Ponitka nie dał się skusić
Kapitana reprezentacji chciały kluby Euroligi, ale zostaje w Bahcesehir Stambuł.
Mateusz Ponitka karierę klubową podporządkowuje reprezentacji Polski. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
Mateusz Ponitka zostaje w zespole Bahcesehir College Stambuł, choć kusiły go czołowe kluby Europy. - Miałem propozycje z Euroligi, ale czuję się tu dobrze, chciałem zostać - powiedział kapitan reprezentacji Biało-czerwonych, który nad Bosforem gra od 2024 roku.
Polak podpisał kontrakt na rok z opcją przedłużenia współpracy o kolejny sezon. W minionych rozgrywkach dotarł z Bahcesehir do półfinałów Pucharu Europy i tureckiej superligi. W obydwu przypadkach jego drużyna musiała uznać wyższość Besiktasu Stambuł (w lidze 2-3, w PE w dwumeczu).
Ponitka w Eurolidze występował przez pięć lat, kolejno w Zenicie Sankt Petersburg (2019-22), Panathinaikosie Ateny (2022/23) oraz w Partizanie Belgrad (2023/24). - Terminarz Euroligi od lat nie ułatwia występów w kadrze, a ja chcę grać w reprezentacji i dawać jej jak najwięcej - dodał, zwracając uwagę, że poszerzone do 20 drużyn rozgrywki Euroligi to także większe obciążenia dla koszykarzy niż kilka lat temu.
Bahcesehir poprowadzi w nowym sezonie słynny Serb Aleksandar Djordjević, który zastąpił swego rodaka Marko Baraca. Ten były znakomity koszykarz, m.in. wicemistrz olimpijski (1996) i mistrz świata (1998), pracował w kilku euroligowych klubach, m.in. w Panathinaikosie czy Fenerbahce Stambuł. Jako szkoleniowiec Serbii (2013-19) poprowadził ją do srebra MŚ (2014), olimpijskiego (2016) oraz wicemistrzostwa Europy (2017).
(t, PAP)
