Powrót potęgi?
Nowy sponsor i nowa nazwa - olsztyński klub z przytupem wejdzie w sezon ligowy.
Olsztynianie znów chcą rozdawać karty w polskiej lidze. Fot. Marta Badowska/PressFocus
Zespół z Olsztyna to jedna z największych marek w historii polskiej siatkówki. W kolekcji ma 22 medale mistrzostw Polski, w tym pięć złotych, oraz siedem triumfów w Pucharze Polski. Są to jednak dość odległe czasy. Na kolejne mistrzostwo Polski fani w Olsztynie czekają już 34 lata, tyle samo na Puchar Polski. W ostatnich latach AZS stał się typowym średniakiem, nie mogącym się równać z potęgami: ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, PGE Skrą Bełchatów, JSW Jastrzębskim Węglem, Asseco Resovią czy ostatnio Aluronem CMC Wartą Zawiercie i Bogdanką LUK Lublin.
W najbliższym czasie to się jednak może zmienić, bowiem przyszłość olsztyńskiej siatkówki rysuje się w różowych barwach. Działaczom udało się podpisać umowę sponsorską z koncernem energetycznym Energa, a przedłużono też kontrakt z dotychczasowym sponsorem, Indykpolem. W nowym sezonie Olsztynianie zagrają zatem pod szyldem Energa Indykpol AZS.
- Przez wiele lat dzięki Indykpolowi walczyliśmy z czołowymi polskimi klubami, razem przetrwaliśmy też trudne chwile, gdy broniliśmy się przed spadkiem, jednocześnie cały czas szukaliśmy drugiego solidnego partnera, dzięki któremu moglibyśmy w Olsztynie budować coraz silniejszą siatkówkę. Tak trafiliśmy do Energi, chociaż rozmowy nie były łatwe, bo tak naprawdę zaczęły się już ponad rok temu, a o szczegółach współpracy rozpoczęliśmy dyskusję w grudniu. Są to umowy dwuletnie, zapewniają nam więc stabilizację i bezpieczny rozwój – powiedział Tomasz Jankowski, prezes olsztyńskiego klubu.
- Klub konsekwentnie inwestuje w młodych zawodników, ma jasno określoną wizję rozwoju i odważnie patrzy w przyszłość. Prezes, sztab szkoleniowy, trenerzy, zawodnicy – wszyscy tworzą jeden spójny projekt – mówiła Magdalena Marszałkowska z Energi.
Nawiązanie współpracy z energetycznym gigantem sprawiło, że olsztyński klub zyskał mocne podstawy finansowe. Jankowski zapewnił jednak, że przynajmniej w tym okienku transferowym nie będzie szaleństwa zakupowego. - Kadra na nowy sezon jest skompletowana, choć nie ogłosiliśmy jeszcze wszystkich zawodników – przyznał szef klubu. - Mamy dobrze zorganizowany kolektyw, znakomity sztab szkoleniowy i drużyna, która się rozumie. Nie chcemy więc robić tu żadnej rewolucji – dodał.
Jednym z graczy, który zasili Energę Indykpol AZS, jest Karol Urbanowicz. Reprezentacyjny środkowy wraca do Olsztyna po dwóch latach występów w ZAKSIE. Właśnie w klubie ze stolicy Warmii i Mazur debiutował w PlusLidze (2019 rok). - Negocjacje nie trwały długo, zajęły tylko kilka dni. Bardzo się cieszę, że trafię pod skrzydła Daniela Plińskiego (trener AZS-u – przyp. red.). To szkoleniowiec z ogromnym doświadczeniem, przede wszystkim jako zawodnik, bo to jeden z najlepszych środkowych w Polsce – stwierdził siatkarz.
(mic)
