Pożegnanie z honorem!

Wisła Kraków wygrała 4:1 z belgijskim Cercle Brugge, jednak odpadła z rywalizacji o fazę ligową Ligi Konferencji.

Fot. Kurt Desplenter/Belga/SIPA USA/PressFocus

Szanse na awans „Białej Gwiazdy” po laniu w pierwszym spotkaniu (1:6) były minimalne. Nikt o zdrowych zmysłach nie zakładał, że zespół z Krakowa w Brugii odwróci losy rywalizacji i jeszcze powalczy o promocję do fazy ligowej. Podopieczni Kazimierza Moskala uznali jednak, że sprawią obserwatorom psikusa, a swoim kibicom przyjemność. Po pierwszej połowie dystans bramkowy zmniejszył się z pięciu do trzech.

Najpierw na prowadzenie Wisłę wyprowadził Alan Uryga. Po 18 minutach na tablicy wyników widniały dwie bramki dla gości. Autorem trafienia był Tamas Kiss. Na tym krakowski sen się nie skończył. W 73 minucie „Biała Gwiazda” popisała się kolejnym trafieniem! Tym razem 21-letni Patryk Gogół zmniejszył straty w dwumeczu. 17 minut i dwie bramki straty wydawały się do odrobienia. Zabawę zespół jednak Felipe Augusto, który strzelił honorowego gola dla Cercle, a zarazem zabrał Wiśle resztki nadziei. Trafienie Łukasza Zwolińskiego w doliczonym czasie gry nie miało już znaczenia.

Wisła Kraków nie zdołała awansować do fazy ligowej Ligi Konferencji Europy. Przeszła jednak daleką drogę od pierwszej rundy eliminacji do Ligi Europy. Polski pierwszoligowiec, mimo sromotnych porażek z Rapidem i Cercle, pokazał się z dobrej strony w tegorocznej batalii pucharowej. W fazie ligowej Ligi Konferencji wystąpią Jagiellonia oraz Legia Warszawa. 

(pt)

EL. DO LIGI KONFERENCJI

Cercle Brugge - Wisła Kraków 1:4 (0:2) [Pierwszy mecz: 6:1; awans: Cercle]

0:1 - Uryga (15 min.), 0:2 - Kiss (18 min.), 0:3 - Gogół (73 min.), 1:3 - Felipe Augusto (78 min.), 1:4 - Zwoliński (90+4 min.)