Polska myśl górą!

Ze stuprocentową skutecznością radzą sobie na razie w rywalizacji tenisistek... polscy trenerzy, którzy prowadzą cudzoziemki. Cała trójka „awansowała” do trzeciej rundy.

Dawid Celt odpowiada za ostatnie sukcesy Ukrainki Darii Snigur. Fot. Polsat Sport

Sandra Zaniewska to coraz bardziej gorące nazwisko na szkoleniowym tableau w zawodowym tourze WTA; 34-letnia Katowiczanka od trzech lat pracuje z Martą Kostjuk, która osiąga coraz lepsze wyniki. 24-letnia Ukrainka w czwartek odrobiła straty i pokonała w trzech setach Rosjankę Annę Blinkową i wyrównała swój najlepszy wynik w Wimbledonie (2023-24); była to również 18. wygrana w ostatnich 19 meczach tenisistki z Kijowa. Teraz trafi na Emmę Navarro i będzie szukała swojego pierwszego zwycięstwa nad Amerykanką po czterech porażkach.

Sama z czwórki

Co ciekawe, Kostjuk jest jedyną z czterech półfinalistek tegorocznego Rolanda Garrosa, która rywalizuje jeszcze w Londynie: w 1. rundzie odpadła finalistka Maja Chwalińska, w środę w 2. rundzie pożegnała się z imprezą mistrzyni z Paryża Mirra Andriejewa (przegrała z Barborą Krejcikovą), a w czwartek ich los podzieliła inna Rosjanka, Diana Sznajder, ulegając rodaczce, Ludmile Samsonowej.
Sensacyjnie w Wimbledonie spisuje się inna Kijowianka i rówieśniczka Kostjuk, Daria Snigur, która od agresji Rosji na Ukrainę, czyli czterech lat, trenuje w Warszawie. Od pewnego czasu jej coachem jest Dawid Celt, kapitan polskiej drużyny w rozgrywkach Billie Jean King Cup.

Odmienił myślenie

Ta współpraca przynosi coraz lepsze owoce, bo w ciągu pół roku z połowy drugiej setki rankingu Snigur awansowała już na 77. miejsce, a po Wimbledonie na pewno będzie przynajmniej w okolicach top 50. We wtorek mistrzyni juniorskiego Wimbledonu z 2019 roku sprawiła sensację, wyrzucając już w 1. rundzie utytułowaną rodaczkę Elinę Switolinę i w sobotę powalczy o 1/8 finału.

– Odmienił moje myślenie – to była pierwsza rzecz, którą zmienił. Moim zdaniem właśnie to jest najważniejsze w naszym sporcie. Poprawił moje nastawienie mentalne, ponieważ jest świetnym psychologiem. Dał mi ogromną pewność siebie. Czasami wierzy we mnie bardziej, niż ja sama wierzę w siebie. I to jest jeden z powodów, dla których jest moim trenerem – zachwalała Ukrainka Celta w niedawnym wywiadzie dla strony WTA.

Najsłynniejszą tenisistką w tym gronie, którą prowadzi Polak, jest oczywiście ta trzecia – Naomi Osaka. Była liderka światowego rankingu i czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa od roku pracuje z Tomaszem Wiktorowskim; Japonka, wzbudzająca wielkie zainteresowanie także swoimi tenisowymi strojami, w dwóch pierwszych meczach nie straciła jeszcze seta i w piątek powalczy o 1/8 finału, czyli swój rekord na londyńskiej trawie.

Jedynaczka już w domu

Jedyny polski trener prowadzący rodzimą zawodniczkę, Andrzej Kobierski (Magdalenę Fręch), pożegnał się z Wimbledonem w 1. rundzie. Pozostałe nasze tenisistki w Londynie pracują pod okiem obcokrajowców: Iga Świątek – Hiszpana Francisco Roiga, Maja Chwalińska – Czecha Jaroslava Machovsky'ego, a Magda Linette – Brytyjczyka Marka Gellarda, choć ten ostatni do spółki z Agnieszką Radwańską, prywatnie żoną... Dawida Celta.

Tomasz Mucha

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się