Powiew świeżości

W reprezentacji Belgii drzemie ogromny potencjał, który ma uwidocznić się podczas mistrzostw świata.

Belgowie mocno wierzą w talent Jeremy'ego Doku. Fot. IMAGO/PressFocus

W reprezentacji Belgii grają doskonale znani zawodnicy, którzy reprezentują najlepsze kluby na świecie. Od lat filarami zespołu są Thibaut Courtois oraz Kevin de Bruyne. Ważne role odgrywają Jeremy Doku z Manchesteru City czy Charles de Ketelaere z Atalanty. Z drugiej jednak strony to zespół, który zaledwie rok temu fatalnie radził sobie w dywizji A Ligi Narodów i omal z niej nie spadł, a także wygrał zaledwie jeden mecz (z Rumunią, 2:0) podczas ostatnich mistrzostw Europy w Niemczech.

Forma Belgów stoi więc pod ogromnym znakiem zapytania, bo wszyscy zdają sobie sprawę, że to drużyna wielkich możliwości, ale na razie niewykorzystanych. Dlatego z pracą w roli selekcjonera musiał pożegnać się Domenico Tedesco. Włoch przez dwa lata nie potrafił stworzyć z tego zespołu europejskiej potęgi, więc zastąpił go Rudi Garcia. Czy to wyjdzie Belgom na dobre?

Odpowiedź na to pytanie uzyskamy zapewne dopiero podczas mistrzostw świata w Ameryce Północnej. W eliminacjach Belgowie nie mierzyli się z fenomenalnymi zespołami. Nie musieli się specjalnie namęczyć, żeby zająć pierwsze miejsce w grupie i zremisowali dwukrotnie z Macedonią Północną (1:1, 0:0) i raz z Kazachstanem (1:1). To rysy na niezłym dotychczasowym dorobku Garcii. Ponadto przegrał on pierwszy baraż o utrzymanie w dywizji A Ligi Narodów – w wyjazdowym meczu z Ukrainą było 1:3, ale później podniósł zespół na duchu i po 3:0 triumfował w dwumeczu. Wpadki Belgom się zdarzają, na razie nie są hegemonami, ale… może się to zmieni?

Zawodnicy są zadowoleni ze zmiany, jaka zaszła na stanowisku selekcjonera. W listopadzie, po tym, jak zespół już zapewnił sobie awans na mundial, na temat trenera wypowiadał się Thomas Meunier, doświadczony prawy obrońca, 76-krotny reprezentant kraju, a na co dzień piłkarz Lille. – Nowy sztab szkoleniowy wniósł powiew świeżego powietrza. Selekcjoner robi świetną robotę i cały zespół stoi za nim murem – powiedział 34-latek, który w kadrze do tej pory grał pod wodzą czterech selekcjonerów.

W przyszłym roku przyjdzie czas na to, żeby słowa zamienić w czyny, tym bardziej że Belgowie na mistrzostwach świata trafili do stosunkowo łatwej grupy, w której zmierzą się z Iranem, Egiptem i Nową Zelandią. Jeśli nie dojdzie do niespodzianki i zajmą pierwsze miejsce, będą w dobrej pozycji do wykonania kolejnego kroku, bo w 1/16 finału zagrają z jedną z pięciu najlepszych drużyn z trzecich miejsc!

Kacper Janoszka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się