Potrzeba więcej podpisów
Władze Piasta przełamały trend. Zamiast informacji o kolejnych odejściach piłkarzy, ogłosiły przedłużenie kontraktu przez obrońcę Igora Drapińskiego.
Wiele wskazuje na to, że nie tylko Igor Drapiński (z lewej), ale także Patryk Dziczek (w środku) wiosną wspólnie powalczą o utrzymanie ekstraklasy w Gliwicach. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
PIAST GLIWICE
Zimowe okno transferowe rozpoczęło się dla fanów Piasta niezbyt przyjemnie. Najpierw Pogoń ogłosiła, że wychowanek klubu z Okrzei, Patryk Dziczek od 1 lipca 2026 roku będzie jej piłkarzem. Potem najskuteczniejszy piłkarz drużyny w rundzie jesiennej, czyli Erik Jirka, na zasadzie transferu gotówkowego przeniósł się o GKS-u Katowice. Na wypożyczenie do szkockiego Ross County FC powędrował defensor Levis Pitan. Kadra gliwiczan więc się skurczyła. A przecież fani liczyli, że zespół trenera Daniela Myśliwca będzie wiosną mocniejszy.
Złe miłego początki?
To wciąż może się wydarzyć, lecz - jak podkreśla prezes klubu - po zmianie władzy zarówno w mieście, jak i w klubie, dużo racjonalniej pochodzi się do polityki finansowej i transferowej. Stąd m.in. przystanie na finansowo dobrą ofertę GieKSy za Jirkę. - Blisko dwa lata temu, kiedy zaczynałem pracę w klubie, pierwsza informacja, jaką dostałem, była taka, że za kilka dni wyłączą prąd i wodę, jeśli nie opłacę zaległych faktur. Zawodnicy dopytywali o zaległe pensje, kolejne firmy dzwoniły z pytaniem, kiedy spłacimy zadłużenie. W tej chwili pensje zawodników wypłacamy na czas, spłacamy naszych kontrahentów, modernizujemy stadion. Wierzę, że możemy wyjść na prostą, ale jednocześnie musimy podejmować trudne decyzje. Erik ma 29 lat, do klubu przyszedł za darmo, a został sprzedany za kilkaset tysięcy euro. Była to bardzo trudna decyzja, ale wierzę, że słuszna – tłumaczy Łukasz Lewiński.
Wiosna z panami „D”
Sternik Gliwiczan ma też lepsze wiadomości dla fanów drużyny z Okrzei. Wspomniany wcześniej Patryk Dziczek najpewniej wiosnę spędzi jeszcze w Piaście. Wychowanek jest ważnym elementem układanki i często pełnił funkcję kapitana, a dotychczasowe propozycje ze strony Szczecinian w kontekście pozyskania go już w tym okienku kompletnie nie zadowalają Gliwiczan. – Oferta za Patryka w postaci zawodników, których Piast ma ograć, bo nie łapią się do składu w innym klubie, jest dla mnie kompletnie nieakceptowalna – stwierdził prezes Lewiński. Choć oczywiście nie można przesądzić, że lepsze z punktu widzenia Gliwiczan oferty nie zostaną ostatecznie rozpatrzone...
Nigdzie za to nie wybiera się - na razie - Igor Drapiński. Podstawowy defensor Piasta i reprezentant Polski od lat 20 podpisał nowy kontrakt, który obowiązywać będzie do 31 maja 2029 roku. Tym samym Gliwiczanie mogą w przyszłości zarobić znacznie więcej na transferze, a taka ma być polityka klubu: promować i sprzedawać. – Jesteśmy miejskim klubem, który musi wreszcie przynosić zyski – mówi prezes.
Pracują nad transferami
Sprzedaż skrzydłowego Jirki i kilka innych decyzji sugerują, że Piast tej zimy zakontraktuje też nowe twarze. Przy Okrzei nikt nie ukrywa, że poszukiwani są zawodnicy z kartą w ręku lub tacy, z których inne kluby rezygnują. W Gliwicach mieliby się odbudować i udowodnić swoją wartość. Margines błędu jest jednak niewielki, a każdy potencjalnie nowy zawodnik musi zostać dobrze prześwietlony. - Skład wymaga uzupełnienia i na tym się aktualnie skupiamy – zapewnia Łukasz Lewiński.
Kadra Piasta zasilona kilkoma piłkarzami akademii obecnie trenuje w hiszpańskim L’Albir. 17 stycznia gliwiczanie rozegrają pierwszy sparing podczas zagranicznego obozu. Rywalem będzie znany duński klub, Broendby IF (już z Ousmane'em Sowem i Bartoszem Sliszem w składzie).
(KRIS)
