Połowa drogi...
Wciąż jesteśmy bardzo daleko, ale nasza dyscyplina jest nieobliczalna – stwierdził przed rewanżem w Lublinie Bartosz Bednorz, przyjmujący PGE Projektu Warszawa.
Jakub Kochanowski (z lewej) i Bartosz Gomułka liczą, że po meczu w Lublinie humor wciąż im będzie dopisywał. Fot. Weronika Morciszek/PressFocus
Przed nami ćwierćfinałowe rewanże. O krok od awansu są PGE Projekt Warszawa oraz Aluron CMC Warta Zawiercie.Stołeczna ekipa przed tygodniem pokonała u siebie Bogdankę LUK Lublin 3:1. Do awansu do półfinału potrzebuje dwóch wygranych setów. Bogdanka LUK musi z kolei zwyciężyć 3:0 lub 3:1, a następnie także w „złotym secie”, by znaleźć się w najlepszej czwórce. - Zespół z Lublina jest jednym z najlepszych na świecie, a do tego będzie grać rewanż u siebie, więc będzie naprawdę bardzo trudno. Jeszcze nie popadłbym w hurraoptymizm, tylko cierpliwie robił swoje każdego dnia i pojechał tam i zagrał naszą najlepszą siatkówkę. Jeszcze nie przyznawajmy sobie żadnych biletów. To, że pierwsze spotkanie wygraliśmy za trzy punkty, to oczywiście super, jest to bardzo budujące, natomiast trzeba zachować chłodną głowę – zauważył Bartosz Bednorz. - Po takim wyniku (1:3 – przyp. red.), niestety, musimy zrobić wszystko, żeby wygrać rewanż za trzy punkty i potem liczyć, że w „złotym secie” też pokonamy przeciwników. Nie spuszczamy głów, zrobimy wszystko, żeby rywali dopaść w swojej hali - zapowiedział rozgrywający Bogdanki LUK, Marcin Komenda.
Jurajscy Rycerze podejmują w Sosnowcu Cucine Lube Civitanova. We Włoszech zagrali perfekcyjnie. Wygrali 3:0, wzbudzając podziw i niedowierzanie. Przed rewanżem są faworytami, ale… - To jeszcze nie koniec. Rywale na pewno będą bardzo mocno walczyć – przestrzegł Miguel Tavares Rodrigues, rozgrywający Aluronu CMC Warty. Dodajmy, że Zawiercianie w niedzielę przeżyli już zimny prysznic. W pierwszym meczu play offu nieoczekiwanie przegrali z ZAKSĄ 2:3 i od razu postawili się pod ścianą.
Z naszych drużyn w najtrudniejszym położeniu jest Asseco Resovia, która przed własną publicznością przegrała 0:3 z Ziraatem Bankkart Ankara, z reprezentantem Polski Tomaszem Fornalem w składzie. – Musimy po prostu jechać do Ankary i starać się odwrócić losy tej rywalizacji. To jest trudna sytuacja, sami sobie w pewnym stopniu ją stworzyliśmy, ale to jest dwumecz. Jesteśmy w połowie - podkreślił rozgrywający Asseco Resovii Marcin Janusz.
ĆWIERĆFINAŁY
◼ PERUGIA, 20.30: Sir Sicoma Monini - Guaguas Las Palmas
