Powrót Urbańskiego

Dziś ważny dzień. Selekcjoner Jan Urban poda kadrę na mecze w Lidze Narodów. Wiele wskazuje na to, że w reprezentacji ponownie znajdzie się miejsce dla pomocnika lidera Ekstraklasy.

Kacper Urbański w rywalizacji z Theo Hernendezem w meczu Polska – Francja na Euro 2024. Fot. Mateusz Porzucek/Pressfocus

KADRA 

Kacper Urbański był sensacją w polskiej piłce przed dwoma, trzema laty. Pochodzący z Gdańska chłopak jako ledwie 16-latek wytransferowany został z Lechii do włoskiej Bolonii na początku 2021 roku. Tam już po kilku miesiącach zaliczył debiut w Serie A!

Z Bologną FC trafił do reprezentacji Polski i pojechał na Euro 2024, gdzie zagrał we wszystkich trzech meczach grupowych: z Holandią, Austrią i Francją. Z Oranje i z Trójkolorowymi wystąpił w podstawowym składzie. Był jednym z niewielu, którzy na niemieckich stadionach nie zawiedli.

Droga z przeszkodami

Potem było gorzej. W kadrze wystąpił jeszcze w jesiennych spotkaniach Dywizji A Ligi Narodów, żeby potem przestać w niej grać. Nie szło mu w Monzy, nie szło mu w poprzednim sezonie w Legii. W reprezentacji ostatni mecz to ten ze Szkotami w listopadzie 2024 i porażka w Warszawie 1:2, która skutkowała naszym spadkiem do Dywizji B. Bilans Kacpra Urbańskiego w narodowych barwach to 11 spotkań.

Pytany przez nas kilka miesięcy temu, zanim jeszcze Górnik tak dobrze zaczął grać, mówił w kontekście reprezentacji tak: – Każdy młody chłopak marzy o tym, żeby grać w reprezentacji. Co do mnie, to mam tych występów w dorosłej kadrze 11 i chciałbym, żeby było ich więcej. Gra z orzełkiem na piersi to wielka duma i dla mnie, i dla rodziny. Mam nadzieję, że tak będę się prezentował na boisku, że selekcjoner postawi plusika i gdzieś to powołanie dostanę. Natomiast w tym momencie skupiamy się na teraźniejszości, na tym, co przed nami. Jeżeli będę się prezentował dobrze, to pewnie powołanie przyjdzie – mówił nam w lipcu po przegranym meczu o Superpuchar Polski z Lechem w Poznaniu.

Karnych nie marnuje

Minęły dwa miesiące i Urbański z Górnikiem jest na czele ligowej tabeli. Piłkarz dobrze pokazał się już w pucharowych meczach z Fenerbahçe, Ferencvárosem i Monaco. Choć Górnicy nie dali rady awansować do fazy ligowej, to należał w nich do mocnych punktów. Bilans w Ekstraklasie to trzy bramki – wszystkie z karnych – plus dwie asysty. Bez dwóch zdań jest jednym z liderów zespołu Michala Gasparika, który tak znakomicie rozpoczął rozgrywki.

A propos słowackiego szkoleniowca Górnika – trenera Gasparika zapytaliśmy o Urbańskiego w kontekście powołania do reprezentacji. Nie tylko jego, ale też będącego w znakomitej formie Rafała Janickiego. Oto co powiedział „Sportowi”:

– Trener Urban zna tych chłopaków może jeszcze lepiej niż ja. Rafał pokazał i w poprzednim sezonie, i teraz, że trzyma bardzo wysoki poziom. Jasne, ma swoje lata, kadra patrzy na młodszych. Co do Kacpra, to jest w dobrej formie. W kadrze jest w stanie zagrać na dwóch pozycjach w linii pomocy. To na pewno atut. Jestem ciekaw, czy „Kacpi” będzie nominowany, ale na pewno na to zasługuje, bo pokazuje, że zrobił postęp, a wcale łatwo - ze względu na presję, czy w Górniku da radę - przecież mu nie było. Prawdopodobnie Górnik to była dla niego ostatnia szansa na powrót do dużego grania. Jest w stanie grać całe mecze, ma liczby, a myślę, że będzie jeszcze lepszy – mówi nam Michal Gasparik.

„Poldi” apeluje

Do wszystkiego odniósł się też właściciel Górnika, 130-krotny reprezentant Niemiec i mistrz świata z 2014 roku, Lukas Podolski. Po wygranym przez Zabrzan we wtorek meczu w Kielcach z Koroną 2:0 napisał w mediach społecznościowych: „Kacper Urbański do kadry!!!”. Czy tak będzie, przekonamy się już w piątek rano, kiedy poznamy listę powołanych zawodników na mecze w Lidze Narodów z Bośnią i Hercegowiną, Szwecją oraz Rumunią na przełomie września i października.

Michał Zichlarz

Z Górnika do kadry

Opłaca się dobrze grać i pokazywać w lidze. Za Kacprem Urbańskim w tym sezonie już 15 spotkań: 8 w lidze i siedem w pucharach, wliczając w to lipcowy Superpuchar Polski. Zdobył w nich cztery bramki, zanotował trzy asysty. Pod względem liczb jest w czołówce rewelacji sezonu 2026/27, czyli Górnika. Dla trenera Michala Gasparika 22-latek jest graczem pierwszego wyboru.

Kiedy Górnicy tak dobrze grali w ekstraklasie, a było to w czasach kadencji Marcina Brosza, to piłkarze stamtąd też trafiali do pierwszej reprezentacji. Dobra gra w Zabrzu Damiana Kądziora zaowocowała kontraktem do Dinama Zagrzeb, a zaraz potem grą w biało-czerwonych barwach. Na mundial 2018 w Rosji pojechał i zagrał w nim jako piłkarz górniczego zespołu Rafał Kurzawa. Teraz pora na Kacpra Urbańskiego!

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się