Problemy zdrowotne Casha

Reprezentant Polski nie dokończył ostatniego meczu z powodu kontuzji. A baraże o mundial coraz bliżej...

Jak poważny jest uraz Matty'ego Casha? Fot. News Images/SIPA USA / Press Focus

ANGLIA

Ostatnie tygodnie nie są dobre dla Aston Villi, która wręcz masowo gubi punkty i osuwa się w tabeli. Do tego Villa Park, który jeszcze niedawno był twierdzą bardzo trudną do podbicia, w ostatnich pięciu spotkaniach pozwolił gospodarzom na zdobycie tylko czterech punktów.

Kontuzja łydki

Domowy bilans Lwów z Birmingham został pogrążony przez Chelsea. Choć The Villans prowadzili od 2 minuty po trafieniu Douglasa Luiza, to przegrali aż 1:4. Hat trickiem popisał się Joao Pedro. Kolejny słaby występ zaliczył Matty Cash, który jeszcze w pierwszej połowie nabawił się kontuzji łydki. Po mniej więcej pół godzinie był opatrywany przez sztab medyczny, ale dograł do przerwy, po której już nie pojawił się na murawie. To zła wiadomość nie tylko dla trenera Unaia Emery'ego, ale i... Jana Urbana. W końcu trwa coraz bardziej nerwowe odliczanie do końca marca, gdy odbędą się baraże o udział w mistrzostwach świata. Cash to bardzo ważny punkt Biało-czerwonych – jest potrzebny w swojej pełnej dyspozycji. Przeciwko Chelsea nabawił się problemów z łydką i choć w Aston Villi (i Polsce) mają nadzieję, że to nic poważnego, różnie może być. Wczoraj zawodnik przeszedł szczegółowe badania, które dadzą więcej odpowiedzi.

Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że w dobrej dyspozycji pozostaje bezpośredni konkurent Casha w reprezentacji, Arkadiusz Pyrka. Piłkarz St Pauli z powodzeniem może występować i na prawym, i na lewym wahadle – jak zresztą dzieje się w Niemczech. Przy zdrowiu angielsko-polskiego kolegi nie miał wielkich szans na pierwszy skład, tym bardziej że po lewej hasali czy to Nicola Zalewski, czy Michał Skóraś, lecz teraz nie można wykluczyć, że z Albanią zagra od początku. Należy jednak pamiętać o jednej zasadniczej kwestii – Aston Villa walczy o Ligę Mistrzów w najsilniejszej lidze świata, zaś St Pauli w silnej, choć słabszej niż Premier League Bundeslidze rywalizuje o byt.

Arsenal się cieszy

Powody do radości ma natomiast lider. Arsenal ograł skromnie Brighton, ale co ważniejsze – punkty zgubił Manchester City. Obywatele dwukrotnie prowadzili z Nottingham Forest, ale dwukrotnie to prowadzenie tracili. Ostatecznie skończyło się 2:2 mimo wielkiego naporu i ich pretensji o kilka – jak sami twierdzą – potencjalnych fauli w polu karnym Forest. Finalnie więc City traci obecnie do Arsenalu siedem punktów, ale trzeba pamiętać, że Kanonierzy mają jeden mecz rozegrany więcej.

(PTub)

◾ Aston Villa – Chelsea 1:4 (1:2)

1:0 – Luiz (2), 1:1 – Pedro (35), 1:2 – Pedro (45+6), 1:3 – Palmer (55), 1:4 – Pedro (64)

Brighton and Hove Albion – Arsenal 0:1 (0:1)

0:1 – Saka (9)

Fulham – West Ham United 0:1 (0:0)

0:1 – Summerville (65)

Manchester City – Nottingham Forest 2:2 (1:0)

1:0 – Semenyo (31), 1:1 – Gibbs-White (56), 2:1 – Rodri (62), 2:2 – Anderson (78)

Newcastle United – Manchester United 2:1 (1:1)

1:0 – Gordon (45+6), 1:1 – Casemiro (45+9), 2:1 – Osula (90)

Mecz Tottenham – Crystal Palace zakończony po zamknięciu wydania

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się