Poradzili sobie bez gwiazd
Pomimo absencji Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka polscy tenisiści wygrali z Egiptem 4:0 w Pucharze Davisa.
W Kairze "drugi" garnitur polskich tenisistów zdał egzamin. Fot. facebook.com/PZTofficial
Dzięki wygranej na kortach ziemnych w Kairze Biało-czerwoni we wrześniu powalczą w Grupie Światowej I o prawo gry w kwalifikacjach do finałowego turnieju Davis Cup w 2027 roku. W niedzielę sukces Polakom zapewnili debliści Karol Drzewiecki i Jan Zieliński, a triumf przypieczętował singlista Filip Pieczonka.
W sobotę swoje mecze singlowe wygrali debiutujący w kadrze Karol Filar oraz Maks Kaśnikowski. Polacy zajmują obecnie 36. miejsce w rankingu drużyn narodowych prowadzonym przez Międzynarodową Federację Tenisową (ITF), a Egipcjanie są sklasyfikowani na 42. lokacie.
- To był najmniejszy kort centralny, na jakim graliśmy w Pucharze Davisa. Nawierzchnię gospodarze przygotowali jednak bardzo dobrze. Wszystkie mecze to była walka, bo mocno wiało. Czuliśmy przed meczem stres, a w sobotę na trybunach było naprawdę dużo ludzi. Zawodnicy dźwignęli to jednak wzorcowo. Jesteśmy naprawdę zadowoleni - podsumował kapitan naszej reprezentacji Mariusz Fyrstenberg.
◼ EGIPT - POLSKA 0:4
Sobota: Fares Zakaria - Karol Filar 2:6, 0:6, Michael Bassem Sobhy - Maks Kaśnikowski 1:6, 6:7 (4-7); niedziela: Michael Bassem Sobhy/Fares Zakaria - Jan Zieliński/Karol Drzewiecki 6:7 (4-7), 4:6, Karim Ibrahim - Filip Pieczonka 5:7, 2:6.
(t)
