Powrót z dubletem

Stefan Feiertag zagrał po raz pierwszy w tym roku i od razu udowodnił, dlaczego jest najlepszym strzelcem zespołu.

Stefan Feiertag jeszcze nieraz pokaże swoją jakość. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

Wieczysta do Łęcznej przyjechała „odkupić” winy po porażce z Polonią Warszawa w poprzedniej kolejce (1:2). Gospodarze okazali się aż nadto gościnni, w pierwszej połowie wyciągnęli nawet pomocną dłoń - dosłownie!

Z owej pomocnej dłoni - czyli zagrania ręką przez Lukę Gučeka, które sędzia po analizie VAR uznał za przewinienie, Krakowianie nie skorzystali. Do rzutu karnego podszedł Carlitos, ale Łukasz Budziłek świetnie wyczuł jego intencję. Goście i tak jednak poradzili sobie łatwo i przyjemnie. Pierwsza bramka padła w niecodziennych okolicznościach. Po wrzutce jeden z defensorów Górnika podbił piłkę, przez co Carlitos nie uderzył z powietrza, ale leżąc na murawie i tak zdołał kopnąć futbolówkę. Budziłek tę próbę wybronił, ale wobec dobitki Miki Villara był bezradny.

Piłkarze Wieczystej zdecydowanie przeważali i szukali kolejnych szans na gole. Te przyszły po wejściu na boisko Stefana Feiertaga. Austriak dopiero po raz pierwszy w tym roku zameldował się na murawie, ale od razu - jak na najskuteczniejszego strzelca drużyny przystało - popisał się golem. Trzy minuty wystarczyły, a snajper dobił piłkę z bliskiej odległości. W tej bramce większą zasługę powinno się przypisać Villarowi, który przeprowadził rajd na bramkę, ale Feiertag był w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie.

24-latek nie zakończył na tym swoich popisów. W doliczonym czasie wykorzystał dobre dośrodkowanie i postawił kropkę nad „i”, ustalając wynik spotkania. Piłkarze Górnika pod koniec meczu mieli jedyną dogodną okazję na gola, ale Kamil Orlik przegrał pojedynek z Antonim Mikułką. Wspomniany Feiertag już na tym etapie rozgrywek ma 9 goli w lidze i notuje najlepszy dorobek strzelecki od sezonu 2022/23. Wtedy zdobył 16 bramek w 2. lidze austriackiej w barwach SKU Amstetten. Teraz o pobicie tego wyniku będzie ciężko, ale jego gole pomagają w realizacji celu, jakim jest awans do ekstraklasy.

Miłosz Cebo

OCENA MECZU 

◼ Górnik Łęczna – Wieczysta Kraków 0:3 (0:1)

0:1 – Villar, 34 min, 0:2 – Feiertag, 76 min, 0:3 – Feiertag, 90+2 min (głową)

GÓRNIK: Budziłek – Kruk, Gucek, Jaroszyński – Spacil (46. Nowogoński), Deja (17. Ahmedow), Kryeziu, Biedrzycki (46. Ogaga) – Janaszek (86. Wolsztyński), Paryzek (76. Orlik), Myszor. Trener Jurij SZATAŁOW.

WIECZYSTA: Mikułko – Fila, Pazdan, Olsson, Pestka – Knezević (60. Pusić), Piazon, Maigaard – Villar (84. Semedo), Carlitos (73. Feiertag), Dzięgielewski (73. Trąbka). Trener Kazimierz MOSKAL.

Sędziował Mateusz Jenda (Warszawa). Widzów 1522. Żółte kartki: Kruk – Olsson, Pazdan.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się