Prezent na urodziny
Kolejne wyjazdowe zwycięstwo Górnika i w końcu przerwana fatalna passa meczów bez wygranej przy Kałuży.
Tym kopnięciem z jedenastki Kacper Urbański dał Górnikowi długo wyczekiwane zwycięstwo na Cracovii. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
Pechowy Klich
Po ładnej, składnej akcji w słupek trafił jednak Mateusz Klich. Tutaj dobrą interwencję zaliczył Philipp Schulze, który sparował futbolówkę i tym razem był mocnym punktem zespołu. Nie była to jedyna dobra interwencja Niemca w niedzielnym spotkaniu.
Po kilkunastu minutach wicemistrzowie Polski zaczęli łapać rytm i coraz bardziej zagrażać bramce Sebastiana Madejskiego. W 20. minucie celnie uderzał Paulo Bernardo, potem szanse mieli Maksym Chłań (dwa celne strzały) i Jarosław Kubicki (pudło). Górnicy stwarzali zagrożenie pod bramką miejscowych po stałych fragmentach gry, czyli w sposób, w jaki ostatnio najczęściej znajdują drogę do bramki rywala. Z przodu pokazywał się też Janis Antiste. Tym bardziej nie mogło się podobać ostre wejście w jego nogi w wykonaniu Otara Kakabadze. Na szczęście reprezentant Martyniki mógł grać dalej. Do przerwy pięć strzałów Zabrzan w tym cztery celne, ale żaden nie znalazł drogi do siatki. Krakowianie dużo skromniej - z ledwie jednym celnym uderzeniem Klicha.
Dyskusyjna decyzja
Początek drugiej połowy to festiwal żółtych kartek; w tym dla dwójki środkowych obrońców Górnika: Rafała Janickiego i Josemy. Było ostro, było twardo, a bezbramkowy wynik nie ulegał zmianie. Ba; nie było nawet czego notować. W 70. minucie drugi celny strzał krakowian i drugi Klicha, ale za lekki, żeby pokonać Schulze. W tej sytuacji obaj szkoleniowcy ratowali się zmianami, tyle że i to nie dawało żadnego rezultatu.
Tak było do 79. minuty. Po szybkiej akcji Zabrzan z lewej strony dośrodkowywał aktywny i chcący się pokazać Urbański. Piłka trafiła w łokieć Gustava Henrikssona, a prowadzący mecz Karol Arys wskazał na wapno – bardzo dyskusyjna decyzja, o czym na pomeczowej konferencji mówił trener Pasów Bartosz Grzelak.
Do piłki podszedł Urbański i pewnie umieścił ją w siatce. Trzeci karny w lidze dla Górnika w tym sezonie i trzecie trafienie w ten sposób Urbańskiego. Sprawił sobie piękny prezent, bo w poniedziałek obchodzi 22. urodziny.
Klątwa przełamana
Do końca już nic się nie zmieniło i po prawie 12 latach jedenastka z Zabrza ponownie triumfuje na stadionie Cracovii! Wcześniej udało się to - o czym przypominaliśmy w przedmeczowej zapowiedzi - w listopadzie 2014, kiedy przy Kałuży było 2:1 po dwóch bramkach Mateusza Zachary.
(zich)
OCENA MECZU⭐ ⭐
◼ Cracovia – Górnik Zabrze 0:1 (0:0)
0:1 – Urbański, 80 min (karny)
CRACOVIA: Madejski 6 – Kakabadze 5, Henriksson 5 (84. Baumgartner niesklas.), Traore 5, Perković 5 – Hasić 5, Al-Ammari 6, Klich 6 (84. Zahiroleslam niesklas.), Knap 5 (78. Piła niesklas.), Ltaief 6 – Nordas 4 (70. Berte 3). Trener Bartosz GRZELAK. Rezerwowi: Ravas, Chrapusta, Selan, Praszelik, Glik, Mincev, Burlet, Kameri.
GÓRNIK: Schulze 7 – Saczek 6, Janicki 6, Josema 6, Janża 5 – Ikia Dimi 5 (62. Peter 3), Kubicki 5 (62. Sadilek 4), Bernardo 6, Urbański 7 (90. Prekop niesklas.), Chłań 6 (86. Zmrzly niesklas.) – Antiste 5 (62. Liseth 3). Trener Michal GASPARIK. Rezerwowi: Loska, Bochniewicz, Synoś, Warczak, Durdov, Donio, Dietz.
Sędziował Karol Arys (Szczecin) - 4. Sędzia VAR Łukasz Szczech (Warszawa). Czas gry - 95 min (46+49). Widzów 13 103. Żółte kartki: Klich (59. faul) - Janicki (51 faul), Josema (53. faul), Saczek (77. faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| CRACOVIA | GÓRNIK | |
| 54 | posiadanie piłki | 46 |
| 6 | strzały | 11 |
| 2 | celne | 6 |
| 4 | rzuty rożne | 4 |
| 2 | spalone | 1 |
| 13 | faule | 13 |
| 1 | żółte kartki | 3 |
GŁOS TRENERÓW
Michal GASPARIK: - W końcu doczekaliśmy się meczu, w którym nie straciliśmy bramki, mamy więc czyste konto i po 11 latach i 10 miesiącach wygraliśmy na stadionie Cracovii. Początek mieliśmy trudny, ale wytrzymaliśmy. Szukaliśmy swoich momentów, dobrze broniliśmy, byliśmy kompaktowi w środkowej strefie. Mieliśmy okazje, wykorzystaliśmy jedną i to dało nam trzy punkty. Wszyscy wiedzą, jak ciężko się gra na Cracovii. My mamy dobry początek sezonu.
Bartosz GRZELAK: - Zagraliśmy bardzo dobrze, od początku mocno przycisnęliśmy rywala. Pierwsze 20 minut było chyba najlepsze w tym sezonie w naszym wykonaniu. Potem też kontrowaliśmy grę. W drugiej połowie również. Może nie było jakichś superokazji, ale też dobrze się broniliśmy. Co do karnego: Henriksson miał łokieć przy ciele, zrobił wszystko, co można zrobić w takiej sytuacji. Byłem zdziwiony, że sędzia nie chciał obejrzeć tego na monitorze. Po to jest VAR, aby potwierdzić taką decyzję. Potem była podobna sytuacja, gdy Kakabadze trafił w rękę obrońcę Górnika. Tam według mnie też nie było karnego.
LICZBA MECZU
9 wyjazdowych spotkań w ekstraklasie nie przegrał Górnik - sześciu w poprzednim sezonie i trzech teraz. W bieżących rozgrywkach w delegacji Zabrzanie wszystko powygrywali! W Radomiu, w Częstochowie i teraz przy Kałuży w Krakowie.
