Polskie nieloty...

O mistrzostwach świata w lotach w Oberstdorfie będziemy chcieli jak najszybciej zapomnieć.

Tym skokiem Ren Nikaido dał Japonii drużynowe mistrzostwo świata. Fot. IMAGO/PressFocus.pl

SKOKI NARCIARSKIE

Zaledwie 15. lokata Piotra Żyły, jedynego Polaka w finałowej rywalizacji indywidualnej, oraz 8. miejsce naszej drużyny - to po prostu wstydliwe wyniki. Jedne z najgorszych w historii występów polskich reprezentantów. Oberstdorf będzie słodko-gorzko kojarzył się Domenowi Prevcowi, który w sobotę w imponującym stylu został mistrzem świata, a w niedzielę pozbawił Słoweńców szans na walkę o medal w konkursie drużynowym.

Żyła na luzie

Przed dwoma laty na mistrzostwach świata rozgrywanych na skoczni Kulm w austriackim Bad Mitterndorf najlepszym z Polaków był Piotr Żyła, który zajął 6. pozycję. Do brązowego medalisty, Słoweńca Timi Zajca, stracił 16,3 pkt. W lotach to niedużo. W finałowej „30” byli wszyscy zgłoszeni Polacy: Aleksander Zniszczoł 12., Dawid Kubacki 24., a Paweł Wąsek 29. W Oberstdorfie znów Żyła był najlepszy, ale zajmując 15. lokatę do zwycięzcy stracił aż 141,5 pkt. Po prostu przepaść... No i był jedynym Polakiem w finałowej rozgrywce, bo pozostali Polacy, choć przeszli kwalifikacje do grona 40 skoczków, to odpadli w piątek po pierwszym skoku - 33. miejsce zajął Aleksander Zniszczoł, 34. był Kamil Stoch i 35. Dawid Kubacki.

Po drugiej serii w piątek Żyła zajmował 16. miejsce i liczył, że w sobotę uda mu się je poprawić, a nawet awansować do czołowej „10”. Trzeci skok miał jednak krótki, zaledwie 188,5 m i dalej był 16. W ostatniej oddał najdłuższy swój skok w Oberstdorfie, na 212 m, i awansował na 15. pozycję. Skoczek z Wisły nie ukrywał, że liczył na więcej. - Liczyłem na tę „dyszkę”. Zabrakło jednego takiego naprawdę soczystego skoku i wtedy wszystko mogłoby wyglądać inaczej. Mimo to jestem zadowolony, bo oddawałem swoje skoki na fajnym poziomie. Trochę nawet frajdy z tego było. […] Wrócił mi luz. Ten ostatni okres w Pucharze Świata był trudny, można powiedzieć, że przegrałem sam ze sobą. Teraz zacząłem to wszystko znowu fajnie układać i wróciła radość - powiedział Piotr Żyła reporterowi skijumping.pl.

On był w innej lidze

Rywalizacja w Oberstdorfie miała jednego aktora w głównej roli i... statystów. Domen Prevc w czterech skokach zgromadził 905,4 pkt, wyprzedził o 59,5 Norwega Mariusa Lindvika i o 63,0 Japończyka Rena Nikaido. Broniący tytułu sprzed dwóch lat Austriak Stefan Kraft (był 7.) stracił 102,2 pkt. To była absolutna dominacja!

Prevc jest w tym sezonie w wyśmienitej formie. Zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji generalnej PŚ, nad drugim Japończykiem Ryoyu Kobayashim ma 467 pkt przewagi. W styczniu wygrał prestiżowy Turniej Czterech Skoczni, a teraz do tego dołożył tytuł w lotach narciarskich. Słoweniec w Oberstdorfie nie był liderem tylko po pierwszej serii, gdy jury i jego trener skrócili mu rozbieg aż o sześć belek! To spowodowało, że prowadzenie objął Lindvik, który osiągnął 225,5 m i 214,6 pkt. Startujący z krótszego najazdu Prevc otrzymał 213,2 pkt po próbie na odległość 204 m i był drugi. Od drugiej serii Słoweniec, choć jako jedyny skakał z obniżonych rozbiegów, nokautował rywali. W trzeciej jury skróciło mu rozbieg o... cztery belki, a on skoczył 232 m. Nikaido osiągnął 221,5, a Lindvik - 221 m. W ostatniej próbie Prevc były tylko trzy belki mniej i do utrzymania pozycji lidera i zdobycia pierwszego w karierze tytułu w lotach wystarczyło mu wylądować na... 171 metrze. Nie okazał się jednak minimalistą, osiągnął 222,5 m. Tym razem najdalej poleciał Lindvik - 231,5 m.

- Bardzo długo pracowałem na swoją tegoroczną formę. Jeszcze przed sezonem zapytałem samego siebie, co wybrać - mistrzostwo świata w lotach, zwycięstwo w TCS czy złoto olimpijskie. Osiągnąłem już dwa z tych sukcesów, cieszę się bardzo, gdyż latanie na nartach to jest to, co kocham... Oberstdorf jest dla mnie szczęśliwy, to jest pierwsza skocznia, na której kiedyś osiągnąłem 200 metrów. Teraz czas na igrzyska i nie kryję, że tam także liczę na dobry start - powiedział Domen Prevc dziennikarzowi Eurosportu.

Domen powtórzył sukces swojego starszego brata - Petera, który mistrzem świata w lotach został 10 lat temu. Trzecim słoweńskim mistrzem na mamuciej skoczni został w 2012 roku Robert Kranjec.

Jeden latał, pozostali nie bardzo

Po kwalifikacjach i sobotnich skokach trener Maciej Maciusiak zdecydował, że w rywalizacji drużynowej wystąpią: Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła. I w swoim stylu powiedział, że widzi postępy u swoich zawodników, dlatego będą walczyć o miejsce w czołowej szóstce. W niedzielę było to jednak dla nich zadanie wręcz nieosiągalne. Już po dwóch krótkich skokach Zniszczoła (175 m) i Kubackiego (170 m) tracili do zajmujących 6. miejsce Niemców ponad 70 punktów. Stoch też nie pomógł skokiem na zaledwie 181 m i strata do Szwajcarów, których wyprzedzili Niemcy, wynosiła ponad 80 pkt. Trochę odrobił Żyła, skacząc 204 m przy zaledwie 179,5 m Gregora Deschwandena, ale i tak Polacy zajmowali 8. miejsce, ostatnie premiowane awansem do finału. Potem doszło do niecodziennej sytuacji. Przed skokiem Mariusa Lindvika zza belki startowej po rozbiegu na zeskok zjechały narty Domena Prevca, który źle je zabezpieczył. Dostarczono mu drugą parę, ale stracił swoją kolejkę i jury uznało, że nie może oddać skoku w pierwszej serii. Była mowa nawet o dyskwalifikacji Słoweńców, broniących mistrzostwa sprzed dwóch lat. Ostatecznie mogli skakać w drugiej serii, zajmując ostatnie 8. miejsce. W ten sposób Polacy byli na 7. miejscu.

Po pierwszej serii prowadzili Japończycy z przewagą 3,9 pkt przed Austrią. I to te reprezentacje stoczyły pasjonującą walkę o mistrzostwo świata do ostatniego skoku. W drugiej serii w pierwszej parze Ryoyu Kobayashi przegrał ze Stephanem Embacherem i Austriacy objęli prowadzenie, które powiększyli do 19 pkt po skokach Stefana Krafta i Tomofumiego Naito. W trzeciej grupie startujących kapitalnie wypadł Naoki Nakamura, który po słabszym skoku Manuela Fettnera zmniejszył stratę do 0,4 pkt. Złote medale dał Japończykom Ren Nikaido frunąc na 229 m, bo skaczący po nim Jan Hoerl uzyskał tylko 216 m.

Polacy? Zniszczoł miał kompromitujące 138 m i Timi Zajc wyprowadził Słowenię na 7. miejsce. Kubacki i Stoch znów skoczyli krótko (164,5 m i 180 m) i wiadomo było, że nie poprawią lokaty. Na osłodę był tylko niezły skok na 204 m Żyły, który cieszył się z niego jakby zdobył medal... Prevc poleciał na 228 m, dostał wysoką notę 209 pkt, ale nawet gdyby tyle samo miał w pierwszej serii, to i tak Słowenia nie dostałaby się na podium. Skończyło się na 6. miejscu wspólnie ze Szwajcarią.

MŚ w lotach w Oberstdorfie

Konkurs indywidualny

1. Domen Prevc (Słowenia) 905,4 pkt (204,0/224,5/232,0/222,5 m)
2. Marius Lindvik (Norwegia) 845,9 (226,5/212,0/221,0/231,5) 
3. Ren Nikaido (Japonia) 842,4 (230,5/224,5/221,5/220,0)
4. Jan Hoerl (Austria) 818,8 (207,0/230,0/211,5/224,0) 
5. Stephan Embacher (Austria) 811,5 (209,0/204,5/212,5/227,5) 
6. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 805,0 (224,0/213,5/211,0/219,5) 
7. Stefan Kraft (Austria) 803,2 (209,0/215,5/212,0/220,0)
8. Anże Lanisek (Słowenia) 796,8 (199,5/227,0/199,5/212,5)
9. Benjamin Oestvold (Norwegia) 794,0 (213,5/213,0/203,0/221,5) 
10. Naoki Nakamura (Japonia) 792,8 (216,5/211,5/196,5/211,5)

... 15. Piotr Żyła 763,9 (211,0/206,5/188,5/212,0) 33. Aleksander Zniszczoł 163,7 (195,0), 34. Kamil Stoch 162,2 (191,5), 35. Dawid Kubacki 161,1 (192,5)

Konkurs drużynowy

1. Japonia 1569,6 pkt (Ryoyu Kobayashi 223,0/209,0, Tomofumi Naito 216,0/222,0, Naoki Nakamura 222,5/224,0, Ren Nikaido 212,5/229,0) 
2. Austria 1560,0 (Stephan Embacher 233,5 m/217,5 m, Stefan Kraft 220,0/223,0, Manuel Fettner 209,5/214,0 Jan Hoerl 204,0/216,0) 
3. Norwegia 1483,7 (Johann Andra Forfang 215,5/202,5 Kristoffer Eriksen Sundal 189,0/197,5, Benjamin Oestvold 224,0/202,0 Marius Lindvik 216,0/230,0) 
4. Niemcy 1406,8 
5. Finlandia 1291,3 
6. Słowenia i Szwajcaria po 1254,6 
8. POLSKA 1106,2 (Aleksander Zniszczoł 175,0/138,0, Dawid Kubacki 170,0/164,5, Kamil Stoch 181,0/180,0 , Piotr Żyła 204,0/204,0)  
9. USA 464,4
10. Kazachstan 274,8


PUCHAR ŚWIATA KOBIET

◼ Bez punktów w Sapporo

Anna Twardosz zajęła 32. i 33. miejsce w konkursach Pucharu Świata w japońskim Sapporo. Nie zdobyła więc nawet punktu do klasyfikacji generalnej. Druga Polka, Pola Bełtowska, najpierw przepadła w kwalifikacjach, a w niedzielę była 40. Dwukrotnie wygrała Słowenka Nika Prevc. W sobotę druga była Kanadyjka Abigail Strate, a trzecia Norweżka Anna Odine Stroem. W niedzielę za Słowenką uplasowały się ponownie Strate oraz Norweżka Heidi Dyhre Traaserud

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Nika Prevc prowadzi z dużą przewagą - zdobyła już 1796 pkt. Za nią plasują się Japonka Nozomi Maruyama - 1310 pkt i Austriaczka Lisa Eder - 1117. Twardosz z dorobkiem 178 pkt jest 24. Bełtowska wywalczyła 19 i zajmuje 50. miejsce.

Kolejne zawody PŚ kobiet, ostatnie przed igrzyskami olimpijskimi w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo, odbędą się od piątku do niedzieli w niemieckim Willingen.


PUCHAR KONTYNENTALNY

◼ Polacy w kratkę

Na austriackiej skoczni w Eisenerz (HS109) odbyły się dwa konkursy Pucharu Kontynentalnego. W sobotę wygrał Austriak Clemens Aigner (106,5 i 103,5 m). Drugi był Niemiec Luca Roth (103,5 i 106,5 m), a trzeci kolejny Austriak Clemens Leitner (104,5 i 102 m). Ósme miejsce zajął Klemens Joniak (100 i 102 m). Pucharowe punkty zdobyli też 26. Adam Niżnik (92 i 94,5 m) i 30. Jakub Wolny (91 i 92 m). Łukasz Łukaszczyk był 41. (91 m), a Jarosław Krzak 42. (86 m).

W niedzielę po jednoseryjnym konkursie triumfował Austriak Philipp Aschenwald (100,5 m) przed Norwegiem Adrianem Thonem Gundersrudem (102,5 m) i Szwajcarem Jurim Kesselim (99,5 m). Tym razem pucharowe punkty zdobyło dwóch Polaków - 19. Łukaszczyk (97 m) i 27. Krzak (94,5 m). Niżnik był 32. (92,5 m), Joniak 35. (92 m), Wolny 39.(90 m).

(a)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się