-Koźle – Zawiercie.
