Polka pomogła w rekordzie
Keely Hodgkinson ustanowiła w Lievin halowy rekord świata na 800 metrów. We Francji dobrze pobiegli Pia Skrzyszowska i Maciej Wyderka.
Keely Hodgkinson wymazała rekord, który trwał od dnia, w którym się... urodziła! Fot. Li Jing/Xinhua / Press Focus
LEKKA ATLETYKA
Rywalizacja na 800 m kobiet była znakomitym zwieńczeniem czwartkowego mityngu w Arena Stade Couvert w Lievin – hali, w której na przestrzeni lat padło wiele rekordów świata.
Keely Hodgkinson przebiegła dystans w 1.54,87, poprawiając rekord świata o niemal sekundę. Poprzedni wynosił 1.55,82, a statystykom lekkiej atletyki nie umknęło, że Słowenka Jolanda Ceplak ustanowiła go 3 marca 2002, czyli... w dniu narodzin Brytyjki. Znaczący udział w tym sukcesie miała Polka Anna Gryc, która nadawała tempo przez 500 metrów.
Na własne konto biegła Anna Wielgosz. Halowa mistrzyni Europy z ubiegłego roku finiszowała szósta z czasem 2.00,70 i wypełniła minimum na halowe mistrzostwa świata w Toruniu (20-22 marca). Hodgkinson, mistrzyni olimpijska z Paryża, zdeklasowała konkurentki – drugą na mecie Szwajcarkę Audrey Werro wyprzedziła o prawie 4 sekundy (1.58,38).
Drugie miejsca w elitarnym gronie we Francji zajmowali Pia Skrzyszowska w finale na 60 m przez płotki i Maciej Wyderka na 800 metrów. Warszawianka finiszowała druga w czasie 7,83 sek, o 4 setne za plecami dwukrotnej halowej mistrzyni świata na 60 m ppł i rekordzistki świata Devynne Charlton z Bahamów (7,79). Ale Polka wciąż pozostaje liderką tabel w tym sezonie dzięki 7,78 uzyskanemu 3 lutego w Ostrawie. Trzecia w Lievin tylko o jedną setną za Skrzyszowską ukończyła rywalizację złota medalistka MŚ na 100 m ppł Szwajcarka Ditaji Kambundji.
Na dystansie 800 metrów nie udało się Maciejowi Wyderce zrewanżować Eliottowi Crestanowi za bieg w Ostrawie, w którym Belg pobiegł najszybciej w tym sezonie na świecie (1.43,83), a drugi na mecie biegacz z Piekar Śląski ustanowił rekord Polski (1.44,07). W czwartek bieg przez ponad 500 metrów prowadził Patryk Sieradzki, a Crestan wygrał po raz trzeci z rzędu w Lievin, tym razem z rekordem mityngu 1.43,91. Wyderka ponownie zajął drugą lokatę – 1.44,64, a za Polakiem finiszował Algierczyk Slimane Moula – 1.44,80.
Grek Emmanouil Karalis, podopieczny Marcina Szczepańskiego, skoczył najwyżej w tym roku o tyczce – 6,00. Warto przy tej okazji dodać, że sezonu pod dachem nie rozpoczął jeszcze rekordzista świata, Szwed Armand Duplantis, który jednakzapowiedział udział w marcowych halowych mistrzostwach świata w Toruniu.
Zawody w Lievin były przedostatnim w tym sezonie „złotym” mityngiem w cyklu World Athletics Indoor Tour, odpowiedniku Diamentowej Ligi na stadionie. Ten ostatni, Copernicus Cup, odbędzie się w niedzielę w Toruniu, z liczniejszym udziałem reprezentantów Polski niż w czwartek we Francji.
Tomasz Mucha
