Polska dominacja
Cztery nasze drużyny walczą o awans do turnieju finałowego. Jedna z nich na pewno w nim zagra!
Lublinianie w tym sezonie mają patent na PGE Projekt Warszawa. Fot. PressFocus
Po raz pierwszy w historii zdarzyło się, by cztery zespoły z jednego kraju grały w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. W gronie ośmiu najlepszych ekip Europy znalazły się: Aluron CMC Warta Zawiercie, PGE Projekt Warszawa, debiutując w rozgrywkach Bogdanka LUK Lublin oraz Asseco Resovia.
Do polskiego starcia dojdzie w Warszawie. PGE Projekt podejmie Bogdankę LUK. To oznacza, że w Final Four na pewno zagra polska ekipa.
Warszawianie w poprzedniej rundzie stoczyli pasjonującą i heroiczną walkę z triumfatorem z 2024 roku Itasem Trentino. Wyeliminowali go po dwóch tie-breakach i „złotym secie”. Lublinianie są w nieco bardziej komfortowej sytuacji, bo mieli więcej czasu na odpoczynek. Zajmując pierwsze miejsce w grupie wywalczyli bowiem bezpośredni awans do ćwierćfinału i ominęli baraże. Ich akcje stoją wyżej. W tym sezonie w PlusLidze już dwukrotnie pokonali stołeczny zespół. - Nasze mecze w PlusLidze z Bogdanką nie były złe. W pierwszym z powodu choroby mieliśmy dostępnych tylko siedmiu graczy. W meczu u siebie, który przegraliśmy 1:3, obie drużyny zagrały dobrze, ale popełniliśmy zbyt wiele niewymuszonych błędów. Teraz ćwierćfinały Ligi Mistrzów i to będzie nowa historia – stwierdził na stronie Europejskiej Konfederacji Siatkówki, CEV, Jurij Semeniuk, środkowy PGE Projektu.
W środę siatkarskie święto będzie miało miejsce w Rzeszowie. Asseco Resovia podejmie Ziraat Bankkart Ankara z Tomaszem Fornalem oraz genialnym holenderskim Bombardierem Nimirem Abdel-Azizem w składzie. Będzie to też rewanż za poprzedni sezon. Wtedy w finale Pucharu CEV lepszy okazał się turecki zespół. - To bardzo ważne spotkanie, bo wiemy, jak potem trudno jest grać w Turcji. Wiemy, jaka jest atmosfera w hali w Ankarze, bo graliśmy tam rok temu finał Pucharu CEV – ocenił Klemen Cebulj, przyjmujący rzeszowskiego zespołu. - Nasza drużyna jest zbudowana na sukcesy i na wielkie mecze. Wszyscy tego tutaj od nas oczekują i my sami od siebie też. To jest coś po co gramy i po co codziennie trenujemy. Przed nami duża okazja na sukces i będziemy robić wszystko, żeby tę szansę wykorzystać – dodał.
Trudne zadanie czeka w środę też Aluron CMC Wartę, który w Civitanovej zmierzy się z Cucine Lube, którego gwiazdą jest jeden z najzdolniejszych siatkarzy młodego pokolenia na świecie, Bułgar Aleksandar Nikołow.
(mic)
ĆWIERĆFINAŁY
◾ LAS PALMAS, 20.00: Guaguas – Sir Sicoma Ponini Perugia
◾ CIVITANOVA, 20.30: Cucine Lube - Aluron CMC Warta Zawiercie
