Polska Wisłą płynie

Czy można zremisować pięć meczów z rzędu i objąć fotel lidera? Jak najbardziej, co udowadnia płocki beniaminek.

Nafciarze mogą liczyć na swojego kapitana, płocczanina Łukasza Sekulskiego. Fot. Artur Kraszewski/PressFocus

1. WISŁA PŁOCK

Wpisując w wyszukiwarce internetowej nazwę popularnego portalu piłkarskiego z dopiskiem „Wisła”, pierwsze osiem wyników kierowało mnie... na podstronę Wisły Kraków. W świadomości algorytmów Biała Gwiazda nadal jest tą Wisłą numer jeden, co zresztą udowadnia, przewodząc rozgrywkom pierwszoligowym, ale mnie chodziło o tę drugą Wisłę, z Płocka... która też przewodzi – ekstraklasie.

Wśród wielu scenariuszy niewielu typowałoby pewnie, że w trakcie Bożego Narodzenia w Płocku będą mieli najszersze uśmiechy. Beniaminek od samego początku świetnie radzi sobie w ekstraklasie i tak jak w sierpniu i wrześniu znajdował się na pozycji lidera, tak i na pierwsze miejsce wskoczył w grudniu. Zrobił to jednak w sposób zaskakujący, bo... remisując pięć kolejnych spotkań! Ślizgał się jednak Górnik Zabrze, potykali inni – więc na czoło wyścigu żółwi wysunęli się Nafciarze. Nie należy natomiast mówić, że Wisła na coś nie zasłużyła albo że nie ma nic do zaoferowania. Bo ma – i to dużo. W lidze przegrała tylko dwa razy, w czym nikt jej nie dorównuje. Dalej w tym aspekcie jest Lech (trzy porażki) i Zagłębie Lubin (cztery porażki). Płocczanie natomiast chętnie remisowali, bo dzielili się punktami aż w połowie spotkań (dziewięć), w czym równa się z nimi tylko Motor Lublin (który z Wisłą rzecz jasna zremisował). Nie to jednak rzuca się w oczy.

Beniaminek jest pragmatyczny do bólu. Stracił zdecydowanie najmniej goli w lidze, bo tylko 12 w 18 spotkaniach. Mniej niż 20 bramek wpuścili jeszcze tylko gracze Korony i... Piasta, bo po 19, a więc różnica jest spora. Nafciarze jednak ognia poprzez podpalenie benzyny nie wywołują, bo strzelili... tylko 21 goli. Mniej mają tylko Legia, Piast (po 19) oraz Arka Gdynia (15). Ale jeśli coś wydaje się głupie, ale jest skuteczne, to znaczy, że nie jest głupie. – Uczymy się tej ligi – powiedział ostatnio trener beniaminka Mariusz Misiura, który jest architektem sukcesu. Nie tylko szkoleniowca należy jednak pochwalić. Widać to w klasyfikacji naszych Złotych Butów, bo liderem jest stoper Nafciarzy Marcin Kamiński. Na czwartym miejscu znalazł ich bramkarz Rafał Leszczyński, na piątym stoper Andrias Edmundsson, na ósmym kolejny stoper – Marcus Haglind-Sangre, a na dziewiątym razem z kilkoma innymi defensywny pomocnik Dominik Kun.

Czy o Wiśle nie można powiedzieć niczego pozytywnego w kontekście ofensywy? Na pewno w tej kwestii do czołówki nie należy, choć rzuca się w oczy jej rodzynek – Łukasz Sekulski. Najstarszy piłkarz jednej z najstarszych drużyn ekstraklasy ma 35 lat, jest jej kapitanem, wychowankiem, no i płocczaninem. Strzelił osiem goli, co czyni go szóstym najskuteczniejszym zawodnikiem w rozgrywkach, a trzecim – po Czubaku i Bergierze – najlepiej strzelającym Polakiem. Szkoda, że nie jest z 15 lat młodszy...

Piotr Tubacki

NA PLUS

◼ Płocki mur

Ofensywą wygrywa się bitwy, a defensywą wojny. Nie ma chyba takiego powiedzenia, ale kto wie, czy Wisła nie powinna go sobie gdzieś wytatuować. Strata 12 goli w 18 spotkań to wynik oszałamiający, tym bardziej że kolejne w tym zestawieniu zespoły wpuściły aż o siedem bramek więcej. W ekstraklasie nikt nie pokonał płockiego bramkarza więcej niż raz, a postrzelała jej tylko GieKSa w Pucharze Polski (4:2 po dogrywce).

NA MINUS

◼ Ofensywna lipa

Gdyby Nafciarze lepiej spisywali się w ataku, można by pewnie mówić o drużynie kompletnej. Jednakże tak nie jest. Jeden Łukasz Sekulski zdobył osiem bramek z wszystkich 21, jakie zanotowała Wisła – z czego trzy to efekt rzutów karnych. Momentami z trudem ogląda się jej spotkania, ale kibice z Mazowsza zapewne nie narzekają, dopóki zgadza się wynik i jest fotel lidera.


STRZELCY (21):

8 - Sekulski, 2 - Salvador, Kamiński, Pacheco, 1  - Edmundsson, Jimenez, Jurić, Nowak, Rogelj 

samobójcze -– Plach (Piast), Koutris (Pogoń)

ZŁOTE BUTY (1192 punkty, co dało 4. miejsce drużynowo): Kamiński 110, Leszczyński 104, Edmundsson 103, Haglind-Sangre 101, Kun 100, Pacheco 93, Sekulski 89, Nowak 81, Leccoeuche 60, Rogelj 59, Salvador 58, Custović 47, Jimenez 37, Jurić 29, Djalo 27, Tavares 24, Nastić 23, Niarchos 20, Kalandadze 13, Mijusković 12, Pomorski 2, Borowski, Hiszpański, Krawczyk.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się