Pomarańczowa maska

TRZY PYTANIA DO… ALLAHYARA SAYYADMANESHA, skrzydłowego Lecha

Allahyar Sayyadmanesh zaprezentował cieszynkę a la jego ulubiona postać Obito Uchiha z kultowego anime „Naruto”. Fot. Weronika Morciszek / Press Focus

1. Co powie pan o meczu z Górnikiem? Duże rozczarowanie?

- O tak, bo przyjechaliśmy do Zabrza po trzy punkty. Takie rzeczy się jednak w futbolu dzieją i teraz najważniejsze, jak na wszystko zareagujemy w tygodniu. Czas na pozbieranie się i na mecz w europejskich pucharach w czwartek.

2. Po zdobytej bramce zaprezentował pan zaskakującą cieszynkę, zakładając pomarańczową maskę. O co chodziło?

- Ta maska związana jest z bohaterem jednego z moich ulubionych filmów anime. To postać Obito. To wszystko było zaplanowane wcześniej, że tak zrobię po zdobytym golu. Udało się.

3. Przed wami starcie w Lidze Europy w czwartek z Crystal Palace. Jak będzie w Londynie?

- Na mecz jedziemy z takim samym nastawieniem jak na spotkanie ekstraklasy, chcemy wygrać. To jest cel. Mamy nadzieję, że pokażemy się z dobrej strony i zwyciężymy. Teraz najważniejsze to odpocząć po meczu z Górnikiem i być gotowym na dwa mecze przed reprezentacyjną przerwą.

Rozmawiał Michał Zichlarz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się