Powiało optymizmem

Rozmowa z Henrykiem Gruthem, szefem Rady Programowej PZHL

Szkoła Mistrzostwa Sportowego też wymaga reformy i eksperci będą o tym niebawem rozmawiać. Fot. PZHL/Michał Chwieduk

Na początek pytanie z przymrużeniem oka. Czy żona wyraziła zgodę na ponowną pracę w hokeju?

(śmiech) W tym przypadku żona nie musiała się zgadzać, bo doskonale zdawała sobie sprawę, że przed wyborami władz związkowych jasno wyraziłem swoje stanowisko i zadeklarowałem pomoc.

A jak się zostaje szefem Rady Programowej?

- Zacznijmy od tego, że wcale nie zamierzałem nim zostać, idąc na pierwsze spotkanie. Przed wyborami w związku popierałem Krzysztofa Woźniaka i zadeklarowałem swoją pomoc w stworzeniu systemu szkolenia dzieci i młodzieży, bo tym się zajmowałem się przez lata w Szwajcarii i na tym, powiem nieskromnie, się znam. Prezesem został Woźniak, zaś w zarządzie znaleźli się kompetentni ludzie m.in. Mariusz Czerkawski. Powiało zatem optymizmem. Podczas spotkania i dyskusji zgromadzeni uznali, że moja skromna osoba nadaje się do przewodzenia temu gremium. Nic to. Mam pomysł, tworzę koncepcję i ruszamy. Mam nadzieję, że entuzjazmu, jaki mieliśmy na pierwszym posiedzeniu, nie zabraknie nam w codziennej pracy. W tej grupie znalazło się wielu byłych hokeistów ze sporym bagażem doświadczenia i wszyscy wiemy, o czym rozmawiamy.

Szwajcarski system szkolenia dzieci i młodzieży, który pan tworzył, chyba trudno przeszczepić na nasz rodzimy grunt?

- Chciałbym mocno podkreślić, że był tworzony przez lata, ciągle modyfikowany, udoskonalany. W Zurychu, gdzie pracowałem, owoce tego zbierają teraz, bo zespoły młodzieżowe w poprzednim sezonie wygrały we wszystkich kategoria wiekowych. Pewnie, że nie możemy skopiować tego planu, bo przecież nie dysponujemy takimi pieniędzmi, a i nasza infrastruktura mocno odbiega od tej szwajcarskiej. Niemniej można znaleźć wspólny mianownik w kilku kwestiach. Nasz plan będzie miał kilka wspólnych filarów, ale – oczywiście – będzie uwzględniał nasze realia.

A czy może pan ujawnić najważniejsze punkty programu?

- Rozpocznę od szkolenia młodych trenerów, którzy pracują z dziećmi i młodzieżą. To są pasjonaci tej dyscypliny i chciałbym, by pracowali wedle określonego planu. Teraz każdy z nich działa na swoją modłę, a przecież można mieć plan, w którym jest uwzględniona nauka jazdy na łyżwach, jak trenować 8-latków, 10-latków, 15-latków aż do końca wieku juniora. Dzieci, a potem chłopcy lub dziewczęta przechodzą poszczególne etapy szkolenia i sukcesywnie poznają coraz więcej tajników hokejowego rzemiosła. Ten program miałby obowiązywać od Gdańska po Sanok, we wszystkich ośrodkach hokejowych. Ponadto musimy stworzyć jednolity system rywalizacji dzieci i młodzieży. Chciałbym, by obowiązywał on już od przyszłego sezonu. Pragnę również, by reprezentacje U-16, U-18 i U-20 realizowały ten sam program szkolenia i miały ten sam system gry. Efekty na pewno przyjdą na każdym etapie wtajemniczenia, bo tego doświadczyłem podczas pracy w Szwajcarii.

Plan ambitny, ale potrzeba nam cierpliwości, nim przyjdą efekty.

- Plan na pewno będzie modyfikowany, bo życie przynosi niespodzianki. Niemniej jestem przekonany, że przyniesie on efekty. Natomiast cierpliwość jest niezbędna. I mam nadzieję, że będziemy ją wszyscy mieli i solidnie pracowali. Dodam jeszcze, że mnie nie interesuje liga profesjonalna, bo ona biegnie sobie zupełnie innym torem. Liga open, w moim przekonaniu, dała się we znaki. Natomiast młodzież (reprezentacyjna – przyp. red.) głównie jest szkolona poza granicami kraju. Zresztą, wystarczy spojrzeć na obecnych naszych reprezentantów.

Kiedy pierwsze konsultacje i szkolenia trenerów?

- Wiosną przewiduję spotkanie ze wszystkimi trenerami i przedstawię już w miarę szczegółowy plany. A potem będę jeździł po ośrodkach i spotykał się ze szkoleniowcami. Musimy tę hokejową edukację na szczeblu podstawowym i młodzieżowym skoordynować i uchwycić we właściwe ramy.

A co ze Szkołą Mistrzostwa Sportowego? W moim przekonaniu, na podstawie obserwacji, nie spełnia ona kryteriów, jakie powinny w niej obowiązywać?

- Przyznam się, że na razie nie wiem, jak ona funkcjonuje. Teraz skrzętnie będę ją poznawał od strony sportowej. Na pewno będzie wymagała reformy, by funkcjonowała w odpowiednim systemie szkolenia. Szkoła powinna być okrętem flagowym i naszą wizytówką. Mamy jeszcze wiele ambitnych planów związanych ze szkoleniem i funkcjonowaniem związku, ale na razie nie chce wybiegać przed orkiestrę.

Już dawno nie słyszałem takiego optymizmu w pańskim głosie, gdy mówi pan o naszym hokeju. Chyba się nie mylę?

- Bo jestem zbudowany pierwszym spotkaniem w tym gronie. Już dawno nie słyszałem tak merytorycznych rozmów o zajęciach dzieci i młodzieży. Jeżeli będziemy konsekwentni w działaniu, wówczas pchniemy część naszego hokeja na właściwe tory.

To jeszcze raz zapytam: cierpliwości nam starczy?

- Musi, bo nie mamy żadnego innego wyboru w tej kwestii.

 Rozmawiał Włodzimierz Sowiński

Rada Programowa PZHL

Krzysztof Woźniak, obecny szef PZHL, w swoim programie wyborczym zapowiedział stworzenie Rady Programowej, która byłaby ciałem doradczym związku we wszystkich aspektach działalności. Przede wszystkim pragnie się skupić na kwestiach szkoleniowych dzieci i młodzieży.

W pierwszym posiedzeniu rady pod koniec listopada uczestniczyli (w kolejności alfabetycznej): Mariusz Czerkawski (członek zarządu PZHL), Tomasz Demkowicz (dyrektor sportowy związku), Marcin Jurzysta (członek zarządu PZHL), Tomasz Kowalczyk (asystent trenera reprezentacji U-20), Tomasz Kurzawa (trener specjalista techniki indywidualnej zawodnika), Tomasz Marznica (trener-koordynator Naprzodu Janów Katowice), Agata Michalska (członek zarządu PZHL), Przemysław Odrobny (były reprezentant Polski, dyrektor Akademii Hokejowej Legii Warszawa), Danuta Piorun (wiceprezes PZHL), Jerzy Pohrebny (działacz), Bartłomiej Stępień (trener reprezentacji Polski U-16), Andrzej Świstak (były reprezentant kraju, pracuje w szwajcarskim klubie HC Martigny), Wojciech Tkacz (były reprezentant kraju), Tomasz Valtonen (były selekcjoner reprezentacji Polski seniorów), Marta Zawadzka (wiceprezes PZHL).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się