Pora schować ancug do szafy

Wisła, Wisła i po Wiśle. Chorzowianie muszą zapomnieć o „meczu sezonu” i przyszykować się do realnie ważniejszego starcia z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

Jaka liczba wyświetli się na tym telebimie w poniedziałek? Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

RUCH CHORZÓW

Emocje wyraźnie opadły. Napięcie osiągnęło punkt kulminacyjny w trakcie niedzielnego popołudnia, gdy Ruch i Wisła ponownie pobiły frekwencyjny rekord Polski, gwarantując publikę największą od 1975 roku. O tym spotkaniu mówiło się już długo przed jego pierwszym gwizdkiem. Kiedy tydzień wcześniej Niebiescy szykowali się do starcia z Wieczystą, w ich wypowiedziach i tak krążył temat Wisły – a nie zawsze byli o nią pytani! Każdy jednak czuł pismo nosem i nie ma co się temu dziwić.

Wspólny czas przed kanapą

Jasne, zespół przygotowuje się do każdego meczu tak samo i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jednakże liczba bodźców, jaka wpływała na Chorzowian przed przyjazdem Białej Gwiazdy, była ogromna. Trudno, aby to nie odcisnęło piętna na podświadomości i zmęczeniu mentalnym piłkarzy, dlatego w tym tygodniu na pewno występuje w ich głowach wyraźne rozprężenie. Mecz z Wisłą był czymś w rodzaju wesela, które zdarza się – może poza pewnymi wyjątkowymi przypadkami – bardzo rzadko. Ubiera się wtedy garnitur – czy może raczej ancug – idzie do kościoła, na imprezę, jest zabawa, krótko rzecz ujmując: wyjątkowy czas, rzecz niecodzienna. Jednakże na ogół jest to dla człowieka sprawa dosyć męcząca i jednym z najfajniejszych uczuć, jakich może potem doświadczyć, jest powrót do domu – schowanie ancuga do szafy, wskoczenie w pobrudzony dres i... rozłożenie się na kanapie przed telewizorem. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej – powrót do normalności. I do takiej normalności właśnie wraca Ruch. Skończyło się wesele z Wisłą, więc przyszedł czas na wspólne przesiadywanie przed kanapą z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

Znajome twarze

W niedzielę? Ponad 53 tysiące osób. W najbliższy poniedziałek? Na razie liczba uprawnionych do wejścia na Stadion Śląski wynosi... około 7 tysięcy. Zostaną najwytrwalsi, najwierniejsi – co tyczy się zarówno kibiców, jak i dziennikarzy. – Wreszcie jakieś znajome twarze – śmiał się rzecznik prasowy Ruchu Maciej Grygierczyk, gdy przed „meczem mistrzów” zobaczył w przepełnionej strefie dla mediów mnie i Wojciecha Kanię z Radia Silesia -stałych bywalców. W poniedziałek na Stadionie Śląskim znowu będą pewnie tylko znajome twarze. Swoją drogą – czwarty raz w tym sezonie Niebiescy zagrają w ten dzień. Na rozpoczęcie nowego tygodnia jeszcze nie przegrali – zremisowali w Niepołomicach i Głogowie, a także ograli Chrobrego u siebie.

– Teraz będzie można zobaczyć prawdziwych fanatyków. Jestem na każdym meczu niezależnie od dnia, czy to piątek, czy sobota, czy niedziela, czy poniedziałek. I właśnie w poniedziałek będą jak zawsze najwierniejsi kibice Ruchu – napisał pod jednym z moich wpisów na portalu X kibic Niebieskich podpisany jako Mirosław Pyka. Co jednak w tym wszystkim najważniejsze i lekko filozoficzne – to niezależnie od rywala i frekwencji, każdy mecz jest za trzy punkty. A ten z Pogonią... może być nawet ważniejszy niż ten z Wisłą! Beniaminek z Grodziska Mazowieckiego, który na wiosnę obniżył loty, a jesienią podzielił się z Ruchem punktami, jest tylko punkt za Chorzowianami i także liczy na baraże.

Tylko i aż trzy punkty

– Musimy podejść do tego meczu tak samo zmotywowani i nastawić się na równie ciężki mecz, co z Wisłą. Na pewno Pogoń w tym sezonie udowodniła, że jest dobrą drużyną i absolutnie nie będziemy jej lekceważyć. Podejdziemy tak, jak do Wisły. Ten mecz też będzie za trzy punkty. W niedzielę było wielkie święto, ale z boiska można było podnieść maksymalnie tylko i aż trzy „oczka”. Tak do tego musimy podchodzić. Przed nami pięć finałów i mam nadzieję, że do końca będziemy walczyć o najwyższe cele – powiedział nam kapitan Ruchu Szymon Szymański.

Piotr Tubacki

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się