Polonia do ekstraklasy!?
Beniaminek z Bytomia zakończył rok pewną wygraną z Chrobrym i przezimuje tylko za plecami liderującej Wisły Kraków! Co wiosną zrobi z tym następca Łukasza Tomczyka?
Piłkarze Polonii zakończyli znakomity rok cenną wygraną. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
Łukasz Tomczyk! Łukasz Tomczyk! - niosło się głośno w niedzielny wieczór przy ulicy Piłkarskiej w Bytomiu. Kibice Królowej Śląska podziękowali w ten sposób trenerowi Polonii za znakomity rok i... praktycznie się z nim pożegnali. Niebiesko-czerwoni w czerwcu wygrali rozgrywki w II lidze, a pół roku później zameldowali się na 2. miejscu o klasę wyżej, potwierdzając ekstraklasowy sportowy potencjał. Ale wiosną dzieło Tomczyka spróbuje kontynuować już ktoś inny na ławce. - Kibice dali od początku taki szoł, że ja wiedziałem, że my tu dzisiaj bramki nie stracimy - zachwalał bytomskich fanów odchodzący do Rakowa (choć wciąż nieoficjalnie) szkoleniowiec Niebiesko-czerwonych, który na pomeczowej konferencji dziękował całej społeczności bytomskiej i wszystkim w klubie; oficjalnie tylko za całą rundę…
Kwadrans i załatwione
Na boisku gospodarze nie zmarnowali okazji awansu na 2. miejsce i po raz drugi w tym sezonie pokonali inną rewelację sezonu, Chrobrego (w lipcu w Głogowie wygrali 1:0). I to oni do wiosennego wyścigu o ekstraklasę ruszą z pozycji, która przed sezonem wydawała się czymś z gatunku science-fiction.
Kto wie, jak ułożyłby się mecz, gdyby goście w 8 minucie nie zrobili lepszego użytku z błędu Polonii i obiecująco zapowiadającej się kontry, ale Kacper Laskowski zza pola karnego na szczęście dla miejscowych uderzył niecelnie. Z tego alarmu bytomianie wyciągnęli najlepszy możliwy wniosek i w ciągu trzech minut praktycznie rozstrzygnęli losy spotkania!
Najpierw Konrad Andrzejczak wykorzystał świetną akcję na skrzydle i dośrodkowanie Lucjana Zielińskiego. Dawid Arndt nie zdążył jeszcze się otrzepać po nieskutecznej interwencji, gdy musiał wyciągać piłkę z siatki po raz drugi po akcji - kopii: tym razem w roli podającego wystąpił Kacper Terlecki, a skutecznie z 5 metrów główkował Jakub Arak, dla którego był to 9. gol w sezonie, a 6. w piątym kolejnym meczu ligowym - gdy w minioną środę 30-latek nie trafił do bramki rywala, Polonia odpadła w Świdniku w 1/8 finału Pucharu Polski...
Problemy z celownikiem
W bramce Polonii na posterunku zwykle był Axel Holewiński, który m.in. w 31 minucie odbił groźny strzał Szymona Bartlewicza. Na sztucznej i śliskiej nawierzchni goście potrafili wypracować okazje strzeleckie, ale mieli problem z wyregulowaniem celowników. Najbliżej szczęścia już w doliczonym czasie był debiutant, Kuba Szabłowski, ale on też z bliska nie trafił w światło bramki.
Bliski za to podwyższenia wyniku dwukrotnie był Zieliński. Jeszcze przed przerwą uprzedził wybiegającego z bramki Arndta, ale piłka minęła słupek, a sędzia… ukarał pomocnika Polonii niezrozumiałą żółtą kartką za faul na golkiperze Chrobrego. A w 61 minucie huknął z narożnika pola karnego, ale spod poprzeczki piłkę wyciągnął czujny Arndt. Gospodarze nie ustawali z chęci zdobycia trzeciego gola - bliski szczęścia byli Arak, który nieczysto trafił w piłkę i ta padła łupem bramkarza, oraz Oliwier Kwiatkowski i Tomasz Gajda - obaj minimalnie niecelnie.
Bytomian czekają radosne i niepewne zarazem święta - drugi zespół I ligi czeka na nowego trenera.
Tomasz Mucha
ZDANIEM TRENERÓW
Łukasz TOMCZYK: - Mecz bardzo piłkarski, było dużo sytuacji, ataków, stałych fragmentów. Dobrze weszliśmy w spotkanie, z naszą energią, nastawieniem, z realizacją planu, potem przeciwnik doszedł do głosu. Ale jesteśmy kompleksowi i dzisiaj wygraliśmy nie tylko atakiem, ale też obroną.
Łukasz BECELLA: - Pierwsze 20 minut było kluczowe, przeciwnik narzucił nam swoje warunki i zdobył dwie podobne bramki po stratach w bocznych sektorach. Mimo to cieszę się, że graliśmy do końca o korzystny wynik. Obie drużyny zasłużyły, by grać o wicelidera, to był mecz niesamowitej walki. Dla nas to kolejna lekcja pokory.
OCENA MECZU⭐ ⭐
◼ Polonia Bytom - Chrobry Głogów 2:0 (2:0)
1:0 - Andrzejczak, 10 min (głową), 2:0 - Arak, 13 min (głową)
POLONIA: Holewiński – Matić (84. Szymusik), Krzyżak, Szymański - Michalski, Łabojko, Terlecki (68. Kwiatkowski), Zieliński (84. Stefański) - Gajda - Arak (85. Burkiewicz), Andrzejczak (78. Wojtyra). Trener Łukasz TOMCZYK.
CHROBRY: Arndt – Tupaj, Gricz, Mazur – Bartlewicz (58. Grzelak), Lewkot (65. Strózik), Mandrysz (86. Bonecki), Nowakowski - Ibe-Torti (65. Ozimek), Janczukowicz (86. Szabłowski), Laskowski. Trener Łukasz BECELLA.
Sędziował Sebastian Krasny (Kraków). Widzów 1020. Żółte kartki: Michalski, Zieliński, Szymański, Burkiewicz - Tupaj, Janczukowicz, Grzelak, Gricz.
