Polak w roli... turysty?

Powołany w atmosferze skandalu Michał Jasiczek jedyny start na igrzyskach zakończył po... 23 sekundach.

W taki sposób Michał Jasiczek zakończył start na tegorocznych igrzyskach Fot. ANNA SZILAGYI/ PAP

NARCIARSTWO ALPEJSKIE

O Michale Jasiczku było głośno przed igrzyskami. W kadrze pojawił się w ostatniej chwili, gdy Polski Komitet Olimpijski zmienił decyzję Polskiego Związku Narciarskiego i zamiast Piotra Habdasa wpisał Jasiczka właśnie.

„Jest to bardzo krzywdzące dla zawodnika, kiedy decydują czynniki pozasportowe. Michał Jasiczek generalnie w tym sezonie nie dojeżdża do mety, pojedzie na wycieczkę, która się nazywa igrzyska olimpijskie" - pisał w liście do PKOl Michał Habdas, ojciec Piotra.

W poniedziałek 31-latek wystąpił w swojej jedynej konkurencji - na trasie slalomu w Bormio. Przygoda trwała 23 sekundy. Polak niedługo po starcie wypadł na jednej z bramek i zakończył udział w zawodach. Niewielkim usprawiedliwieniem jest fakt, że warunki na trasie przejazdu były trudne -z 96 zgłoszonych do rywalizacji zawodników pierwszy przejazd ukończyło zaledwie 46.

To już kolejna olimpiada, którą nasz zawodnik kończy w ten sposób. Statystycy szybko obliczyli, że ostatni ukończony przez Polaka slalom mężczyzn podczas ZIO miał miejsce 12 lat temu w Soczi! Jasiczek nie ukończył zawodów ani w Pekinie (2022), ani cztery lata wcześniej w koreańskim Pjongczangu.

Złoto w slalomie wywalczył Loic Meillard. Na półmetku Szwajcar był drugi, do prowadzącego Atle Lie McGratha tracił 0,59 sek. W drugiej próbie uzyskał najlepszy czas, ale musiał czekać na to, co pokaże 25-letni Norweg. Lider klasyfikacji slalomu w Pucharze Świata rozpoczął dynamicznie, ale popełnił błąd - zahaczył o tyczkę i wypadł z trasy, tracąc szansę na życiowy sukces. Z wściekłości w połowie trasy rozrzucił sprzęt, a następnie odszedł w bok stoku i położył się pod siatkami ochronnymi, z dala od ludzi.

29-letni Szwajcar wygrał łącznym czasem 1:53,61. Srebro wywalczył Austriak Fabio Gstrein ze stratą 0,35, a brąz Norweg Henrik Kristoffersen - strata 1,13.

Meillard wywalczył w tegorocznych igrzyskach trzy medale - oprócz poniedziałkowego złota również srebro w kombinacji drużynowej z Marco Odermattem oraz brąz w slalomie gigancie.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się