Presja? Bardzo dobrze!

Środowe starcie Industrii Kielce z Dinamem Bukareszt rozpocznie 9. serię spotkań Champions League. - Ten mecz jest dla nas jak finał. Jak wygramy, to na 99 procent awansujemy do fazy pucharowej - zapowiada trener gospodarzy, Tałant Dujszebajew.

Powrót Alexa Dujszebajewa to duże wzmocnienie wicemistrzów Polski. Fot. Tomasz Fąfara/PressFocus

LIGA MISTRZÓW

Dziewiąta kolejka elitarnych rozgrywek przynosi interesujące pojedynki z udziałem polskich zespołów. Orlen Wisła Płock wylatują dziś do Paryża na czwartkowy (20.45) mecz z PSG, a Industria Kielce podejmie Dinamo Bukareszt.

Cupara zapowiada walkę

Mistrzowie Rumunii w poprzedniej kolejce sensacyjnie wygrali (29:28) z HBC Nantes dzięki bramce Toma Pelayo w ostatniej minucie. To była ich pierwsza wiktoria w tej edycji Champions League. Teraz ekipa Paulo Pereiry zjeżdża do Kielce, naładowana energią pierwszych punktów i chęcię odkucia się na wicemistrzach Polski za porażkę 24:28 (12:14) sprzed miesiąca na własnym parkiecie. - Wiemy, że będzie trudno wygrać z Kielcami. Przegraliśmy z nimi u siebie, ale po zwycięstwie z Nantes nabraliśmy tyle siły, aby wygrać w Polsce i skutecznie walczyć o awans do następnej fazy. Jeśli mamy na to szansę, to będziemy walczyć do końca – zapewnił bramkarz Vladimir Cupara, dobrze znany w Hali Legionów.

Po ośmiu kolejkach kielczanie zajmują 6., ostatnie miejsce gwarantujące wyjście z grupy. Nad najbliższym rywalem mają 3 punkty przewagi. Dlatego środowy mecz ma ogromne znaczenie dla obu drużyn. - Wszyscy wiemy, o co chodzi w tym spotkaniu, jaka jest jego stawka. Ten mecz jest dla nas jak finał. Jeśli wygramy, to na 99 procent zagramy w fazie pucharowej - powiedział trener Industrii, Tałant Dujszebajew.

Nie płaczą, że kogoś nie ma

W pierwszym meczu rozegranym w stolicy Rumunii polska drużyna wygrała, prowadząc niemal cały czas. Ale w kieleckiej ekipie nikt nie zamierza lekceważyć rywala. - Już przed wyjazdem do Bukaresztu mówiłem, że to jest dużo lepszy zespół niż wielu się wydaje. Ma bardzo dobrych zawodników. Teraz pracują oni z nowym trenerem, Paulo Pereirą. To doświadczony szkoleniowiec, który ma swoją wizję zespołu, ale wprowadzenie nowego stylu wymaga czasu - podkreślił Dujszebajew. - Oni mieli wcześniej trochę problemów. Pokazali jednak, że potrafią grać z każdym, bo prowadzili wyrównane mecze ze Sportingiem i Veszprem. Pokonanie Nantes świadczy o ich sile. Nie grali w tym spotkaniu Yoav Lumbroso i Mikols Rosta, ale i tak wygrali – zaznaczył trener 20-krotnych mistrzów Polski, podkreślając, że atutem Industrii powinna być własna hala, gdzie nie wypada przegrywać. – Gramy przed naszymi żywiołowymi kibicami, więc musimy dać z siebie wszystko. Nasi rywale nie mają nic do stracenia. Presja leży na nas, ale to bardzo dobrze. W Bukareszcie nie grali Szymon Sićko i Alex Dujszebajew, lecz teraz będą mogli nam pomóc. Niektórzy zawodnicy są w coraz lepszej formie. Nie możemy płakać, że kogoś nie ma. W środę gramy swój finał – podkreślił raz jeszcze kirgiski szkoleniowiec.

Bez „Oleja”

Nie tylko w środowym starciu, ale już do końca roku nie zagrają Benoit Konkoud i Michał Olejniczak, który przed tygodniem w Aalborgu doznał kontuzji mięśnia dwugłowego. Popularny „Olej” to ważny gracz Industrii przed wszystkim w obronie, ale ten sezon jest dla niego pechowy, bo w październiku też musiał pauzować. – Właśnie wróciłem z badania rezonansem magnetycznym. Lekarz poinformował mnie, że mam cztery tygodnie przerwy w treningach. Na mięśniu jest 10-centymetrowy krwiak – powiedział w rozmowie z Radiem Kielce 24-letni rozgrywający reprezentacji Polski.

Kounkoud po zabiegu

Kounkoud jest już po zabiegu we Francji. – Z tego co mi napisał, operacja kolana przebiegła bez problemów i wszystko jest OK – poinformował trener Dujszebajew. Francuski skrzydłowy będzie pauzował trzy miesiące. Na pewno nie weźmie udziału w styczniowych mistrzostwach Europy, które rozegrane zostaną w Szwecji, Danii i Norwegii. Mimo absencji tych dwóch ważnych postaci, w kieleckim obozie wszyscy zapowiadają walkę o 2 punkty, które w końcowym rozrachunku mogą się okazać bezcenne. – Nie ma co ukrywać, że to mecz o „cztery punkty”. Jeśli wygramy, to drzwi do fazy pucharowej otworzą nam się szeroko - powiedział bramkarz wicemistrzów Polski, Adam Morawski.

Zbigniew Cieńciała

Środa, 26 listopada

◼  Industria Kielce - Dinamo Bukareszt 18.45; Eurosport 1

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się