Posłali ich na deski!

Po koncertowej grze Raków nie dał w Warszawie najmniejszych szans Legii, zwyciężając 4:2. Decydujące bramki zdobył ten, który… w ogóle miał nie grać, czyli Oliwier Kwiatkowski.

Oliwier Kwiatkowski uciszył Łazienkowską. Fot. Weronika Morciszek / Press Focus

Mecz z podtekstami, starcie mistrza z uczniem, walka o coś więcej niż trzy punkty – tak zwykło się mawiać o spotkaniach takich jak niedzielna konfrontacja Legii z Rakowem przy Łazienkowskiej. Wszystko za sprawą tych, którzy prowadzą oba zespoły. Marka Papszuna, twórcy potęgi częstochowskiej piłki, który odszedł spod Jasnej Góry blisko rok temu do Warszawy, oraz Dawida Szwargi, przez lata jego niezwykle cenionego asystenta.

Przedmeczowe uprzejmości

Sam Papszun przed meczem uciekał jednak od tego typu porównań. – Raków jest w moim sercu. To bardzo piękna, ale jednak już historia. Wiele osób mi w tym towarzyszyło i oczywiście Dawid, który ze mną współpracował i mi pomagał. On już nie jest uczniem, ponieważ dużo doświadczył – przekonywał szkoleniowiec stołecznych. Co na to Szwarga? – Trener Papszun to osoba bardzo ważna w moim życiu trenerskim. Nasza współpraca wyglądała bardzo dobrze i wzajemnie oboje lubiliśmy ze sobą współpracować. Nie jest to jednak mecz Papszun - Szwarga tylko Legia - Raków – odpowiadał z szacunkiem.

Pod pełną kontrolą

Raków od pierwszych minut przy Łazienkowskiej zaskoczył odwagą i pomysłem na Legię. Już w 3 minucie Częstochowianie mogli objąć prowadzenie, gdy sam na sam z Otto Hindrichem znalazł się Mahir Emreli, ale strzelił obok słupka. Kilkanaście minut później w podobnej sytuacji po świetnym dograniu od Frana Tudora nie pomylił się już Patryk Makuch i Raków objął prowadzenie. Ten sam zawodnik w 33 minucie mógł je podwyższyć, ale zamiast do bramki trafił w słupek. Gdyby ktoś przed meczem nie wiedział, która drużyna zajmuje trzecie miejsce w tabeli, a która przedostatnie, zapewne pomyślałby, że tą z czołówki jest całkowicie kontrolujący boiskowe wydarzenia Raków. – Ktoś nam chyba zawodników podmienił – komentowali, przecierając oczy ze zdumienia dziennikarze z Częstochowy.

Szalony mecz!

Najlepsze dla nich miało jednak dopiero nadejść. Po kilku gorzkich słowach w szatni gospodarze lepiej weszli w drugą połowę, dość szybko, bo w 56 minucie wyrównali, ale… z prowadzenia cieszyli się tylko dwie minuty, gdy grający świetny mecz Erick Otieno z pomocą słupka ponownie zapewnił prowadzenie Rakowowi. Chwilę później Legia dostała kolejny cios, gdy ten sam Otieno wrzucił Oliwierowi Kwiatkowskiemu piłkę tak dobrą, że 21-latkowi pozostało dostawić… klatkę piersiową. Po tym golu stołeczni jeszcze się podnieśli, zdobyli dwa gole, ale tylko jeden został uznany (przy trafieniu na 3:3 Roberta Deziela arbiter dopatrzył się spalonego). Gdy w 72 minucie rezerwowy Kwiatkowski po raz drugi wpisał się na listę strzelców (a mowa o zawodniku, który prawdopodobnie w ogóle by nie zagrał, gdyby kontuzji w 32 minucie nie doznał Lamine Diaby-Fadiga), Warszawianie zdali sobie sprawę, że tego dnia z Rakowem nawet nie zremisują.

W starciu Papszuna ze Szwargą bardziej spodziewano się piłkarskich szachów, a wyszedł pełen wrażeń rollercoaster. Sztampowo można napisać, że uczeń przerósł mistrza – to pierwsze zwycięstwo wieloletniego asystenta nad swoim trenerskim guru.

Mariusz Rajek

OCENA MECZU⭐ ⭐⭐ ⭐⭐

◼ Legia Warszawa - Raków Częstochowa 2:4 (0:1)

0:1– Makuch, 21 min (asysta Tudor), 1:1 – Chodyna, 56 min (bez asysty), 1:2 – Otieno, 58 min (bez asysty), 1:3 – Kwiatkowski, 61 min (asysta Otieno), 2:3 – Biczachczjan, 63 min (asysta Vjunnyk), 2:4 – Kwiatkowski, 72 min (asysta Emreli)

LEGIA: Hindrich 2 – Piątkowski 3, Augustyniak 3, Deziel 4 (84. Colak niesklas.) – Wszołek 4 (68. Vinagre 3), Urbański 4, Szymański 3 (68. Arreiol 3), Chodyna 5 – Vjunnyk 5 (73. Sevcik niesklas.), Stępniewski 3 (46. Biczachczjan 5) - Zjawiński.Trener Marek PAPSZUN. Rezerwowi: Brkić, Fukuda, Kuchta, Reca, Arsenić.

RAKÓW: Karić 6 – Tudor 7, Racovitan 6, Svarnas 5 – Pieńko 7 (86. Jendryka niesklas.), Repka 6, Koczergin 6 (86. Bulat niesklas.), Otieno 8 – Diaby-Fadiga 5 (32. Kwiatkowski 8, 86. Struski niesklas.), Makuch 7 – Emreli 7 (73. Molnar niesklas.). Trener Dawid SZWARGA. Rezerwowi: Trelowski, Żołneczko, Brorsson, Zatterstroem, Brusberg, Mircetić, Basse.

SędziowałJarosław Przybył (Kluczbork) – 7. Sędzia VARTomasz Musiał (Kraków). Widzów24 337. Czas gry98min (49+49). Bez żółtych kartek.


MÓWIĄ LICZBY
LEGIA RAKÓW
58  posiadanie piłki  42
14  strzały  15
4  strzały celne  7
3  rzuty rożne  2
9  faule 11
5  spalone  0
0  żółte kartki  0

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się