Premiera na Piłkarskiej
Po trzech wyjazdach beniaminek z Bytomia wreszcie wystąpi na własnym obiekcie i w meczu ze Stalą Rzeszów będzie chciał zmazać plamę za ostatnie 0:5 z Łodzi.
Oliwier Kwiatkowski strzelił w pucharze dwa gole i dał sygnał, że jest gotowy wrócić do wyjściowej jedenastki Polonii… Fot. Norbert Barczyk/PressFocus
POLONIA BYTOM
Ta plama jest nieco mniejsza po wtorkowym efektownym zwycięstwie 7:1 w Pucharze Polski, ale wyeliminowanie 3-ligowych rezerw Zagłębia Lubin w żaden sposób nie może zastąpić ligowych punktów. Polonia zaczęła sezon świetnie, od wygranych w Łęcznej (3:0) i Głogowie (1:0), ale klęska 0:5 na stadionie Łódzkiego Klubu Sportowego była zimnym prysznicem na gdzieniegdzie rozpalone już bytomskie głowy.
- Nie możemy pozwolić sobie na tyle strat własnych, które wynikają także z aspektu mentalnego. Za dużo w naszej grze było dziadostwa i naiwności - podsumował łódzki występ trener Niebiesko-czerwonych Łukasz Tomczyk.
Rośnie trybuna
Okazja do pełnej rehabilitacji nadarzy się w sobotę, a kibice Królowej Śląska wreszcie zobaczą swoich ulubieńców na własnym obiekcie, na którym w 2. lidze poloniści byli wobec przyjezdnych zwykle niegościnni. Na sztucznej murawie rywale mieli problemy z wysokim pressingiem i ofensywnym futbolem gospodarzy.
Teraz seria wyjazdów wynikała m.in. z faktu, że przy Piłkarskiej 8 prowadzone są zaawansowane prace budowlane. Szczęśliwcy, którzy po 12 latach znów zobaczą w Bytomiu 1. ligę, ujrzą po drugiej stronie 20 betonowych filarów, mających być podporą dla rosnącej trybuny zachodniej. Jej budowa ma zakończyć się w październiku, ale kolejnych tysiąc widzów przyjmie zapewne dopiero w rundzie wiosennej. Na razie mecze na obiekcie Polonii - dopuszczonym do rozgrywek warunkowo - wciąż oglądać może niespełna 1200 kibiców, ale możliwy już będzie przekaz telewizyjny TVP.
Skuteczni czy naiwni?
Znacznie ciekawsze będzie jednak przekonanie się, jaką Polonię zobaczą widzowie na boisku - czy tę skuteczną i wyrachowaną z pierwszych dwóch spotkań sezonu i potyczki pucharowej, czy tę pełną błędów i „naiwną” z Łodzi.
- Piłkarze Polonii to jeszcze nie do końca rozpoznani przeciwnicy, podejrzewam, że sami jeszcze nie znają swojej wartości, potrzeba trochę czasu, żeby zrozumieć swoją pozycję w rozgrywkach, które co roku bardzo się zmieniają - stwierdził Marek Zub, trener Stali Rzeszów, która zawita w sobotę do Bytomia.
We wtorek Tomczyk od pierwszej minuty wypuścił w bój niemal kompletnie inną jedenastkę niż ta, na którą dotychczas stawiał w lidze, a z której ostał się jedynie Jean Franco Sarmiento. Gra „rezerw” oraz ich prowadzenie 3:0 do przerwy na pewno dały szkoleniowcowi Polonii do myślenia.
- Uważam, że ci, którzy walczą o skład, wykorzystali swoją szansę. Mamy mocną kadrę i każdy dał z siebie sto procent - podkreślił po meczu z rezerwami Miedziowych jeden z tego grona, wahadłowy Lucjan Zieliński.
Pokonali Śląsk
Jedna wpadka z ŁKS-em na pewno nie sprawi, że w składzie Niebiesko-czerwonych dojdzie do rewolucji, ale zmian można się spodziewać, zwłaszcza w formacji defensywnej. Tym bardziej że powrót do formy po kontuzji zasygnalizował choćby etatowy obrońca w poprzednim sezonie Dominik Konieczny.
Stal w tabeli jest za Polonią, zgromadziła 4 punkty. Na inaugurację zespół Marka Zuba przegrał w Grodzisku Mazowieckim (1:2), ale potem pokonał jednego z faworytów rozgrywek, spadkowicza z ekstraklasy, Śląsk Wrocław (2:1). Wreszcie przed tygodniem na własnym boisku do 75 minuty przegrywał z Chrobrym 0:2, a remis uratował w… 9 minucie doliczonego czasu.
Tomasz Mucha
Wracają rezerwy
Polonia reaktywuje drugi zespół, który w sezonie 2025/26 występować będzie w rozgrywkach klasy okręgowej w grupie 1 - Zabrze/Bytom. Kadrę zespołu tworzyć mają przede wszystkim młodzi zawodnicy klubowej akademii, a drużynę poprowadzi duet związany z nią od kilku lat - Krzysztof Hałgas i Robert Chwastek. „Celem reaktywacji drugiego zespołu jest stworzenie naturalnego pomostu pomiędzy drużynami juniorskimi akademii a pierwszym zespołem. W barwach rezerw zobaczymy najbardziej wyróżniających się zawodników naszych grup młodzieżowych, którzy będą mieli okazję rywalizować w seniorskich rozgrywkach i tym samym zdobywać bezcenne doświadczenie” - głosi oficjalne uzasadnienie klubu.Wychowanek akademii Polonii Piotr Machaczek przebywa właśnie na zgrupowaniu reprezentacji Polski do lat 16.
