Prawdziwy exodus!

Piast szybko poinformował o nowym trenerze i o piłkarzach, którzy opuszczą klub. Na razie jednak nikt nie wzmocnił skromnej kadry gliwiczan, więc kibice się niecierpliwią.

Adrian Dalmau może zmienić Koronę na Piasta. Fot. Marta Badowska / Press Focus

PIAST GLIWICE  

Na zaciskanie pasa w klubie z Okrzei zanosiło się od dawna, bo nowe władze klubu i miasta, czyli większościowego akcjonariusza, zapowiadały po sezonie zmianę struktury płac w zespole. Odchudzenie kadry było pierwszą i jak na razie jedyną informacją transferową, która wypłynęła z gliwickiego klubu.

Wagon rozstań

Piast pożegnał się z aż 10 zawodnikami, którym za niespełna trzy tygodnie wygasną umowy: Miguelem Munozem, Tomasem Hukiem, Filipem Karbowym, Tihomirem Kostadinovem, Maciejem Rosołkiem, Miłoszem Szczepańskim, Bartłomiejem Jelonkiem, Marcelem Bykowskim, Piotrem Urbańskim oraz Damianem Kądziorem, który ostatnio grał na wypożyczeniu w Stali Mielec. To jednak nie koniec rozstań, bo kibice Piasta w akcji nie zobaczą już trzech piłkarzy, którzy wciąż mają ważne umowy z klubem, ale otrzymali zielone światło do poszukiwań nowego pracodawcy. Chodzi o Fabiana Piaseckiego, Serhija Krykuna oraz Piotra Liszewskiego. Nadal nie wiadomo, co z przyszłością Akima Zedadki oraz Thierry Gale, czyli piłkarzami, których umowy mogę jeszcze obowiązywać, bo decyzja należy do władz klubu.

Z Korony do Piasta?

Na razie więc nowy trener Max Moelder do dyspozycji ma tylko kilkunastu zawodników. W czasie, gdy sąsiad zza miedzy, czyli Górnik Zabrze, kontraktuje kolejnych piłkarzy, w gabinetach Piasta panuje cisza, choć jak zapewnił w mediach społecznościowych prezes Łukasz Lewiński, transfery do klubu będą. Sternik gliwiczan nie zdradził jednak kiedy, a fani z Okrzei niecierpliwią się coraz bardziej, szczególnie że początek przygotowań za pasem. Drużyna do treningów powróci już 16 czerwca i wtedy rozpoczną się przygotowania do nowego sezonu. 21 czerwca Piast rozegra pierwszy sparing tego lata, a rywalem będzie Górnik Łęczna. Niepokojąca jest więc cisza wokół potencjalnych wzmocnień, choć z drugiej strony dyrektor sportowy Łukasz Piworowicz lubi pracować w takich warunkach i znajdować ciekawych i nieoczywistych piłkarzy. To on przecież „wynalazł” m.in. Joela Valencię przed mistrzowskim sezonem gliwiczan. Przede wszystkim chcą oni wzmocnić ofensywę. Na razie da się jedynie usłyszeć, że Piast jest mocno zainteresowany Adrianem Dalmau z Korony Kielce. 31-letniemu hiszpańskiemu napastnikowi kończy się umowa i już wiadomo, że nie zostanie on w Koronie. W poprzednim sezonie Dalmau w 28 meczach strzelił 10 goli. Gliwiczanie mają szukać nowych zawodników przede wszystkim za granicą i nie oferują już tak dobrych warunków, jak jeszcze niedawno.

Szykuje się trudny sezon

Piast odchudza wydatki i na pensje chce przeznaczyć maksymalnie 70 procent przychodów klubu. – Wprowadziliśmy w życie plan naprawczy i wszystkie zmiany kadrowe właśnie są nim podyktowane – powtarzał wielokrotnie prezes Lewiński. Nawet jeśli w najbliższym czasie kadra drużyny z Okrzei zostanie znacząco wzbogacona, to drużynę na pewno czeka dużo trudniejszy sezon niż ten zakończony nie tak dawno. Z nowym trenerem i mocno zmienionym składem utrzymanie będzie głównym i wymagającym celem…

(KRIS)