Pozamiatali mistrza
Efekt „nowej miotły” w gwiazdorskim dream teamie zadziałał!
Powrót Szymona Marciniaka – podobnie jak debiut Aleksandara Vukovicia na trenerskiej ławce Widzewa – przyniósł łodzianom szczęście. PAP/Marian Zubrzycki
Wiadomo było, że w trzy dni trener Vuković nie zdoła zmienić stylu gry drużyny ani nie przebuduje taktyki, o poprawie motoryki i techniki nie wspominając. Jedyne, co mógł zrobić, to zmobilizować zawodników, wstrząsnąć nimi psychicznie i natchnąć ich świeżym entuzjazmem. I to się w stu procentach udało!
Oba zespoły były mocno pokaleczone fizycznie i psychicznie po pucharowych porażkach. W Lechu doszło do pięciu zmian w wyjściowym składzie w porównaniu z meczem z Górnikiem. Kozubal i Milić nie mogli grać po czterech żółtych kartkach, a że trener musi oszczędzać siły najlepszych zawodników na mecze w Lidze Konferencji, na ławce rezerwowych znalazł się sam Mikael Ishak. W Widzewie zmian było mniej, za to bardziej znaczące: do pierwszej jedenastki powrócili Żyro i Alvarez, którzy za poprzedniego trenera musieli zrobić miejsce świeżo sprowadzonym, a Veljko Ilić zagrał w bramce nie dlatego, że jest Serbem jak trener, lecz Bartłomiej Drągowski doznał w Katowicach urazu i go leczy.
Widzew rozpoczął odważnie, ale od 20 minuty coraz więcej do powiedzenia mieli goście. Groźnym strzałem sygnał do ataku dał Leo Bengtsson, a pięć minut później odpowiedział mu golem Gisli Thordarson, wygrywając wyścig ze Stevem Kapuadim do podania Timothy Oumy. Islandczyk był po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce od sierpniowego meczu z Koroną.
Równie efektowny, strzelony po wypracowanej akcji, był gol Widzewa sześć minut później. Po odzyskaniu piłki na własnej połowie gospodarze ruszyli trójką do kontry, a Marcel Krajewski doskonale dograł do Frana Alvareza. Było to owo mityczne „ostatnie podanie”, którego drużynie brakowało do tej pory.
Zwycięskiego gola strzelił niedługo po przerwie najlepszy w Widzewie Emil Kornvig. Wtedy żarty się skończyły – na boisko weszli Mikael Ishak i Ali Gholizadeh i ciężar gry przeniósł się pod widzewską bramkę. Po mikroskopijnym spalonym anulowano gola Bengtssona, a groźne strzały wymienionych wyżej dwóch rezerwowych bronił Ilić. To jemu najmocniej dziękowali koledzy po końcowym gwizdku, zwłaszcza za to, że w niewiarygodny sposób wybił piłkę po strzale Mateusza Skrzypczaka w czwartej doliczonej minucie.
Nie tylko dlatego był to bardzo ciekawy mecz, że padły ładne bramki. Podziwiać należy nieustępliwość zawodników obu drużyn, ich ofensywne nastawienie – to musiało się podobać. Chwilami grano… w dwunastu: trener Vuković zobaczył żółtą kartkę za przeszkadzanie zawodnikowi Lecha w wykonaniu rzutu z autu, a z czerwoną kartką wyrzucony został do szatni jeden z asystentów trenera Lecha.
Wojciech Filipiak
CZY WIESZ, ŻE...
Szymon Marciniak po raz pierwszy w tym roku pojawił się na murawie w roli głównego arbitra. Do tej pory pracował jedynie na VAR-ze, przechodząc rehabilitację po operacji, jakiej poddać się musiał zimą. Długa przerwa umiejętności mu jednak nie zabrała, o czym świadczy ocena za pracę.
(DaL)
Od trampkarza...
Trudno dzisiaj w ekstraklasowych zespołach o takich piłkarzy, którzy są wychowankami od trampkarza. Tym bardziej godny uwagi jest fakt, że cała czwórka obrońców Lecha w tym meczu to absolwenci klubowej akademii, do tego rodowici poznaniacy. Liderem defensywy był w sobotnim meczu najmłodszy z nich, 19-letni Wojciech Mońka.
(WF)
◼ Widzew Łódź – Lech Poznań 2:1 (1:1)
0:1 – Thordarson, 28 min (asysta Ouma), 1:1 – Alvarez, 34 min (asysta Krajewski), 2:1 – Kornvig, 52 min (bez asysty)
Widzew: Ilić 8 – Krajewski 7 (81. Selahi nie sklas.), Żyro 7, Wiśniewski 6, Kapuadi 6, Cheng 7 – Kornvig 7 (73. Baena niesklas.), Lerager 7, Shehu 6, Alvarez 6 (62. Fornalczyk 3) – Bergier 5 (62. Zeqiri 2). Trener Aleksandar VUKOVIĆ. Rezerwowi: Kikolski, Kozlovsky, Andreu, Visus, Pawłowski.
Lech: Mrozek 6 – Gumny 6 (81. Pereira niesklas.), Mońka 7, Skrzypczak 6, Gurgul 6 – Ismaheel 6 (58. Gholizadeh 3), Ouma 6, Thordarson 6 (58. Rodriguez 3), Palma 5, Bengtsson 6 (71. Walemark niesklas.) – Agnero 3 (58. Ishak 4). Trener Niels FREDERIKSEN. Rezerwowi: Andrejew, Douglas, Dudek, Moutinho.
Sędziował Szymon Marciniak (Płock) – 8. Asystenci: Tomasz Listkiewicz (Warszawa) i Krzysztof Nejman (Płock). Czas gry - 96 min. (45+51). Żółte kartki: Żyro (54. faul), Kornvig (70. faul), Zeqiri (77. faul) – Rodriguez (85. faul), Gholizadeh (87. niesportowe zachowanie).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| WIDZEW | LECH | |
| 29 | posiadanie piłki | 71 |
| 4 | strzały celne | 6 |
| 7 | strzały niecelne | 6 |
| 3 | rzuty rożne | 5 |
| 22 | faule | 9 |
| 3 | żółte kartki | 2 |
