Poznałem ten głos!

Czadoblog - Paweł Czado

Czasem człowiek robi rzeczy, których nigdy by się nie spodziewał, nigdy by w to nie uwierzył. Robiłem już różne zaskakujące czynności w życiu, ale to, co stało się tym razem, to już zupełny odlot. Otóż kopałem sobie piłkę z wnukiem Pelego. Miałem okazję poznać Gabriela Arantesa i muszę powiedzieć, że to luźny gość. Niektórzy określiliby go mianem ziomala. Pełen luz, charakterystyczny. I jeszcze coś, co uderza na pierwszy rzut... ucha. - Twoje brzmienie głosu przypomina Pelego - stwierdził na dzień dobry jeden z nas. Gabriel zaśmiał się słysząc te słowa. Musiał je wcześniej słyszeć wielokrotnie, bo potem zaczął mówić basem, w charakterystyczny sposób cedząc słowa. Każdy, kto słyszał kiedykolwiek Pelego, aż jęknął z wrażenia. Naśladownictwo idealne, krew z krwi!

Potem, przy piwku i grillu, kiedy otwierają się serca i umysły, Gabriel mnie zaskoczył.

- Kto według ciebie jest polskim piłkarzem wszech czasów? - spytał.

- Ernest Wilimowski. Strzelił cztery bramki Brazylii na mistrzostwach świata - odparłem natychmiast. - A twoja pierwsza trójka Brazylijczyków? - spytałem.

- Ale bez Pelego? - uśmiechnął się.

- Bez.

- Numer jeden: Zico. Numer dwa: Neymar. Numer trzy: Ronaldo - odparł.

Przechodzi mnie dreszcz. Wnuk Pelego dzieli się ze mną własnym osobistym rankingiem! A ja - z wami.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się