Prezes na trudne czasy
Po niespełna pięciu latach Marcin Jaroszewski ponownie pokieruje drugoligowcem znad Brynicy.
Marcin Jaroszewski do Zagłębia miał wrócić 1 czerwca, ale nie chciał tak długo czekać. Fot. Zagłębie Sosnowiec
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC
Jak trwoga, to do... Marcina Jaroszewskiego. Atmosfera gęstnieje, zespół broni się przed spadkiem do 3. ligi, a czasu na uratowanie ma coraz mniej. W tej sytuacji Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, postanowił działać, stawiając na sprawdzonego konia.
Zatrzymał ich Urban
O tym, że z powrotem do klubu Jaroszewskiego coś jest na rzeczy, mogły sugerować wpisy w mediach społecznościowych, które udostępniał. „Odsunięcie od siebie MJ to największy błąd, jaki zrobiłem. Gdy był prezesem, nic nie można mu było zarzucić, bo to ostatni czas pozytywnego Zagłębia” - napisał prezydent Sosnowca 31 marca. Marcin Jaroszewski zarządzał klubem ponad osiem lat, a konkretnie od czerwca 2013 do sierpnia 2021 roku. Podczas jego prezesury Zagłębie po latach zameldowało się na zapleczu ekstraklasy, a w 2018 roku świętowało awans do elity, gdzie nie było go przez 10 lat. Wśród najlepszych zespół utrzymało się tylko rok, ale dziś za taki wyczyn jego kibice daliby się pokroić. Warto dodać, że w debiutanckim sezonie w 1. lidze (2015/16) ekipa z Sosnowca awansowała do półfinału Pucharu Polski, eliminując po drodze m.in. Górnika Zabrze i Cracovię. Zatrzymał ją dopiero Lech Poznań, którego trenerem był Jan Urban, obecny selekcjoner kadry, a przed latach 1981-85... piłkarz Zagłębie.
Nie mógł tego zostawić
Po spadku z ekstraklasy Zagłębie już tylko pikowało i w każdym z kolejnych sezonów, aż do teraz, walczyło o utrzymanie. Już za pierwszej kadencji Jaroszewskiego w klubie było blisko opuszczenia szeregów 1. ligi, gdy w sezonie 2020/21 zajęło przedostatnie miejsce w tabeli. Nie spadło tylko
dlatego, że przeprowadzono reformę ligi, z której „poleciał” GKS Bełchatów. Już w sierpniu 2019 roku prezes Jaroszewski podał się do dymisji i miał sprawować swoją funkcję tylko do końca września 2019, ale... - Doszedłem do wniosku, że w tych trudnych czasach nie mogę zostawić klubu - przyznał wówczas i na stanowisku wytrwał jeszcze niemal dwa lata. Po odejściu z Zagłębia został wspólnikiem i prezesem zarządu w firmie Belovia Sport, a także pracował w Zagłębiowskim Parku Sportowym jako dyrektor stadionu.
Przemyślana decyzja
Jaroszewski zastąpił Katarzynę Biały, która pracę w Zagłębiu rozpoczęła w marcu 2022 roku, jako dyrektor ds. finansowych. Po rezygnacji Arkadiusza Aleksandra z funkcji prezesa - pod koniec maja 2024 roku - objęła stery w klubie. Nie rozstaje się z nim - od wczoraj Biały jest członkiem zarządu ds.
finansowych. - To przemyślana decyzja. O tej roszadzie myślałem właściwie po każdym wiosennym meczu. Również po tym ostatnim z Rekordem Bielsko-Biała, na którym kibice wywiesili baner dotyczący mojej osoby. Jego treść nie była złośliwa, ale i tak się z nią nie zgadzam. Nie jestem grabarzem Zagłębia. Ten klub ma świetną infrastrukturę sportową, jedną z najlepszych w Polsce, i do końca tego roku nie będzie miał żadnego zadłużenia wobec podmiotów zewnętrznych - powiedział prezydent Sosnowca, bo to przecież gmina nadal jest właścicielem klubu.
Dynamika wydarzeń
- Koncepcja była taka, że miałem przejąć klub od 1 czerwca, żeby spokojnie przygotować go do kolejnego sezonu, ale dynamika wydarzeń, a mam tu na myśli porażki 1:7 w Grudziądzu czy 0:4 ze wspomianym przez pana prezydenta Rekordem, sprawiła, że trzeba było działać od razu. W klubie będą zmiany, ale najpierw muszą dowiedzieć się o nich sami zainteresowani. Jeśli chodzi o skład drużyny, to w tej chwili niewiele możemy zrobić i musimy sobie radzić z tymi zawodnikami, których mamy. Trener Grzegorz Bąk ma nasze wsparcie. Jest już bardzo długo w tym klubie i na pewno ma wiedzę merytoryczną. Teraz musi ją wykorzystać w praktyce, dokładając kompetencje miękkie (zestaw osobistych cech, postaw i umiejętności społecznych, które determinują sposób, w jaki pracujemy i współpracujemy z innymi; obejmują komunikację, empatię, elastyczność i zarządzanie stresem - przyp. red.) - powiedział z kolei Marcin Jaroszewski podczas specjalnie zwołanej konferencji.
Po niej drużyna obrała kurs na Szczecin, gdzie dziś o 15.00 zostanie podjęta przez tamtejszy Świt, który przed paroma dniami pożegnał się z trenerem Tomaszem Kafarskim. Jego obowiązki przejął dotychczasowy asystent, Patryk Kurant.
Krzysztof Polaczkiewicz
ZAGŁĘBIE JAROSZEWSKIEGO
◾ 13 czerwca 2013 - Marcin Jaroszewski obejmuje funkcję prezesa, zstępując Leszka Baczyńskiego◾ 2013/14 - pierwszy sezon pod jego rządami drużyna kończy na 3. miejscu w 2. lidze zachodniej
◾ 2014/15 - awans do 1. ligi
◾ 2015/16 - w debiutanckim sezonie zespół zajmuje 3. lokatę, a w Pucharze Polski dociera do półfinału
◾ 2016/17 - 3. miejsce w 1. lidze
◾ 2017/18 - awans do ekstraklasy
◾ 2018/19 - spadek z ekstraklasy
◾ sierpień 2019 - podaje się do dymisji, ale pozostaje na stanowisku
◾ 2019/20 - zespół długo broni się przed spadkiem do 2. ligi, kończąc sezon na 11. pozycji
◾ 2020/21 - drużyna zajmuje 17., przedostatnie miejsce, lecz w związku z reformą utrzymuje się na zapleczu ekstraklasy
◾ 24 sierpnia 2021 - Jaroszewski składa dymisję i po 8 latach, 2 miesiącach oraz 11 dniach przestaje pełnić funkcję prezesa, zapisując się jako najdłużej panujący sternik sosnowieckiego klubu. Zostawia zespół na 15. miejscu.
◾ 3 kwietnia 2026 - ponownie obejmuje stery, zastępując Katarzynę Biały
1683 DNI funkcji prezesa nie pełnił Marcin Jaroszewski.
CZY WIESZ, ŻE...
Marcin Jaroszewski jest absolwentem katowickiej AWF, pracował jako nauczyciel, ale również jako dziennikarz; był szefem działu sportowego TVP Katowice i w tym okresie publikował felietony w „Sporcie”. Był także prezesem agencji menedżerskiej i nadal będzie odpowiadał za organizację przyszłorocznych mistrzostw świata kobiet do lat 20 w Sosnowcu.
