POLACY ZA GRANICĄ +TŁOKI IDĄ PO REKORD
POLACY ZA GRANICĄ
Generazione Vincente Napoli Basket przegrał na wyjeździe z Givova Scafati Basket 85:91. Mecz w Beta Ricambi Arena miał bardzo ciekawy przebieg, zespół Igora Milicicia (trener kadry biało-czerwonych) gonił rywali, zmniejszał straty, ale ostatecznie przegrał 6 oczkami.
Michał Sokołowski zdobył 16 punktów i był drugim strzelcem zespołu spod Wezuwiusza. Skrzydłowy drużyny narodowej przebywał na parkiecie 35 minut. Trafił wszystkie trzy rzuty za dwa punkty, oraz jedną trójkę (na 4 próby), dodatkowo zdobył 7 punktów z rzutów wolnych. Miał także 5 zbiórek i 1 asystę. To dwunasta kolejka włoskiej Serie a1 i piąta porażka Napoli. Zespół Sokołowskiego i Milicicia jest na 5. miejscu w tabeli.
Liga grecka w miniony weekend pauzowała, najbliższe mecze przewidziano na weekend nadchodzący. Panathinaikos z Aleksandrem Balcerowskim w składzie zagra dzień przed Wigilią z AS Karditsas. Ateńczycy grali jednak w Eurolidze, wygrali na wyjezdzie z LDLC ASVEL Villeurbanne89:81. Balcerowski był na boisku nieco ponad 7 minut, nie zdobył punktów, nie oddał nawet rzutu. Zaliczył jedynie 1 zbiórkę i blok. Panathinaikos po 14 meczach z bilansem 7:7 zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli.
W lidze hiszpańskiej Casademont Saragossa pokonał w Pabellón Municipal de Deportes w Palencia (Kastylia) zespól Zunder 88:80. Tomasz Gielo grał 20 minut, zdobył 3 punkty, miał na koncie 3 zbiórki. Casademont zajmuje 12. miejsce w Lidze ACB, ma bilans 6-8.
Wygrał także Dreamland Gran Canaria, w którym występuje AJ Slaughter. Drużyna z Wysp Kanaryjskich pokonała u siebie Surne Bilbao 83:75. Slaughter zdobył 4 punkty, chybił wszystkie trzy rzuty zza łuku, miał 3 zbiórki i 1 asystę. Dreamland jest na 6. miejscu w tabeli (bilans 8:6). Prowadzi Real Madryt.
W Bundeslidze gra Aleksander Dziewa. Jego Veolia Hamburg Towers wygrała u siebie z Tigers Tubingen 94:86. Dziewa zdobył 6 punktów, miał 2 zbiórki, 1 asystę. Skuteczność z gry Polaka pozostawiała wiele do życzenia - trafił 2 z 6 rzutów. Wskaźnik efektywności wyniósł ledwie 3 punkty. Towers są obecnie na 5. miejscu w tabeli (bilans 7:4). Liderem pozostają Niners Chemnitz, którzy przegrali tylko raz w 11 meczach.
W dwunastej kolejce AdmiralBet ABA League (liga Śródziemnomorska) Partizan pokonał w Belgradzie Buducnost Voli Podgorica 96:83. Mateusz Ponitka był na parkiecie blisko 17 minut, zdobył 5 punktów (33-procentowa skuteczność z gry), dodał do tego 1 zbiórkę i 3 asysty.
Z kolei w Eurolidze zespół Ponitki wygrał w Kownie z Żalgirisem (93:85), ale kapitan naszej reprezentacji nie rozegrał wielkiego spotkania - zdobył tylko 2 punkty, miał 1 zbiórkę i 1 asystę. Partizan jest na czwartym miejscu w tabeli.
(pp)
TŁOKI IDĄ PO REKORD
NBA
Czy Detroit Pistons pobiją rekord? Chodzi o bardzo niechlubny wynik największej liczby porażek z rzędu w historii NBA. W poniedziałek Tłoki przegrały z Atlanta Hawks i to już ich 24. kolejna porażka. W tym momencie znaleźli się na odległość dwóch porażek od wyrównania najgorszego wyniku w dziejach ligi - 26 razy z rzędu przegrały Cleveland (2010/11) i Philadelphia (2013/14). Warto jeszcze dodać, że aż 28 przegranych mieli 76ers, ale to z kolei było na przełomie dwóch sezonów (2014-15 i 2015-16).
Wszystkie te rekordy mogą wymazać Pistons. Jak obliczyła stacja CBS, niechlubny rekord może zostać pobity jeszcze w tym roku. Jeśli wszystko pójdzie źle, to Pistons tuż przed Sylwestrem - po meczu z Raptors - mogą w pojedynkę znaleźć się na szczycie listy najgorszych klubów w historii. Jest też pozytywny scenariusz - w najbliższy czwartek zespół trenera Monty Williamsa w Little Caesars Arena w Detroit podejmować będzie Jazzmenów z Utah, którzy mają bardzo przeciętny bilans (10-17 w sumie, a 2-12 na wyjazdach) i spróbują przerwać fatalną serię.
Z poniedziałkowej serii spotkań warto wspomnieć o osiągnięciu Los Angeles Clippers, którzy w hali w Indianapolis popisali się niesamowitą skutecznością, zdobywając aż 151 punktów! Co ciekawe, to Indiana jest obecnie najlepszym zespołem w ofensywie w całej lidze, a Clippers pokonali gospodarzy ich własną bronią. Trio kluczowych zawodników zdobyło w sumie aż 90 punktów - James Harden (35), Kawhi Leonard (28) i Paul George (27). To ósma wygrana z rzędu zespołu z Los Angeles, podczas gdy ich rekord wynosi 10 kolejnych zwycięstw (odniesionych w sezonie 2015/16).
W Denver spotkali się dwaj czołowi zawodnicy z Europy i jednocześnie dwaj wielcy pretendenci do tytułu MVP. Nuggets z Nikolą Jokiciem w składzie pokonali Dallas prowadzone przez Lukę Doncicia. Aktualni mistrzowie byli zdecydowanie lepsi, wygrali 130:104. Serb zdobył tylko 8 punktów, miał 9 zbiórek i 7 asyst, ale miał wsparcie w Aaronie Gordonie, Jamalu Murrayu i Reggie Jacksonie, którzy we trójkę zdobyli 63 oczka. W Dallas Słoweniec Doncić nie zawiódł (38 punktów, 11 zbiórek, 8 asyst).
Poniedziałek: Atlanta - Detroit 130:124, Cleveland - Houston 135:130 (po dogr.), Denver - Dallas 130:104, Indiana - LA Clippers 127:151, LA Lakers - New York 109:114, Miami - Minnesota 108:112, Oklahoma City - Memphis 116:97, Philadelphia - Chicago 104:108, Sacramento - Washington 143:131, Toronto - Charlotte 114:99, Utah - Brooklyn 125:108.
(pp)
