Polski Orzeł rządzi

Krzysztof Ratajski znakomicie sobie radzi w mistrzostwach świata. We wtorek zagra w 1/8 finału.

Tak Krzysztof Ratajski przeżywał wygraną z Wesleyem Plaisierem. Fot. IMAGO/PressFocus

MISTRZOSTWA ŚWIATA W DARTA

Od lat najlepszym polskim darterem jest Krzysztof Ratajski. W rankingu światowej organizacji PDC znajduje się na 37. miejscu. Od pierwszej połowy grudnia gra w mistrzostwach świata, najważniejszej imprezie w dartowym kalendarzu. 48-latek radzi sobie świetnie w turnieju w Anglii. Najpierw pokonał 3:0 Filipińczyka Alexisa Toylo, by w kolejnej rundzie ograć znanego Ryana Joyce 3:1, co dało mu awans do 1/16 finału, w której zmierzył się z Wesleyem Plaisierem.

Holender kilka dni wcześniej niespodziewanie pokonał Gerwyna Price'a. Walijczyk to doświadczony darter, który od wielu lat jest w czołówce światowego rankingu, a w 2021 roku został mistrzem świata. I choć od tamtego momentu nie zbliżył się do powtórzenia tego sukcesu, porażka z Plaisierem była szokująca. Jego rywal przystępował do pojedynku jako 92. zawodnik w rankingu. Był skazywany na porażkę, a jednak ze spokojem i opanowaniem pokonał bardziej utytułowanego przeciwnika, nie oddając mu seta. Los chciał, że właśnie na rozpędzonego Holendra trafił Ratajski.

Z uwagi na fenomenalny występ Plaisiera przeciwko Price’owi, trudno było przewidzieć, jak potoczy się starcie w 1/16 finału. Holender zaczął fenomenalnie. W pierwszym secie nie dał Polakowi żadnych szans. Wygrał 3:0 w legach, przełamując Ratajskiego dwukrotnie. Gdy Plaisier prowadził w setach 3:1 - do awansu potrzebował jeszcze jednej wygranej partii - niewielu dawało szanse naszemu graczowi. Wówczas… stał się cud.

Polak dokonał niemożliwego. Wygrał piątego seta, znajdując drogę do wyzerowania licznika, gdy wskazywał liczbę 117! Wytrzymał presję, przez co kompletnie złamał – dotychczas – pewnego siebie Plaisiera. W szóstym secie Holender był tak zestresowany, że nie potrafił zakończyć starcia, choć miał sześć lotek meczowych. Ratajski go dogonił i doprowadził do wyrównania, przez co zwycięzca siódmego seta stawał się triumfatorem całego pojedynku. Na ostatniej prostej Ratajskiemu nie zadrżała ręka. Pewnymi rzutami pokonał Plaisiera, który pożegnał się z turniejem.

Polak dostał się do 1/8 finału. Dotychczas jego najlepszym wynikiem w mistrzostwach świata był ćwierćfinał w 2021 roku. Jeśli jednak utrzyma wysoką dyspozycję, będzie w stanie powtórzyć ten wyczyn. We wtorek po południu zmierzy się z Luke’iem Woodhousem, Anglikiem, który zajmuje 25. miejsce w rankingu. To rywal, który jest w jego zasięgu. Jeśli wygra, w ćwierćfinale najprawdopodobniej zmierzy się z Luke’iem Littlerem (on w 1/8 finału zagra z Robem Crossem),liderem rankingu. To mistrz świata z poprzedniego roku, który sięgnął po tytuł mając 17 lat!  Czy Ratajski będzie miał okazję spotkania się z nastoletnim geniuszem?

(kaj)

1/8 finału mistrzostw świata w darta

Wtorek, 30 grudnia, godz. 13.40
◼ Luke Woodhouse – Krzysztof Ratajski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się